Sięgając po Madonny z ulicy
Polanki Joanny Marat, spodziewałam się lektury eterycznej, zabawnej i
zupełnie niezobowiązującej, tymczasem otrzymałam coś zupełnie odmiennego.
Autorka absolutnie mnie zaskoczyła bowiem książka mimo dostrzegalnej nuty
humoru, nie jest lekturą, którą czyta się lekko i bez zaangażowania — to jedna
z tych powieści, które na długo pozostawiają ślad w umyśle czytelnika.
Joanna Marat – warszawianka i
gdańszczanka. Laureatka konkursu na opowiadanie kryminalne Międzynarodowego
Festiwalu Kryminału 2010. Debiutowała w 2011 roku w antologii Zaułki
zbrodni, samodzielnie zaś powieścią obyczajową Grzechy Joanny. Jej
opowiadanie Kaplica Jedenastu Tysięcy Dziewic zostało wyróżnione w
konkursie „Literacka podróż po Gdańsku”. W ubiegłym roku ukazał się jej
pierwszy kryminał zatytułowany Monogram. Autorkę inspirują ludzie, stare
fotografie i strzępki zasłyszanych rozmów.
„Przede wszystkim on był mężczyzną. A mężczyźnie wolno robić nawet to, co jest zabronione. Tak jest ten świat urządzony i nic się na to nie poradzi”. (str. 189)
Madonny z ulicy Polanki to
opowieść o niełatwych dziejach kilku pokoleń, które odciskają piętno na losach
kolejnych potomków. Obserwujemy życie różnych kobiet, które za sprawą
nieprzychylności losu zmagają się z życiowymi porażkami. Obok każdej z nich
egzystują mężczyźni, którzy częściej bywają ograniczeniem niż wsparciem. Tłem
większości wydarzeń jest przede wszystkim Gdańsk i jego kamienica przy ulicy
Polanki, gdzie mieszkańcy wiodą pozornie spokojne życie, jednak za drzwiami ich
mieszkań rozgrywają się ich osobiste, głęboko skrywane dramaty.
Anna jest kobietą skrytą i
niedostępną, mieszka w Szwecji wraz z dużo starszym partnerem, jednak zmęczona
niełatwym związkiem, brakiem porozumienia i spójnej wizji ich przyszłości wraca
do Polski, gdzie w wynajmuje mieszkanie i podejmuje walkę o swoją zagrożoną
przyszłość.
Weronika to kobieta wycofana, o
niskim poczuciu własnej wartości, wdowa prowadząca samotne życie, jednak wdaje
się w przypadkowy romans z enigmatycznym sąsiadem, w wyniku którego jej życie
nabiera osobliwych barw.
Maciej, trzydziestoletni kawaler,
maminsynek z wrodzoną nieśmiałością do kobiet, pracuje jako lekarz onkolog,
każdego dnia zmaga się z ludzkimi dramatami. Mieszka wraz z matką, jego
marzeniem jest związek z Anną.
Joanna Marat w znakomitym stylu
kreśli na kartach zróżnicowane postaci, które pojawiają się bez pośpiechu,
regularnie sycąc fabułę sowimi historiami. Z biegiem czasu wszystkie wątki
łączą się w jedną spójną całość, ukazując przewrotność ludzkiego losu. Fabuła
naznaczona jest skomplikowanymi związkami, zaburzonymi rodzinnymi relacjami,
które w znamienny sposób naznaczają przyszłość bohaterów. Książka w pełni
angażuje umysł czytelnika bowiem ilość wykreowanych postaci, złożoność ich
życiowych perypetii, a także nagromadzenie dramatycznych wydarzeń, które
chwilami przenoszą czytelnika do odległych czasów, zmuszają czytelnika do pełnej koncentracji,
próby zrozumienia podejmowanych przez bohaterów decyzji. Ponadto niełatwa
narracja, w której dialogi są rzadkością, powoduje, że książka staje się
wymagającą lekturą — bolesną, smutną i drażliwą — jednakże okraszoną subtelnym
humorem, chwilami błyskotliwym sarkazmem. To szalenie wartościowa publikacja,
napisana ze smakiem i wyczuciem, zawiera wyjątkowo trafne spostrzeżenia o
charakterze kulturowym i społecznym. Ta publikacja nastraja swoistą
melancholią, zaskakuje, stawiając przed czytelnikiem pytania, na które nie ma
jednoznacznych odpowiedzi.
Po raz pierwszy zetknęłam się z prozą
Joanny Marat, po lekturze czuję się zaintrygowana, dlatego z ogromną
ciekawością sięgnę po inne książki pisarki.
„Bił ją w obecności syna. I mówił, żeby ten patrzył i się uczył. To były jedyne lekcje wychowawcze, jakich udzielał swojemu jedynakowi. Teraz procentowały. Piotrek trzymał ją mocno za podbródek. Bardzo bolało. Będą siniaki albo nawet złamie jej kark. Całe życie jakiś mężczyzna ją tłukł. I tak już miało zostać. Była typem ofiary. Od dziecka”. (str. 322)
______________________________________________________________________
Kategoria: literatura współczesna
Kategoria: literatura współczesna
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-8097-006-9
Liczba stron: 480