Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura piękna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura piękna. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 marca 2017

[RECENZJA] "Chwila na miłość" – Joanna Stovrag


„Serca, które czują tak samo, z czasem, zaczynają bić w jednym rytmie. Wtedy rozdzieliła nas wojna”.

W ubiegłym roku poznałam historię Joanny i Seja za sprawą książki Jeszcze żyję… Historia prawdziwa <klik>, wydanej w 2007 roku. Po latach ta niezwykła opowieść doczekała się wznowienia, w odświeżonej, urzekającej szacie graficznej i pod nowym, subtelnie brzmiącym tytułem, Chwila na miłość. Bardzo się cieszę bowiem ta niebanalna, pełna bólu, smutku, ale także pasji, miłości do bałkańskiej kultury i odradzającej się nadziei opowieść, ma szansę powrócić do życia w sercach czytelników, a także trafić do tych, którym nie udało się poznać pierwszego wydania.

Znając już bałkańską opowieść Joanny Stovrag, planowałam tylko przejrzeć Chwilę na miłość, porównać z pierwszym wydaniem – jednak kolejny raz zatraciłam się w tej wyjątkowo poruszającej, pełnej kontrastów historii. W moim umyśle odżyła opowieść o sile miłości, ale i wojennym koszmarze, ogromnej traumie, jaka dotyka ludzi, którym przyszło żyć w czasach bezwzględnego barbarzyństwa, jakim niewątpliwie był bratobójczy konflikt w byłej Jugosławii. Wojna, która pochłonęła tysiące ofiar, pozostawiając głębokie rany w sercach tych, którym udało się przeżyć. Wielu na zawsze skazała na emigrację, pogłębiając strach przed powrotem do kraju. Autorka opowiada o tamtych wydarzeniach w sposób niebanalny — bardzo plastyczny, obrazowy, intensywny — zamieszczając fragmenty listów, piosenek, mnóstwo wspomnień, fotografii, a także realnych emocji, chwilami szalenie odważnych i intymnych. Ta publikacja głęboko zapada w pamięć, pozostawiając trwały ślad w duszy czytelnika. 
„[…] wybuchła we mnie wojna. Dotąd niewyobrażalna, znana z literatury i filmów. Nie byłam w jej centrum, to nie mnie namierzało celne oko snajpera, ale ja współodczuwałam. […] zostałam na ziemi i czułam, że pętla bezsilności zaciska się na moim oddechu”. (str. 125). 
Podczas lektury towarzyszy bolesna świadomość, że historia opowiedziana przez Joannę Stovrag, to opowieść tętniąca prawdziwym życiem, szczerymi emocjami i szalenie bolesnymi faktami. Chwila na miłość poprzez nietuzinkową narrację, bardzo wyraziście ukazuje skomplikowane uczucie, pełne złych i dobrych emocji, nasycone bólem, smutkiem, ale i ogromną radością oraz wiarą i nadzieją. Prawdziwa miłość bowiem potrafi się obronić nawet w odmętach bezdusznego oblężenia. Ta książka doskonale obrazuje bałkańską wojenną rzeczywistość z lat 90. Jednak opowieść Joanny Stovrag to nie tylko bratobójczy konflikt, to książka ukazująca piękno Bośni i Hercegowiny, Sarajewa i wielu nieznanych bałkańskich zakątków. Pozwalająca oczyma wyobraźni odbyć swoisty spacer przez urokliwe uliczki. Poczuć aromat mocnej kawy i orientalnych smaków, kiedy ten kraj obfitował jeszcze w dobrobyt — przyciągał turystów, zachwycał krajobrazem, historią, kulturą, różnorodnością, kolorytem, a przede wszystkim społeczeństwem żyjącym ponad wszelkie podziały — bez względu na przynależność etniczną, kulturową czy religijną. W dalszej, zaskakującej perspektywie ludność została wystawiona na wielką próbę, brutalnie podzielona, wielu nie sprostało wojennym realiom. Zniszczono mnóstwo domów, zabytków, uśmiercono tysiące ludzi, ale przede wszystkim zrujnowano ludzką psychikę. W sercach tych, którzy przeżyli pozostały głęboko zakorzenione odłamki, pełne bólu, strachu, krwawych obrazów, pamięci o wymordowanych bliskich i przyjaciołach. Autorka niejednokrotnie przywołuje historyczne wydarzenia, które wstrząsają poruszając najczulsze struny wrażliwości. 
„W środku byłam krzykiem! Krzykiem niezgody na powstałą sytuację, krzykiem niedowierzania, lęku i paniki. W świat, w którym poznałam — jak intuicyjnie przeczuwałam — osobę bardzo mi drogą, może moją miłość — wkroczyła wojna”. (str. 123). 
Chwila na miłość Joanny Stovrag to publikacja nasycona nieudawanymi, gwałtownymi emocjami oraz treścią, która w bardzo piękny, ale i szalenie przejmujący, chwilami dramatyczny sposób ukazuje kolejne etapy z życia autorki i jej męża. To historia miłości, która nie powinna przetrwać, a jednak przebyła skomplikowaną drogę i kwitnie do dzisiaj. To książka, która w znakomity, bardzo przystępny sposób przekazuje wiedzę na temat konfliktu zbrojnego w byłej Jugosławii. To także opowieść, która zaraża miłością do kultury i tradycji orientu, bałkańskiego kolorytu, różnorodności i temperamentu. Niesie w sobie mnóstwo cennych wartości, zwracając uwagę na znaczenie rodziny i przyjaciół, którzy w chwili słabości pokazują prawdziwe oblicze. Odwracają się albo dają wsparcie, udzielając cennych wskazówek bądź po prostu są! 

W niniejszej publikacji znajdziecie też takie postaci, jak: Wojciech Tochman, polski reporter, między innymi autor reportażu o postjugosławiańskiej rzeczywistości pt.: Jakbyś kamień jadła, Janina Ochojska, polska działaczka humanitarna oraz nieżyjący już Waldemar Milewicz, dziennikarz, reporter i korespondent wojenny. Gorąco zachęcam do lektury, przeczytajcie i dowiedzcie się, jakie role odegrały wspomniane osoby w życiu Joanny i Seada Stovrag! 
„Często bywa tak, że gotowość do dobrych gestów nie idzie w parze z widoczną dla oka wylewnością. Gorzej, kiedy zewnętrzna piękna i miła maska okazuje się złudą i na próżno szukamy pod nią człowieka”. (str. 138). 
Więcej na temat Joanny Stovrag znajdziecie na stronie: chorwacki.pl. Zachęcam także do śledzenia profilu autorskiego na Facebooku: <klik> 


____________________________________________________________________
Kategoria: literatura piękna 
Wydawnictwo: Replika 
Rok wydania: 2017
ISBN 978-83-7674-572-5
Liczba stron: 368
Moja ocena: 9/10 

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji 
serdecznie dziękuję Autorce:


środa, 4 stycznia 2017

[RECENZJA] "Podróż na Operiona" – Aneta Skarżyński


Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Psychoskok
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-7900-634-2
Liczba stron: 310

Moja ocena: 7/10

„[...] nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa”. 


Podróż na Operiona Anety Skarżyński to książka, która zupełnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się typowej opowieści z wątkiem kryminalnym w tle, tymczasem jest to publikacja, która ze wspomnianym gatunkiem nie ma nic wspólnego, mimo że ujawnia wiele afer, zakulisowych sensacji, tajemnic i kryminalnych wątków powiązanych z historią sztuki. Na początku trudno było mi się wgryźć w ten tekst, jednak po lekturze kilku kolejnych rozdziałów i zrozumieniu, że czytana przeze mnie publikacja jest swoistym kompendium, przewodnikiem po świecie wielkich artystów muzyki klasycznej, zaczęłam pomału wczuwać się tę nietypową historię. I chociaż ten utwór literacki początkowo wywoływał u mnie wiele ambiwalentnych uczuć, to jednak doceniam jego wartość i jestem przekonana, że może dostarczać wielu pozytywnych wrażeń nie tylko osobom, które świetnie odnajdują się w gatunku muzyki poważnej, czy też konsekwentnie bywających w operze. Książka bowiem napisana jest z wyczuciem i szczególną lekkością, a także dużo dozą humoru, przez co staje się lekturą napisaną w przystępny sposób także dla dyletantów klasycznych tradycji.

Aneta Skarżyński — absolwentka dwóch wrocławskich uczelni: Akademii Muzycznej na Wydziale Wokalno-Aktorskim oraz Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Wiedzy o Kulturze i Plastyki z powodzeniem łączy pozornie odległe od siebie dziedziny sztuki: śpiew, malarstwo i literaturę, pełniąc jednocześnie funkcję Dyrektora ds. Kultury i Sztuki Fundacji Polonia Union. Autorka powieści: Wyspy Naftalinowe, Wyspy Paprykarzowe, Wyspy Pieprzowe. Prowadzi także stronę autorską, na której można podziwiać  Jej oryginalne prace — aneta-skarzynski.wixsite.com/arts. 

Ta nietypowa publikacja zabiera czytelników w niecodzienną podróż, w której międzygalaktyczną cywilizację, przekraczającą krawędź Wszechświata stanowią Operianie. Przewodnikiem tej wyprawy jest szalenie sympatyczny, poczciwy Eustachiusz — mieszkaniec Operiona. Towarzyszy mu piętnastoletnia, żywiołowa i bardzo bezpośrednia w wyrażaniu własnych poglądów Anuszka, która chcąc dostać się do elitarnej szkoły muzycznej, musi zdać egzamin z historii opery. Eustachy i Ania pochodzą z dwóch różnych światów, dzieli ich wiele galaktyk, a także wiek, jednak punktem wspólnym jest miłość do opery. Podczas wyprawy do obcej galaktyki Ania poznaje wielu znanych geniuszy i celebrytów świata artystów, analizuje ich zakulisowe tajemnice, zgłębia ich prawdziwe życie, poznaje ich wady i zalety, staje się świadkiem ich sukcesów i upadków, a także popełnionych zbrodni, które wywołują chwile grozy.

Podróż rozpoczyna się od przeniesienia do roku 1590, a kończy na 1835. Kolejne lata są krótkimi rozdziałami, ukazującymi kulisy z życia światowej klasy kompozytorów takich jak: Jan Sebastian Bach, Ludwig van Beethoven, Antonio Vivaldi, Wolfgang Amadeusz Mozart, czy też Giacomo Puccini. Wnikamy także w kręgi słynnych kastratów, zgłębiając tajemnicę związaną z procederem rzezania. Dzięki opowieściom Eustachiusza i wielu odważnym pytaniom Anuszki, czytelnik poznaje mnóstwo kontrowersyjnych postaci powiązanych z historią sztuki. Wszystkie epizody opowiedziane są z dużą dawką lekkości i dobrego humoru, wprowadzając czytelnika w tajemniczy, magiczny świat muzyki klasycznej, tym samym dostarczając ciekawej, wartościowej wiedzy w bardzo przystępnym stylu. Ponadto publikacja zawiera mnóstwo ilustracji ukazujących muzykę w sposób surrealistyczny, są to autentyczne obrazy autorki, która oprócz pisania powieści zajmuje się także malarstwem. Przyznaję, że te obrazy są nietuzinkowym dodatkiem do książki, przyciągają uwagę, wprawiają w zachwyt niecodzienną koncepcją, eterycznością, ilością barw, sposobem wykonania, słowem są bardzo niekonwencjonalne, urokliwe i szalenie baśniowe.
Smutne są losy większości utalentowanych artystów [...]. Nawet jeśli przez swą twórczość stają się nieśmiertelni

Podróż na Operiona Anety Skarżyński to oryginalna publikacja, wprowadzająca odbiorców w świat wielkich artystów muzyki klasycznej w klarownym, humorystycznym, prawdziwie magicznym klimacie. Z pewnością mocno odbiega od schematów literatury rozrywkowej, może stanowić wartościowe źródło wiedzy historycznej związanej z mniej popularną, często niedocenianą dziedziną muzyki. Jesteście gotowi na szaloną podróż do innej galaktyki, w której znani artyści kreują swoje losy w bardzo nietuzinkowym stylu? Zdecydujcie sami… 



Sztuka przynosi nam dowód, że istnieje coś innego niż nicość



Za udostępnienie egzemplarza do recenzji
serdecznie dziękuję:

wtorek, 4 października 2016

[RECENZJA] "Siostry" – Agnieszka Krawczyk

Kategoria: literatura piękna

Cykl: Czary Codzienności, tom I
Wydawnictwo: FILIA
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-8075-076-0
Liczba stron: 509

Moja ocena: 7/10


„[…] życie jest takie krótkie, że szkoda marnować go na ludzi i sprawy, które nie tylko nas nie wzbogacają, ale coś nam odbierają — na przykład pewność siebie lub radość życia”. 


Sięgając po książkę Agnieszki Krawczyk, byłam nastawiona na odkrywanie zaskakujących tajemnic, przygotowałam się na wielkie emocje, a także na olbrzymią dawkę magii — czy ta powieść wypełniła moje oczekiwania? Nie do końca, dlatego jest we mnie mnóstwo sprzecznych emocji, które spowodowały, że niezwykle trudno było mi napisać tę opinię. Długo zwlekałam, rozważałam, analizowałam wszystkie za i przeciw po to, by ostatecznie zmierzyć się z tą niełatwą do napisania recenzją…

poniedziałek, 12 września 2016

[RECENZJA] "Jancio Wodnik i inne nowele" – Jan Jakub Kolski

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Latarnia
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-65387-01-1
Liczba stron: 336
Moja ocena: 9/10

Jańcio Wodnik i inne nowele Jana Jakuba Kolskiego stanowi zbiór sześciu opowiadań w większości znanych z ekranizacji. Jestem ogromną zwolenniczką dzieł tego twórcy, jednak dotychczas obcowałam wyłącznie z filmem. Po raz pierwszy miałam przyjemność poznać słowo pisane Jana Jakuba Kolskiego i odważnie mogę przyznać, że absolutnie nie odbiega ono od ekranizacji. Wywołuje ogromny niepokój, swoistą nostalgię, zachwyca, czaruje, a przede wszystkim zaskakuje sposobem ukazania zawiłości ludzkiego umysłu, wprawiając w bardzo osobliwy, nietuzinkowy nastrój.

czwartek, 30 czerwca 2016

[RECENZJA] "Pieczeń dla Amfy" - Salcia Hałas

Kategoria: literatura piękna / społeczno-obyczajowa

Wydawnictwo: MUZA
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-287-0329-2
Liczba stron: 448

Moja ocena: 7/10

„Siedzimy pod falowcem, bo tu mieszkamy. […] Falowiec, i to, co wyrosło wokół, wystarcza nam do życia”.

Pieczeń dla Amfy to tak nietypowa publikacja, jak samo imię i nazwisko autorki. Salcia Hałas wpadła na pomysł, aby osadzić fabułę niniejszej książki w tak zwanym falowcu, który jest dziesięciopiętrowym blokiem o długości 860 metrów, znajdującym się w Gdańsku przy ulicy Obrońców Wybrzeża na osiedlu Przymorze — jest to budynek mieszkalny, którego bryła przypomina falę. Mieści około 6 tysięcy mieszkańców, prowadzących prozaiczny żywot, są wśród nich bezrobotni, alkoholicy, narkomani, ale także przyzwoici obywatele oraz ludzie głęboko wierzący.

Salcia Hałas — urodziła się w Przemyślu, skończyła filologię polską oraz ogrodnictwo w Gdańsku. Niegdyś mieszkała w falowcu. Od czternastu lat zajmuje się ogrodami. W swoim biogramie pisze: „Mam dziecko, faceta, psa sukę i dwie szynszyle”. Jest wolontariuszką w świetlicy środowiskowej. Zajmuje się street artem i pisaniem. Pieczeń dla Amfy to jej debiutancka powieść.

Bohaterki książki to: Maria Mania, wdowa po przejściach, wykonująca zawód florystki w kwiaciarni przy zakładzie pogrzebowym — właścicielka suki Amfy, oraz jej przyjaciółka Elwira, na co dzień pracująca w osiedlowym sklepie "Żabka”, dodatkowo zajmująca się strzyżeniem psów majętnych mieszkańców Trójmiasta. Obie panie jednoczy skłonność do związków z nieodpowiednimi mężczyznami oraz trudne dzieciństwo, z którego wyniosły złe wzorce. Łączy je także przyjaźń, która rozkwitła dzięki terapii dla kobiet wiążących się z niewłaściwymi partnerami, zorganizowanej przez Unię Europejską. Pojawia się jeszcze trzecia bohaterka  dziewczynka zombie, która jest postacią enigmatyczną, początkowo trudną do określenia, mogącą stanowić swoistą zagadkę dla czytelnika. Akcja rozgrywa się wokół gdańskiego falowca głównie w czasach współczesnych, jednak bywają chwile, w których pisarka przenosi czytelnika do odległych, bezbarwnych czasów Polski Ludowej.

Falowiec przy ul. Obrońców Wybrzeża na gdańskim osiedlu Przymorze.
Maria Mania i Elwirka, często spotykają się podczas spacerów z psami, przesiadują na ławce, palą skręty i zwierzają się ze swoich nędznych doświadczeń życiowych — obie uwikłane w skomplikowane związki, niedające poczucia beztroski i bezpieczeństwa, borykające się także z problemami natury finansowej — marzą o prawdziwej miłości, stabilizacji i szczęściu.

Pieczeń dla Amfy to wyjątkowo oryginalna publikacja, napisana bardzo specyficznym stylem, który początkowo mnie zachwycił, jednak im głębiej brnęłam w tę historię, tym większe odczuwałam zmęczenie. W mojej opinii sposób ukazania życia ludzi mieszkających w falowcu przywodzi na myśl twórczość Doroty Masłowskiej, czy też film w reżyserii Roberta Glińskiego Cześć, Tereska. Salcia Hałas w głównej mierze prezentuje prosty, wręcz surowy sposób wyrażania myśli, pełen wulgaryzmów, zwrotów zaciągniętych z popkultury, jednozdaniowych akapitów, potocznej, prostej mowy. Autorka stosuje także formy pisowni fonetycznej, to bez wątpienia pozwala pragmatycznie ukazać szarą polską rzeczywistość, jednostajną codzienność różnych grup społecznych. Jednakże prostota miesza się z odwołaniami do Biblii, kulturą antyczną i poezją. Ostatecznie lektura książki napisanej w tak chaotycznej, jednocześnie złożonej konstrukcji może wywołać uczucie znużenia, wewnętrznego zagubienia, a nawet zupełnego zniechęcenia — swoistej apatii, stagnacji. W trakcie lektury występuje też emocjonalny paradoks, bo mimo chwilowego odrętwienia, czytelnik może odczuwać również rozbawienie, gdyż niektóre perypetie bohaterek bywają śmieszne, jednak ostatecznie to bardzo osobliwy humor.
„Pada drobny śnieg i jest brzydko. Przyszedł człowiek w kształcie świni.W garniturze i płaszczu. Że z pogrzebu idzie, mówi, i że kwiat dla żony chciałby wziąć, bo się pokłócili, trochę przegiął i teraz przepraszać będzie. […] Bo mocno przegiąłem, hehe, cieszy się człowiek świnia”. (str. 119).
Pieczeń dla Amfy Salci Hałas to niełatwa w odbiorze opowieść poruszająca bieżące problemy społeczne, to historia o niespełnionych marzeniach, nie dającej satysfakcji miłości, o traumie z dzieciństwa, o braku perspektyw, ubogiej egzystencji, trudzie przystosowania się do twardych realiów życia, a także o miejskich legendach, klątwach i cudzie objawionym. Chwilami śmieszna, ale przede wszystkim bardzo prawdziwa, brutalna, gorzka  szalenie smutna.



Drodzy Czytelnicy jeśli macie ochotę na kardynalnie niekonwencjonalną prozę, mocno osadzoną w życiu realnym, paradoksalnie odrobinę fantasmagoryczną, ukazaną w formie cząstkowych historii, które bywają zabawne, straszne, ale i wyjątkowo przykre — sięgnijcie po debiutancką powieść Salci Hałas. Warto pochylić głowę nad tą publikacją, chociaż ogromnie trudną w odbiorze, jednak skłaniającą do wielu refleksji, zmuszającą do wyłuskania kwintesencji, swoistego rozwiązania tajemnicy mieszkańców falowca przy ulicy Obrońców Wybrzeża w Gdańsku. Odważycie się? 

„Strach jest ciemny. Szeroki i rozciągliwy. Czasami siada gdzieś dalej. W cieniu. Latem lubi siadywać w piwniczych okienkach. Chyba szkodzi mu słońce. Kiedy liście topoli pobrązowieją w kałużach, nadchodzi listopad długości trzech miesięcy, czas strachu, ciemności i długich godzin. ”. (str. 367).
Książka bierze udział w wyzwaniu: 

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu:

czwartek, 28 kwietnia 2016

"Śmierć frajerom" - Grzegorz Kalinowski

Kategoria: powieść przygodowo-sensacyjna z wojną w tle 

Wydawnictwo: Muza SA
Cykl: Śmierć frajerom - tom I
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-7758-917-5
Liczba stron: 528

Moja ocena:  8/10
„[…] bo życie jest przygodą, czyż nie?


Przyznam się, że z ogromną ciekawością sięgałam po tę książkę, przede wszystkim z uwagi na czas umiejscowienia akcji, dawno nie czytałam powieści, której fabuła osadzona jest w klimatach pierwszego ćwierćwiecza XX wieku, do tego w polskich realiach. Jak widać, kolejny raz nie zawiodła mnie intuicja bowiem niniejsza powieść, okazała się dla mnie nie tylko fascynującą przygodą, ale także wskrzeszeniem dawnych lekcji historii, swoistym repetytorium, dzięki któremu wygrzebałam z zakamarków mojej pamięci zdarzenia, które dla nas Polaków, są niezwykle ważne, i o których nie powinniśmy zapominać.

środa, 30 marca 2016

"Miłość w czasach zagłady" - Hanni Münzer

Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Insignis
Tłumaczenie: Łukasz Kuć
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-65315-26-7
Liczba stron: 488

PREMIERA: 30.03.2016


Moja ocena:  8/10
„Człowiek odnosi w życiu wiele ran. Najgorszymi spośród nich są te, których nie widać, gdyż pozostają ukryte na dnie ludzkiej duszy…”.

Czy historia miłości naznaczonej piętnem holokaustu widziana oczami niemieckiej pisarki może dla nas, Polaków, stać się wytworem godnym uznania i aprobaty? Czy te ciężkie, bolesne i ciągle dla nas drażliwe kwestie zobrazowane na podstawie faktów historycznych oraz niewątpliwie sprawnej wyobraźni Hanni Münzer mogą wywołać w nas poruszenie i skłonić do chwilowej zadumy? Po lekturze publikacji „Miłość w czasach zagłady” jestem przekonana, że niniejsza lektura poruszy struny wrażliwości niejednego czytelnika, przywoła bolesne wspomnienia, pozostawiając ślad w umyśle — czy trwały i bardzo bolesny? To już kwestia indywidualnej wrażliwości i odporności psychicznej. Bez wątpienia historia ukazująca losy kilku pokoleń kobiet na tle dramatycznych wydarzeń z okresu II wojny światowej opisana przez Hanni Münzer to bardzo intrygująca, zajmująca i niepokojąca opowieść, która na wiele godzin porwała mnie w daleką i bardzo emocjonalną podróż, ukazując wielopokoleniową rodzinę, na której wojna odcisnęła długotrwałą skazę, komplikując życie bohaterów jeszcze przez wiele lat…

sobota, 21 listopada 2015

"Zaryzykuję dla ciebie" - N. Coori

Kategoria: literatura piękna / romans/ erotyk

Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-7942-950-9
Liczba stron: 312

Moja ocena: 7/10


„[…] nigdy nie lekceważmy czasu, jaki został nam ofiarowany, bo nie wiadomo, w której sekundzie życia wszystko wywróci się do góry nogami”. Str. 112

Czy można w pełni wymazać z pamięci traumatyczne przeżycia z dzieciństwa i młodości? To bardzo trudne i raczej niemożliwe, one zawsze będą ukryte w naszej podświadomości, skąd przenikną do umysłu w najmniej oczekiwanych chwilach, zupełnie niszcząc spokój i wypracowany porządek. Jednak można się nauczyć z nimi żyć, chociaż to nie będzie życie proste i zupełnie przyjemne.

Postanowiłam przeczytać „Zaryzykuję dla ciebie”, gdyż zaintrygował mnie krótki opis mówiący o tajemnicach i bolesnych ranach z przeszłości, które nie pozwalają bohaterom o sobie zapomnieć. Domyślałam się, że będzie to przede wszystkim romans, z którym w ostatnim czasie próbuję się oswoić po to, aby zupełnie nie zamykać się na tego typu literaturę. Nie spodziewałam się jednak tak odważnego erotyku. Czy książka w pełni zaspokoiła moje oczekiwania, cóż moje odczucia są nieco ambiwalentne, ale o tym napiszę w dalszej części recenzji.

środa, 18 listopada 2015

"Kręgi albo kolejność zdarzeń" - Jan A. Homa

Kategoria: literatura piękna 
Wydawnictwo: SOL
Rok wydania: 2010
ISBN 978-83-62405-02-2
Liczba stron: 365

Moja ocena: 7,5/10
„Wypadki są nieodłącznym elementem rzeczywistości,
łamią ludzkie nogi, serca i życia”.

„Kręgi albo kolejność zdarzeń” autorstwa Jana Antoniego Homy, to bardzo oryginalna powieść, której lektura wzbudzała we mnie wiele skrajnych emocji. Poświęciłam jej kilka nocy bowiem ta książka, wymagała ode mnie zupełnej ciszy, spokoju i kontemplacji, a tylko nocą mogę osiągnąć stan duchowej równowagi, który pozwoli w pełni oddać się czytanej lekturze. To nie była łatwa książka, dlatego nie jest prosto o niej pisać, zrobiła na mnie trudne do opisania wrażenie i z pewnością jeszcze długo będzie krążyć po mojej głowie. Przedstawiona w niej historia jest szalenie nietuzinkowa, chociaż ukryta pod płaszczykiem egzystencji zwykłych ludzi, którzy na skutek różnorodnych niepowodzeń oraz trudnych i nieprzewidzianych zdarzeń uciekają, ukrywając się w prowincjonalnym miasteczku. Tam próbują odnaleźć zagubioną tożsamość oraz sens ludzkiego istnienia, aby wreszcie móc podążać wyłącznie stosowną i pomyślną drogą.

Jan Antoni Homa
 — skrzypek, absolwent Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Solista, muzyk wielu formacji kameralnych i symfonicznych w kraju i za granicą. Od 2002 roku drugi koncertmistrz Filharmonii Brabanckiej w Eindhoven. W obliczu niedającej się ujarzmić nietrwałości dźwięku zainteresował się słowem pisanym.* W 2009 roku J.A. Homa zadebiutował kryminałem muzycznym „Altowiolista”, natomiast już w 2010 roku pojawiły się „Kręgi albo kolejność zdarzeń”. Następnie w 2012 roku nakładem Wydawnictwa MG ukazał się „Ostatni koncert”, który stanowi kontynuację „Altowiolisty”. W ostatnim czasie autor opublikował w postaci e-booka „Bunt manekinów”, który należy do gatunku fantastyki, jednakże twórca podkreśla, iż zdecydowanie bliżej jej do antyutopii niż fantasy.

piątek, 13 listopada 2015

"Szczęście do wzięcia" - Jason F. Wright

Kategoria: literatura piękna 
Wydawnictwo: WAM
Rok wydania: 2015
Tłumaczenie: Zbigniew Kasprzyk
ISBN 978-83-7856-008-1
Liczba stron: 168

Moja ocena: 7,5/10
„[…] nic nie dzieje się bez powodu”

Czym jest szczęście? Niewątpliwie, dla każdego z nas pod słowem szczęście kryją się zupełnie inne pragnienia i marzenia bowiem  zmierzamy do różnych celów, jednakże, kiedy sprzyja nam los zazwyczaj towarzyszą nam podobne emocje. Każdemu z nas uczucie szczęścia objawia się pod postacią zadowolenia, na które wpływ mają różnorodne zdarzenia, odczuwamy wtedy bezgraniczną radość, euforię, satysfakcję, błogość i tak wymieniać można bez końca. Jednakże w życiu nie zawsze sprzyja nam pomyślny los, dlatego czasem o szczęście musimy mocno zawalczyć. Niemniej jednak należy pamiętać, że dla osiągnięcia własnych celów nie można po drodze oszukiwać i krzywdzić innych.

Wspierając akcję „SZCZĘŚCIE DO WZIĘCIA” nie mogłam odmówić sobie lektury książki Jasona F. Wrighta, która rozpoczęła tradycję Christmas Jars — najpiękniejszą charytatywną akcję w historii Ameryki, polegającą na zbieraniu do słoików drobnych kwot i przekazywaniu ich przed Bożym Narodzeniem potrzebującym. W naszym kraju książka „Szczęście do wzięcia” ukazała się nakładem Wydawnictwa WAM, które zechciało wspaniałomyślnie wesprzeć czytelnictwo wśród dzieci niewidomych.

wtorek, 10 listopada 2015

"Finezja uczuć" - Aneta Krasińska


Kategoria: literatura piękna / obyczajowa 
Wydawnictwo: Psychoskok 
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-7900-304-4
Liczba stron: 218

Moja ocena: 7/10
„Życie jest skomplikowane i zupełnie nieprzewidywalne”.
Czy istnieje recepta na związek, czy małżeństwo idealne? Pewnie nie bowiem każdy z nas jest innym człowiekiem. Różnimy się temperamentem, potrzebami, ideałami, pragniemy podążać inną, często zupełnie odmienną drogą, osiągać w życiu przeciwne cele. Dla jednych jest to miłość i szczęśliwa rodzina, dla której są w stanie poświęcić wszystko, dla drugich jest to kariera zawodowa i wysoki status społeczny, który zupełnie przysłania inne aspekty życia codziennego. Jednak te różnice mają ogromny wpływ na jakość związku i przyszłą rodzinę. Zatem, jak postępować, aby więź była trwała, pomyślna oraz pełna zrozumienia? Wreszcie, jak w rezultacie zapanować nad rodzicielstwem, aby nasze dzieci czuły się szczęśliwe, spełnione i docenione?

W mojej opinii ważne jest, aby mieć w życiu identyczny, bądź zbliżony cel oraz podobne priorytety, aby się wzajemnie szanować, rozmawiać i wspierać. Brzmi banalnie? Owszem, ale nasze życie toczy się pod płaszczykiem trywialności. Nie wystarczy tylko namiętność i gorące uczucie, które kradnie nasze serce na początku związku, ono z czasem słabnie i traci na sile oraz intensywności, dlatego ważne jest, aby oprócz miłości między dwojgiem ludzi istniała rownież przyjaźń. Należy być nie tylko małżonkami, ale także partnerami, przyjaciółmi i kumplami, warto się rozumieć, aby mieć ze sobą, o czym rozmawiać, kiedy już odlecą trzepoczące motyle. Wypadałoby podążać tą samą drogą, wsłuchać się w siebie, pielęgnować swój związek, wykazać wzajemne zaufanie i empatię, rozmawiać o swoich potrzebach, pragnieniach, a także marzeniach i absolutnie nigdy nie zapominać o wzajemnym szacunku, obopólnym kompromisie oraz szczerym i otwartym dialogu. Duszenie w sobie emocji prowadzi do nagromadzenia problemów i jeszcze większych zmartwień. Nie można osiągnąć pełni szczęścia bez miłości, wzajemnego szacunku, zainteresowania, zrozumienia i troski o płaszczyznę emocjonalną. Należy też pamiętać, że na pewnym etapie związku pojawiają się dzieci, o które trzeba się troszczyć w wyjątkowy i mądry sposób. 

piątek, 6 listopada 2015

"Złamane pióro" - Małgorzata Maria Borochowska

Kategoria: literatura piękna 
Wydawnictwo: Poligraf
Rok wydania: 2012
ISBN 978-83-7856-008-1
Liczba stron: 360

Moja ocena: 8/10
"Człowiek rodzi się po to, żeby mieć w życiu ciężko". 

Doskonali artyści to ludzie wybitnie uzdolnieni, którzy nie są wyłącznie odtwórcami, ale autorami własnej, niepowtarzalnej koncepcji, myśli, idei, poglądu, teorii, filozofii. Czy łatwo zostać wybitnym artystą? Niestety nie bowiem nie wystarczy posiadać wrodzonego talentu, trzeba mieć w sobie pasję, która będzie mobilizowała do nieustannego doskonalenia swojego kunsztu, do ciężkiej pracy, często ponad własne siły. Dlatego, aby osiągnąć wielki sukces, należy zupełnie poświęcić i podporządkować mu swoje prywatne życie. A co się dzieje, kiedy właśnie tej pasji, zapału, entuzjazmu, gorliwości brakuje? Kiedy ktoś inny podejmuje decyzje w naszym imieniu, tym samym reżyserując cudze życie według własnej wizji? Otóż konsekwencje mogą być bardzo poważne, często nieodwracalne.
„Kariera, zaszczyty są dobre tak długo, jak długo jest się młodym i ma się wokół siebie tłum. Ale w końcu zostajesz sama ze swoimi myślami. Wracasz do pustego domu, pustego łóżka i umierasz w samotności”. Str. 151

poniedziałek, 21 września 2015

"Kiedy na mnie patrzysz" - Agata Czykierda-Grabowska

Kategoria: literatura piękna / kobieca
Wydawnictwo: Novea Res
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-7942-703-1
Liczba stron: 487

Moja ocena: 7/10
"Jej życie było w jego rękach, a jego leżało u jej stóp". 


Miłość to uczucie, które towarzyszy ludziom od wieków, to swoisty wstrząs, który wyzwala całą plejadę różnorodnych emocji. Emocji nie tylko pozytywnych bowiem miłość nie idzie w parze wyłącznie z poczuciem szczęścia, euforii, oddania, pragnienia bliskości i namiętności, niestety miłość wywołuje także osobliwy ból, nienawiść, strach, żal, czy nawet potrzebę zemsty. Miłość to stan ducha, który sprawia, że nasze ciało drży, serce bije ze zdwojoną mocą, a nasz umysł chwilami zachowuje się zupełnie irracjonalnie. Zakochani ludzie kierują się emocjami, które kipią i buzują w nich z ogromnym natężeniem. Agata Czykierda-Grabowska w swojej debiutanckiej powieści "Kiedy na mnie patrzysz", serwuje czytelnikowi swoistą sinusoidę emocjonalną bowiem w tej książce za sprawą bohaterów odbiorca, otrzymuje cały pakiet rozmaitych wrażeń. Słowem czytelnik dzięki tej opowieści odbywa niecodzienny duchowy spacer, który wiedzie go krętą ścieżką od wzruszenia, smutku i niepokoju przez radość, euforię i złość, aż po irytację, strach i spokój.