poniedziałek, 20 marca 2017

[ZAPOWIEDŹ WYDAWNICZA] "Ironia losu" – Katarzyna Misiołek


Silny głos w literaturze kobiecej. Ironia losu Katarzyny Misiołek porusza emocje, pokazuje nadzieje i obawy, które kryją się w każdym z nas. Decyzje Marzeny (i ich brak) zmienią jej beztroskie życie bardziej, niż mogła się tego spodziewać. Premiera już 22 marca.

Niejedna kobieta zazdrości Marzenie spokoju i szczęścia, pięknego domu i kochającego męża. Fakt, że Marzena ma młodszego o osiem lat kochanka, niczego nie zmienia. Tak przynajmniej jej się wydaje. Mąż jest lekarzem, więc długie godziny spędza na szpitalnych dyżurach. Dzięki temu Marzena może bezpiecznie widywać się z Jackiem, bez obawy, że zostaną nakryci. Jednak z każdym spotkaniem kochanek staje się bardziej nachalny i zajmuje coraz więcej miejsca w poukładanym życiu Marzeny.
Namiętny, ale toksyczny związek zmusza kobietę do kłamstw, przez które traci kontakt z najbliższymi. Marzena chce opuścić kochanka, lecz niezaspokojona potrzeba bliskości nie pozwala jej odejść. Mąż, choć nieświadomy zdrady, dostrzega zmiany w nastroju i zachowaniu żony. Miłosny klincz trojga bohaterów musi w końcu doprowadzić do tragedii.

Ironia losu Katarzyny Misiołek to przejmująca historia o ludzkiej potrzebie szczęścia i szczerości. Napisana z niezwykłą wrażliwością powieść ukazuje losy trojga dorosłych bohaterów, którzy chcą poczuć spełnienie w miłości. Autorka przedstawia uniwersalną opowieść o zawiedzionych nadziejach, kolejny raz potwierdzając, że ludzka natura nie ma przed nią tajemnic. Dzięki niebywałej wnikliwości Misiołek pokazuje nie tylko dramat bohaterów, ale również wpływ zdarzeń na ich rodzinę i bliskich. Ironia losu w sugestywny i realistyczny sposób przedstawia prawdę, że tragedia rzadko kiedy dotyka tylko jednej osoby.


Katarzyna Misiołek od debiutu literackiego w 2014 roku umacnia swoją pozycję, jako nowy głos literatury kobiecej. Jej powieści Niekochana, Ostatni dzień roku oraz Dziewczyna, która przepadła wprowadzają nowy typ bohaterek – silnych kobiet, które jednak bardzo łatwo można zranić. Autorka nie boi się tematów trudnych i kontrowersyjnych, czego dowiodła w bestsellerowej dwuczęściowej opowieści o losach kobiety porwanej przez psychopatę (Ostatni dzień roku oraz Dziewczyna, która przepadła). Najnowsza książka Ironia losu to historia osobistych dramatów, które dzieją się tuż obok nas.

Katarzyna Misiołek – krakowianka i filolog polski z wykształcenia. Przez kilka lat mieszkała w Rzymie. Po powrocie do kraju rozpoczęła współpracę z wydawnictwami prasowymi, wcześniej bywała tłumaczką, radiową pogodynką i hostessą. Interesuje się turystyką, psychologią, medycyną niekonwencjonalną i tarotem. W wydawnictwie MUZA dotychczas ukazały się jej trzy powieści: Niekochana (2014), Ostatni dzień roku (2015) oraz Dziewczyna, która przepadła (2016).


Ogromnie się cieszę! Będę miała przyjemność przeczytać i zrecenzować dla Was najnowszą powieści Katarzyny Misiołek. Liczę na potężną dawkę emocji bowiem Autorka doskonale porusza się po zakamarkach ludzkiej psychiki, czuję, że to będzie znakomita lektura! Skusicie się? 

niedziela, 19 marca 2017

[RECENZJA] „Nie czas na zapomnienie” – Agnieszka Walczak-Chojecka


„Bywają sny, które nigdy nie powinny się przyśnić, wspomnienia, co ranią pamięć, próżne nadzieje, które odbierają siły”.

Wojna w byłej Jugosławii pochłonęła tysiące niewinnych ofiar, miliony ludzi skazała na emigrację. Odbiła bolesne piętno w sercach i umysłach tych, którym udało się przetrwać. Ci, którzy brali czynny udział we wspomnianym krwawym konflikcie, dopuścili się licznych gwałtów i rozbojów na ludności cywilnej, dokonali straszliwych czystek etnicznych, dając kolejne świadectwo na to, że wojna wyzwala w ludziach najgorsze instynkty…
„W tym piekle liczył się tylko zysk, wszystkie układy, przyjaźnie i pakty pękały jak bańki mydlane. „Oko za oko, ząb za ząb” stało się jedyną regułą”. (str. 34)
„[…] nienawiść budzi w człowieku straszną siłę”. (str. 58).
Nie czas na zapomnienie to kontynuacja bałkańskiej sagi, którą rozpoczął pierwszy tom pt.: Nie czas na miłość. Fabuła książki osadzona jest nadal w XX wieku, w latach 90. Jednakże tym razem powieść koncentruje się na apogeum bałkańskiego konfliktu, ukazując ogromną udrękę, przerażenie społeczeństwa żyjącego w obliczu zagrożenia, w nieustannej trwodze o własne i swoich bliskich życie. Cierpią z głodu, utraty bądź zaginięcia krewnych i przyjaciół, braku perspektyw, wobec stale czyhającego niebezpieczeństwa. Wielu ludzi szuka schronienia poza skonfliktowanym krajem, emigracja wydaje się jedyną sposobnością, aby uchronić się przed perspektywą bezdusznej śmierci. Akcja rozgrywa się zarówno na Bałkanach, jak i w Polsce, gdzie od lat mieszka matka Dragana, uznanego za poległego podczas skoku z mostu w Sarajewie. Jasmina przekonana o śmierci ukochanego w towarzystwie przyjaciela wyrusza w nieznane, próbując po drodze odnaleźć zaginionego ojca. Ostatecznie trafia do domu babci Dragana, gdzie próbuje odnaleźć spokój i odbudować zrujnowane życie. Czy Jasminie uda się zapomnieć o ukochanym, odzyskując utraconą wolność u boku innego mężczyzny? Czy jednak los przygotował dla niej zupełnie inny scenariusz?

„Zamykam krajobraz
Okaleczonego miasta
Powiekami
Spływa mi do wewnątrz
Cienką stróżką
Jeszcze nie wie,
Że stąd nie ma
Ucieczki”. (str. 139).
„Bo życzliwość obcych ludzi nigdy nie wydaje się tak bezbrzeżna, jak miłość najbliższej rodziny, a krajobrazy w obcych stronach tak piękne, jak te za oknem własnego domu”. (str. 330).
Agnieszka Walczak-Chojecka bardzo zgrabnie łączy fikcję literacką z faktami historycznymi, zupełnie zacierając granicę między własną wyobraźnią a autentycznymi epizodami. Nie czas na zapomnienie to nasycona dynamicznie rozwijającą się akcją powieść, wydobywająca z czytelnika pełną paletę emocji. Ta książka chwilami przeraża, przypominając odbiorcy, jak wielkim okrucieństwem i bezwzględnością nacechowany był bratobójczy konflikt na Bałkanach. Autorka stworzyła nie tylko rzeczywisty, ale i wyjątkowo poruszający klimat kreując historię Jasminy i Dragana. Wplatając w fabułę bardzo krwawe, okrutne wydarzenia takie, jak między innymi zniszczenie Starego Mostu w Mostarze, czy masakry na targu Markale i w okolicach Srebrnicy pisarka daje świadectwo, które może stanowić swoisty hołd pamięci o ludziach, którzy zostali wymordowani w wyjątkowo okrutny sposób. Ta książka ma w sobie dotkliwy przekaz, ukazujący nie tylko potęgę zła, czy też bolesność tkwiących w sercu odłamków nieustannie przypominających o traumie, ale i siłę nadziei, miłości, która stoi ponad wszelkimi podziałami. Zarówno opisy wojennej rzeczywistości, jak i narracja stanowią o ekspresyjnych umiejętnościach autorki. Książkę czyta się z zapałem, nieustannym niepokojem i napięciem, ta historia zapada mocno w pamięć, szarpie emocje, porusza do głębi i zaskakuje siłą przekazu. 
„Mosty... Dwa brzegi rzeki wydają się ze sobą związane na zawsze. Nagle pęka betonowa wstęga i brzegi stają się odległe, jakby nigdy wcześniej nie dzieliły wspólnego losu. Tak jak ludzie, których jeszcze przed chwilą łączyło silne uczucie, a teraz nie chcą pamiętać swoich imion. Przyjaźń, która zmieniła się w chęć zemsty, miłość przemieniona w nienawiść...”. (str. 10). 

Nie czas na zapomnienie Agnieszki Walczak-Chojeckiej to poruszająca powieść, która w zajmujący sposób przybliża dramatyzm wojny w byłej Jugosławii. Pisarka nie opowiada się po żadnej ze stron konfliktu, opisując prawdziwe wydarzenia, pozostawia czytelnikowi miejsce na własne refleksje. Mimo że fabuła porusza bolesne tematy, książkę czyta się z ogromną swobodą bowiem autorce, udało się utrzymać lekki, chociaż chwilami bardzo dosadny styl. Ta książka nasycona jest także miłością do teatru, poezji i muzyki, można w niej znaleźć ujmujące fragmenty wierszy i piosenek. Zakończenie jest kwintesencją tego, czego szukamy w literaturze, zaskakuje i wzmaga apetyt, aby sięgnąć po kolejny tom. Skusicie się? 
„Wszyscy patrzyli na Bałkany obojętnie, odwracali oczy, by nie widzieć, że krew płynie już nie strumykiem, a całą rzeką”. (str. 195).
„Wojna zabrała im wszystkim młodość, miłość, a w zamian dała tylko poranioną pamięć. Niezależnie od tego, jak nazywali swojego Boga, w którą stronę zwracali twarz przy modlitwie i czy w ogóle robili znak krzyża, wszyscy byli przegranym pokoleniem”. (str. 368). 
________________________________________________________________________________

Kategoria: literatura współczesna / obyczajowa 

Wydawnictwo: FILIA
Cykl: saga bałkańska / tom II 
Rok wydania: 2017
ISBN 978-83-8075-200-9
Liczba stron: 384
Moja ocena: 7,5/10 

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji 
serdecznie dziękuję:



sobota, 18 marca 2017

[ZAPOWIEDŹ] "Różany" – Bogna Ziembicka


Porywająca saga, od której trudno się oderwać.

Pierwszy tom sagi ukazał się w 2012 roku i został bardzo ciepło przyjęty przez czytelników, dlatego też w kolejnych latach pojawiały się następne tomy: Wiosna w Różanach, Tylko dzięki miłości, Bądź przy mnie i ostatni Na zawsze Różany.

Wszystkie pięć tomów w dwóch książkach.

W grudniu 2016 roku Wydawnictwo Jak wydało kompletną sagę Bogny Ziembickiej – pięć tomów w dwóch książkach!

Opis: 
Saga Różany to nie-zwykły romans, dający do myślenia, inteligentnie napisany z niezwykłą dbałością o realia i z wieloma nieoczekiwanymi elementami. Jest to zaczynająca się na początku XX wieku, kończąca zaś współcześnie opowieść o losach Zosi Boruckiej, jej niani Zuzanny Hulewicz oraz jej przyjaciółki Marianny Milejko. Trzy kobiety z trzech różnych pokoleń wiąże podkrakowska wieś Różany i położony w niej dwór.

Przedwojenny i współczesny Kraków, brytyjska Tanganika, Prusy Wschodnie, hitlerowskie Niemcy, Rosja sowiecka, a przede wszystkim Różany, i na ich tle historia trzech niezwykłych kobiet. W sagach takich jak ta można poczuć smak międzywojnia, zanurzyć się w świecie, który na zawsze przeminął.

Streszczenie tomów: 

Pierwszy tom sagi Droga do Różan opowiada o Zosi Boruckiej, która razem z ojcem i nianią prowadzi gospodarstwo ogrodnicze i pensjonat w podkrakowskich Różanach. Po sąsiedzku mieszka jej przyjaciółka Marianna, nadużywająca whisky, nieco cyniczna 40-latka, i zakochany w Zosi malarz Eryk. Pewnego dnia do Różan przyjeżdża Krzysztof, wielka miłość Zosi, jednak nie po to, by jej się oświadczyć (na co domownicy mają nadzieję), lecz po odbiór starego długu. Ponieważ rodzina Zosi nie ma pieniędzy, dom zostaje sprzedany, a Zosia z ojcem i nianią przenosi się do Krakowa. Próbuje ułożyć sobie życie na nowo: szuka pracy i stara się – mimo wszystko – odzyskać Krzysztofa. Jednocześnie z historią Zosi poznajemy historię jej niani – od dzieciństwa spędzonego w Krakowie i nauki na pensji w angielskim klasztorze do dramatycznej wędrówki i walki o życie we wrześniu 1939 roku.

W drugim tomie sagi Wiosna w Różanach Zosia odzyskuje Krzysztofa – nadal jest w nim nieprzytomnie zakochana i nie widzi, że on tylko pozwala jej się kochać. Lecz gdy myśli, że będą razem żyli długo i szczęśliwie, dotyka ją straszliwe nieszczęście. Popada w głęboką depresję. Po raz kolejny nie może liczyć na Krzysztofa, ma jednak wiernych przyjaciół – Mariannę i Eryka. Marianna robi wszystko, by Zosia przejrzała na oczy, przestała myśleć o Krzysztofie i zauważyła Eryka. Tymczasem Eryka próbuje zdobyć piękna Natalia. Nie cofa się przed niczym i knuje jedną intrygę za drugą.

Akcja trzeciego tomu Tylko dzięki miłości zaczyna się w lipcu 1935 roku. Po tragicznej śmierci rodziców i siostry Zuzanna mieszka ze swoją babcią w Różanach, u Hanki i Piotra. Jej zapiski w dzienniku pozwalają nam śledzić historię rodziny Boruckich i Hulewiczów aż do 1945 roku. Towarzyszymy Zuzannie nie tylko w Różanach i w Krakowie, lecz także na olimpiadzie w Berlinie i podczas wakacji, które spędza u Renate – koleżanki z angielskiej pensji, mieszkającej w Prusach Wschodnich. Właśnie tam Zuzanna poznaje brata Renate, Joachima. Nie domyśla się, że Joachim, którego kiedyś zachwyciło zdjęcie Zuzanny, podczas tych wakacji zakochał się w niej bez pamięci. Joachim pracuje w Afryce Wschodniej, robi jednak wszystko, by ponownie spotkać się z Zuzanną. Los mu sprzyja: spędzają razem wakacje w Egipcie i umawiają się na następne spotkanie – w Krakowie, w sierpniu 1940 roku. Nadchodzi jednak 1 września 1939 roku
i wybucha wojna…

Czwarty tom sagi o Różanach, Bądź przy mnie opowiada dalsze – wojenne i powojenne – losy Joachima i Zuzanny. Gdy wybucha wojna, Joachim – jako Niemiec – musi uciekać z brytyjskiej Tanganiki. Chce się przedrzeć przez Kenię do Abisynii, która była wtedy pod okupacją Włochów, sojuszników Hitlera. Nie myśli o tym, że nawet jeśli mu się uda, to jego kraj prowadzi wojnę i on będzie musiałna nią pójść. Chce tylko dotrzeć do domu, a potem spotkać się z Zuzanną. I rzeczywiście, tak jak jej obiecał przy pożegnaniu w Aleksandrii, przyjeżdża do Krakowa w sierpniu 1940 roku. Sytuacja jednak zmieniła się diametralnie: Niemcom nie wolno „hańbić rasy” i zakazano im nawet odwiedzania Polaków w domach, Polacy zaś uznają kontakty z Niemcami za zdradę.

Na zawsze Różany to piąta i ostatnia część cyklu. Akcja powieści rozgrywa się współcześnie w Różanach, a także w Izraelu, Stanach Zjednoczonych i Indiach, retrospekcje zaś przenoszą czytelnika do powojennych Niemiec, Związku Radzieckiego oraz Krakowa z lat 50. i 60. Zosia znajduje w starym kalendarzu swojej niani nazwiska i adresy ludzi, z którymi pani Zuzanna kiedyś korespondowała, i postanawia zaprosić ich na swój ślub z Erykiem. Nie wie, jak wiele wspomnień poruszą te zaproszenia i ile tajemnic dzięki nim się wyjaśni. Nie wie, kim dla pani Zuzanny była Marynia Fischer – koleżanka z kamienicy na Stradomiu i ze szkoły pielęgniarek – ani jak wiele dla niej znaczył Aleksander Bach, brat Wiery, który razem z rodzicami i Wierą wyemigrował do Ameryki Południowej w 1937 roku, a kilkanaście lat później wrócił do Polski z tajną misją. Nie wie także, że Natalia, którą Eryk odtrącił, poprzysięgła mu zemstę i że nie cofnie się przed niczym.


O Autorce: 
Bogna Ziembicka – urodziła się i całe życie mieszka w Krakowie. Ma męża, który kolekcjonuje lampy naftowe, i córkę, która w lipcu 2012 tego roku obroniła pracę licencjacką na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ma też mały letni domek w pięknej okolicy. To właśnie jej Różany. 

Jest filologiem. Zawsze marzyła, by pisać. A właściwie snuć opowieści. Gdy miała jakieś 5 lat, była z rodzicami w zoo. Ogłoszono tam konkurs dla dzieci na opowiedzenie bajki. Nie pamięta, co opowiedziała, pamięta jednak, że wygrała. Zadatki na opowiadacza miała więc od małego. Autorka prowadzi stronę: http://www.bognaziembicka.pl

Od 6 do 17 marca w Radiu Kraków, w cyklu "Z radiowej biblioteki" Paweł Sanakiewicz czyta fragmenty Bądź przy mnie.

Na stronie Wydawnictwa Jak saga Różany jest obecnie dostępna w promocyjnej cenie – przy zakupie dwóch kompletów, jeden w cenie -50%. <klik> 





Kompletna saga Różany jest już w moich rękach! Dzięki Wydawnictwu Jak, będę miała przyjemność przeczytać i zrecenzować dla Was całą serię! Bardzo się cieszę, uwielbiam książki których fabuła toczy się na tak rozległej płaszczyźnie czasowej, ocierając się o czasy wojny, dwudziestolecia międzywojennego – które jest moją ulubioną epoką – aż po lata współczesne. Liczę na pełną różnorodnych emocji historię, dzięki której przeniosę się do świata okraszonego paletą rozmaitych barw. Mam nadzieję, że podczas lektury niejednokrotnie poczuję swoisty niepokój o losy bohaterów... Skusicie się na tę sagę? 


czwartek, 16 marca 2017

[RECENZJA] "Był sobie pies" – W. Bruce Cameron


„Sensem całego mojego życia było kochać go, być z nim i go uszczęśliwiać”.

Psy darzą ludzi uczuciem bezwarunkowym! Więź, która rodzi się między psem a człowiekiem, jest jedną z bardziej niezwykłych, dlatego warto o nią dbać. Bez wątpienia każdy doceniony pupil odwdzięczy się w dwójnasób, odda swoje psie serce, nie żądając nic w zamian. Miłość bijąca z psich oczu, gestów jest wartością bezcenną. Jednak należy pamiętać, że to my, ludzie kształtujemy psią osobowość, pies w naszym domu to nie zabawka, to żywa istota, która czuje, przywiązuje się, wymaga od nas olbrzymiej cierpliwości i odpowiedzialności... 

Był sobie pies W. Bruce'a Camerona to powieść, którą odebrałam emocjami, zresztą jak każdą inną książkę, która ukazuje niezwykłe wnętrze czworonogich pupili. Jednak w tym przypadku autor posłużył się niebanalną, pierwszoosobową narracją, nadając psim bohaterom cechy ludzkie. Udzielił im głosu, dzięki któremu czytelnik ma niepowtarzalną okazję przenieść się do pomerdanego świata, do wyjątkowej włochatej psychiki. Odebrać świat psimi bodźcami, umysłem, który nie zawsze potrafi ogarnąć skomplikowany ludzki świat, pełen niezrozumiałych emocji i zachowań.

Wyjątkowość tej publikacji kryje się w oryginalnym pomyśle na fabułę, która ukazuje duszę jednego psa, odradzającego się w kolejnych psich wcieleniach. I tak, w pierwszej kolejności poznajemy psa Toby'ego, urodzonego przy nieoswojonej matce. Szczeniak zaczyna stawiać pierwsze kroki na wolności, w której człowiek postrzegany jest, jako potencjalny wróg. Jednak z czasem trafia do schroniska, w którym po raz pierwszy poznaje namiastkę ludzkiej natury. To doświadczenie okazuje się pomocne, kiedy Toby odradza się w ciele golden retrievera i z czasem trafia do domu, w którym otrzymuje imię Bailey. Tam nawiązuje nadzwyczajną więź z chłopcem imieniem Ethan. To właśnie ta psia osobowość dominuje resztę powieści, w której Bailey najpierw podąża u boku ukochanego chłopca, zdobywając nowe umiejętności, uczestnicząc w różnorodnych przygodach, nabywając doświadczeń, które w przyszłych wcieleniach stają się atutem, stanowiącym o jego nieprzeciętności. Kolejne uosobienie to owczarek niemiecki — suczka Elli, pracująca, jako pies topiący w policji. Jej historia poruszyła mnie do łez, oczarowała niebywałą psią osobowością oraz płynącą z niej mądrością. Na koniec poznajemy labradora retrievera o śmiesznym imieniu Koleżka, dzięki tej opowieści będę uważniej się przyglądała samotnie wędrującym  psom w mojej okolicy…
„Psy nie mogą decydować o tym, gdzie mieszkają; o moim losie decydowali ludzie”.

Opowieść nasycona jest różnorodnymi emocjami, które wywołują falę uczuć. Chwilami szalenie zabawnych, prowokujących głośny śmiech, momentami refleksyjnych, uzmysławiających wyjątkowość naszych czworonożnych przyjaciół. Bywa też bardzo smutno i wzruszająco, czego skutkiem jest potok płynących z oczu łez. To szalenie uczuciowa, pogodna i chwytająca za serce powieść, pełna przygód i zabawnych sytuacji, po którą obowiązkowo powinien sięgnąć każdy zwolennik psiej natury. Niewątpliwie na kartach odnajdziecie nie tylko cząstkę siebie, ale przede wszystkim bogactwo cech swojego psiego towarzysza. Tę powieść można czytać na głos swoim dzieciom, dzielić się nią ze swoimi bliskimi lub oddawać się lekturze w ciszy, przeżywając wraz z bohaterami ich radości i smutki.

Był sobie pies to powieść, po którą warto sięgnąć bowiem autor, ukrył w niej wiele mądrości, otwierających umysł człowieka, pozwalających spojrzeć na otaczający nas świat psimi oczyma. Wykreowana przez twórcę, szalenie trafna psia rzeczywistość uświadamia, ułatwia dostrzec błędy, które popełniamy — często nieświadomie — a których skutkiem jest ogromny chaos powstający w głowach naszych czworonogów. Ponadto niniejsza książka posiada cenny dar, który niewykluczone, pomoże złagodzić ból po stracie ukochanego pupila, jako że pozostawia iskierkę nadziei, iż piękne wnętrze towarzyszącego nam przez lata przyjaciela, odrodzi się w kolejnym wcieleniu… Gorąco polecam!

„[…] porażka nie wchodzi w grę, jeśli jedyne, co potrzeba do osiągnięcia sukcesu, to włożenie w coś więcej wysiłku”.

____________________________________________________________________
Kategoria: literatura współczesna / obyczajowo-przygodowa

Wydawnictwo: Kobiece
Rok wydania: 2017
ISBN 978-83-65506-98-6
Liczba stron: 392
Moja ocena: 8,5/10 

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji 
serdecznie dziękuję:



Książka została zekranizowana!
W tym roku film ukazał się na ekranach polskich kin! 


wtorek, 14 marca 2017

[KONKURS FOTOGRAFICZNY] "Twoja nadzieja" 14-24.03.2017 r.


ZAKOŃCZONY! 

Drodzy Czytelnicy, dziś zapraszam na konkurs specjalny, który przygotowałam w ramach współpracy z Autorką Odroczonych nadziei, Anetą Krasińską. Zasady są bardzo proste, należy stworzyć fotografię, która przedstawia hasło konkursu „TWOJA NADZIEJA”. Wyraźcie swoje marzenia, pragnienia, to coś, co dodaje wam wiary w przyszłość. Niech to będzie Wasze światełko w tunelu — to rzeczywiste bądź to, które nadal pozostaje w sferze oczekiwań. Wasza interpretacja jest dowolna, liczę na Waszą kreatywność. Najciekawsza praca zostanie nagrodzona audiobookiem Odroczone nadzieje Anety Krasińskiej fragment do odsłuchania tutaj: <klik> 

Zachęcam także do lektury mojej recenzji: <klik> 

REGULAMIN:

1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: Nie teraz – właśnie czytam.

2. Sponsorem nagrody jest: Aneta Krasińska oraz Wydawnictwo StoryBox.  

3. Konkurs trwa od dnia 14.03.2017 do 24.03.2017 do godziny 23:59.

4. Nagrodą w konkursie jest jeden egzemplarz audiobooka Odroczone nadzieje Anety Krasińskiej. Wygrywa jedna osoba.
5. W konkursie mogą brać udział wyłącznie osoby mieszkające na terenie Polski.
6. Fotografie należy wysyłać pod adres e-mail: nieterazwlasnieczytam.blog@gmail.com z dopiskiem TWOJA NADZIEJA.
7. Spośród nadesłanych fotografii wraz z Autorką wybierzemy tę, która w naszej opinii będzie najciekawsza.
8. Osoby biorące udział w konkursie zgadzają się na publikację pracy (fotografii) konkursowej podpisanej imieniem i nazwiskiem bądź nickiem (tę informację należy sprecyzować w e-mailu). 
9. Wyniki zostaną podane najpóźniej do 7 dni po zakończeniu konkursu.
10. Czas nadesłania adresu do wysyłki to 3 dni od dnia ogłoszenia Zwycięzcy. W przypadku braku odzewu nastąpi ponowne wyłonienie Zwycięzcy.
11. Nagroda w postaci audiobooka zostanie wysłana przez Autorkę, Anetę Krasińską.
12. Nie odpowiadam za przesyłki zagubione na poczcie.
13. Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu.
14. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu.
15. Nieprawidłowe zgłoszenia nie będą brane pod uwagę!
16. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)


Drogi Czytelniku, będzie mi bardzo miło, jeśli:

 udostępnisz ten post
 zostaniesz obserwatorem mojego bloga
 polubisz FP autorki Anety Krasińskiej <klik> 
 zostaniesz publicznym obserwatorem bloga autorki Anety Krasińskiej <klik>
 polubisz FP Wydawnictwa StoryBox <klik>


Życzę powodzenia! 

poniedziałek, 13 marca 2017

[KONKURS] ROZDANIE URODZINOWE 13-31.03.2017 r.


ZAKOŃCZONY! 

Drodzy Czytelnicy, dziś przychodzę z obiecanym konkursem urodzinowym. Tym razem wylosuję trzech zwycięzców, dlatego warto przyłączyć się do zabawy! Serdecznie zapraszam na URODZINOWE ROZDANIE! 


Wybrałam dla Was trzy książki pochodzące z mojej biblioteczki! 

1. 
 Księgarenka przy ulicy Wiśniowej  opracowanie zbiorowe (Wyd. FILIA)  <RECENZJA> 
2. Nadzieje i marzenia  Magdalena Kordel (Wyd. ZNAK) <RECENZJA>
3. Madonny z ulicy Polanki - Joanna Marat (Wyd. Prószyński i S-ka) <RECENZJA> 
  

REGULAMIN  ROZDANIA URODZINOWEGO:

1. Organizatorem konkursu ROZDANIE URODZINOWE jest autorka bloga Nie teraz – właśnie czytam.
2. Nagrodą są trzy z wyżej wymienionych książek — po jednej dla każdego z wylosowanych zwycięzców. 
3. Konkurs trwa od 13.03.2017 r. do 31.03.2017 r. do godz. 23.59.
4. Zgłoszenia zamieszczamy w komentarzu pod postem konkursowym na blogu Nie teraz – właśnie czytam.
5. W konkursie mogą brać udział również osoby mieszkające poza granicami Polski.
6. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania.
9. Nieprawidłowe zgłoszenia nie będą brane pod uwagę.
7. Wyniki zostaną ogłoszone do 5 dni, od dnia zakończenia konkursu.
8. Czas nadesłania adresu do wysyłki to 5 dni od dnia ogłoszenia Zwycięzcy. W przypadku braku odzewu nastąpi ponowne wyłonienie Zwycięzcy.
9. Dane niezbędne do wysyłki należy kierować na adres e-mail: nieterazwlasnieczytam.blog@gmail.com
10. Autorka bloga Nie teraz – właśnie czytam zobowiązuje się nie udostępniać publicznie danych teleadresowych podanych przez Zwycięzcę.
11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
12. W konkursie musi wziąć udział minimum 20 osób, inaczej konkurs będzie nieważny!
13. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu.
14. Wszystkie osoby, które pozostawią zgłoszenie będą wpisane na listę, weryfikacja spełnienia wszystkich warunków konkursu nastąpi po wylosowaniu Zwycięzcy, jeśli okaże się, że potencjalny Zwycięzca nie spełnił wszystkich warunków uczestnictwa w konkursie, odbędzie się kolejne losowanie. 

ZASADY ROZDAWAJKI: 
1. Krótko wyrazić chęć wzięcia udziału w konkursie. 
2. Zostać obserwatorem publicznym bloga Nie teraz – właśnie czytam, czyli dołączyć się do obserwatorów witryny.
3. Dokonać wyboru jednej z proponowanych książek. 
4. Udostępnić podlinkowany baner na swoim (i/lub) blogu, Facebooku, Google+, czy też Instagramie.


PRZYKŁADOWE ZGŁOSZENIE: 
Zgłaszam się
Obserwuję jako: 
Wybieram książkę: 
Udostępniam baner (podać dokładny link):

Będzie mi bardzo miło jeśli polubisz FP mojego bloga na Facebooku <klik> 

Ponieważ nie wymagam podawania adresu e-mail Zwycięzca zobowiązany jest zgłosić się w wyznaczonym terminie (pkt. 8) w wiadomości prywatnej na podany adres e-mail w (pkt. 9). 

Bardzo proszę czytajcie uważnie REGULAMIN oraz ZASADY, abym nie była zmuszona odrzucać Waszych nieprawidłowych zgłoszeń. 

Do każdej wylosowanej książki, dołączam zakładkę z pozdrowieniami od Autorki, Anety Krasińskiej!


Życzę powodzenia! 

sobota, 11 marca 2017

[Plany czytelnicze] Zapowiedź recenzji + post urodzinowy!


Dziś chciałabym się z Wami podzielić swoimi czytelniczymi planami na najbliższe tygodnie. Książki, które prezentuję, chciałabym przeczytać do końca kwietnia. Jest ich sporo bowiem, nie udało mi się w stu procentach zrealizować założonego celu na dwa pierwsze miesiące tego roku. Zawsze pojawią się nieprzewidziane okoliczności, które odrywają mnie od lektur. 

Czas szybko płynie, tymczasem ponad dwa tygodnie temu blog obchodził swoje drugie urodziny! Dlatego pragnę w tym poście podziękować za obecność przede wszystkim Wam Drodzy Czytelnicy! Za każdy komentarz, dobre słowo, udział w konkursach i energię, którą mi dostarczacie. A także Blogerom (tutaj lista byłaby bardzo długa), którzy mimo dużego nakładu pracy nad swoimi blogami, znajdują czas, aby tu zajrzeć, mnie to się rzadko udaje, chociaż robię co w mojej mocy. 

To już dwa lata, chociaż mam wrażenie, że jestem tutaj od zawsze... Pamiętam, jak stawiałam pierwsze, nieporadne kroki w tym dziwnym, wirtualnym świecie, wówczas wokół mnie pojawiło się mnóstwo życzliwych osób, które udzieliły mi porady i wsparcia. Nie jestem w stanie wymienić wszystkich, lista byłaby długa bowiem, wbrew pozorom świat książkowej blogosfery jest bardzo serdeczny i skory do wszelkiej pomocy – za co z całego serca dziękuję! Szczególnie Krysi, autorce bloga Literacki Świat Cyrysi, Oli z Aleksandrowych myśli, Wioli z Subiektywnie o książkach, a także Angelice z Lustra Rzeczywistości. Kiedy ja byłam zupełnie "zielona" one prężnie działały na łamach swoich blogów, niejednokrotnie udzieliły mi wsparcia, służyły pomocą i dobrą radą, a przede wszystkim stały się swego rodzaju autorytetem, kimś, kogo mogłam obserwować, czerpiąc inspiracje i siły do dalszej pracy. To bardzo cenne, gdyby nie Wy dziewczyny, pewnie już dawno bym się poddała... Tymczasem nadal jestem, robię swoje i czerpię z tego mnóstwo radości i satysfakcji! Serdecznie dziękuję! Mam nadzieję, że udaje mi się choć trochę Was zainteresować! Jeśli macie jakiekolwiek zastrzeżenia, uwagi, dajcie znać w komentarzach. ;)

Dzięki tej stronie zrodziły się także wspaniałe znajomości, wirtualne przyjaźnie, dodające mi energii i chociaż niektóre z dziewczyn pochłonął wir pracy i codziennych obowiązków, ciągle czuję ich obecność! Iwonka Pienińskiego Portalu Informacyjnego pieninyinfo.plAsia Niebieskiej zakładkiBeatka, autorka bloga Słowa jak marzenia, Ania z Innej perspektywy, Klaudia z Nowych Horyzontów, Ewelina Ruda Recenzuje, to dziewczyny, z którymi połączyła mnie głębsza więź i swoista nić porozumienia. Dziękuję, za wszystkie prywatne rozmowy, wspaniale, że jesteście! 

Dziękuję także Wszystkim facebookowiczom, których obecnie jest ponad 1 500, dziękuję za wszystkie łapki górze, za komentarze, zdjęcia książek, które czytacie  dziękuję, że jesteście! 

Są również fantastyczni pisarze, którzy komponują dla nas utwory, zestawiając w piękny sposób kolejne literki  to dzięki nim, my czytelnicy możemy nieustannie odbywać podróże w głąb różnorodnych światów, które za sprawą ich tekstów przestają być dla nas obce, rozwijają naszą wyobraźnię, intelekt i wrażliwość, dostarczają nam emocji, dla których warto żyć! Autorom, z którymi miałam przyjemność współpracować, dziękuję za każdą prywatną rozmowę, za życzliwość, otwartość, zrozumienie i dobre słowo. 

Kochani, w związku z urodzinami bloga, pojawią się konkursy – tu na blogu, a także na facebookowym fanpage'u. Aktualnie są w fazie przygotowań. 

***

Dobrze, to teraz już do rzeczy, poniżej lista książek, które planuję przeczytać i zrecenzować w najbliższym czasie: 


1. Był sobie pies  W. Bruce Cameron (Wyd. Kobiece) <RECENZJA>
2. Chwila na miłość  Joanna Stovrag (Wyd. Replika) <RECENZJA>
3. Nie czas na zapomnienie  Agnieszka Walczak-Chojecka (Wyd. Filia) <RECENZJA>
4. Śmierć frajerom. Tajemnica skarbu Ala Capone – Grzegorz Kalinowski (Wyd. Muza) 
5. Leśna Polana – Katarzyna Michalak (Wyd. Znak)
6. Przypadkowy zabójca – Tomasz Mróz (Wyd. Sumptibus) 
7. Ogień i woda – Victoria Scott (książka dotarła do mnie w ramach akcji Emigrantka, której organizatorką jest Ola, autorka bloga Aleksandrowe myśli
8. Klęczy cisza niezmącona (zbiór poezji)  Michał Wrzesiński (Wyd. Pelplin) 
9. Chata  WM. Paul Young (Wyd. Nowa Proza) <RECENZJA>
10. Kot, który spadł z nieba - Takashi Hiraide (Wyd. Uniwersytetu Jagielońskiego) <Recenzja w przygotowaniu>
11. Cela 7  Kerry Drewery (Wyd. Sonia Draga / Młody Book) <Recenzja w przygotowaniu>
12. Carpe diem  Diane Rose (Wyd. Videograf) <RECENZJA>
13. Powrót do starego domu (Wyd. Muza)  Ilona Gołębiewska 
14. Marlene  Hanni Munzer (Wyd. Insignis) <RECENZJA>

15. Ironia losu  Katarzyna Misiołek (Wyd. Muza) <Recenzja w przygotowaniu>
16. Matka swojej córki  Iwona Żytkowiak (Wyd. Prószyński i S-ka) <Recenzja w przygotowaniu>


Liczę, że znajdziecie wśród prezentowanych publikacji coś dla siebie... 



PS. Chciałabym wymienić Wszystkich blogerów, którzy pięknie piszą o książkach, których komentarze są dla mnie niezwykle cenne, ale ten post byłby niemiłosiernie długi. Zastanawiam się jednak nad cyklem, w którym raz w miesiącu, polecałabym kilka tekstów  zamieszczonych na innych blogach  tych, które według mnie są ciekawe i warte przeczytania. Widziałam na innych stronach takie "polecajki", nie chciałabym być posądzona o to, że kradnę czyjeś pomysły, po prostu uważam, że to świetny sposób na zwrócenie uwagi na innych, ciekawych blogerów... Co myślicie?