Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobiety to czytają. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobiety to czytają. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 grudnia 2015

"Wielkie kłamstewka" - Liane Moriarty

Kategoria: literatura współczesna / obyczajowa 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Kobiety to czytają
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-8069-067-7
Liczba stron: 494
Moja ocena: 8,5/10

„Żyjemy, żeby kłamać, czy kłamiemy, żeby żyć?”


Kłamstwo — czyli przekazywanie informacji niezgodnych ze stanem faktycznym — to zabrzmi potwornie, ale bez niego trudno byłoby żyć. Kłamiemy niemalże codziennie z różnych powodów, często błahych, jednakże niejednokrotnie wielu z nas oszukuje w przypadku poważniejszych kwestii. Czasem wyłącznie po to, aby nie narazić kogoś na przykrość i cierpienie, nierzadko ze strachu bądź w obawie o spokój czy życie innych, ale wielu korzysta z kłamstwa, aby manipulować, dominować, szantażować tylko po to, aby osiągnąć zamierzony cel, z którego można czerpać niemałe zyski. Czy kłamstwo bywa nieszkodliwe, czy jednak zawsze niesie za sobą przykre konsekwencje?

wtorek, 27 października 2015

"Słowa pamięci" - Rowan Coleman

Kategoria: literatura współczesna / obyczajowa 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Kobiety to czytają
Tłumaczenie: Agnieszka Barbara Ciepłowska
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-8069-020-2
Liczba stron: 400

Moja ocena: 7,5/10
„Cały świat rozsypał się w drobiazgi”.

Pamięć bywa ulotna niczym ptak czy czas, który przemija bezpowrotnie — to zupełnie naturalne i nieuniknione. Niemniej jednak spróbujcie sobie wyobrazić sytuację, w której zaczynacie zapominać podstawowe słowa, czytanie książek stanowi dla Was olbrzymi problem, nie pamiętacie twarzy ukochanych osób oraz swojego wieku, nie jesteście w stanie sprostać opiece nad własnymi dziećmi, podstawowe czynności wydają się być niezwykle trudnym w realizacji wyzwaniem, a w Waszych głowach jest wyłącznie chaos i dezorientacja? Dla mnie to brzmi wyjątkowo przerażająco i przytłaczająco. A jednak dookoła nas jest wielu ludzi, którzy zapadają na chorobę Alzheimera, tym samym każdego dnia 
doświadczają wielu przykrych i trudnych do zaakceptowania zdarzeń. To schorzenie zaburza pamięć, orientację, język, rozumienie, zdolność uczenia się oraz oceny sytuacji, na domiar tego osoby dotknięte tą chorobą z każdym dniem odczuwają coraz większe otępienie i zagubienie. Wszystko, co dotychczas było znajome, bliskie, dające poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa nagle staje się nieznane, toteż wzbudza coraz większy lęk, powodując uczucie odosobnienia i swoistego zamętu. Alzheimer jest chorobą neurodegeneracyjną, wyjątkowo okrutną, podstępną i przykrą w skutkach, na domiar tego diagnoza stanowi, nieunikniony i niezaprzeczalny wyrok śmierci bowiem jest schorzeniem postępującym i absolutnie nieuleczalnym.

„[…] kawałki mojego mózgu zaczęły znikać”. Str. 273

środa, 10 czerwca 2015

"Milcząca siostra" - Diane Chamberlain

Kategoria: literatura współczesna 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-7961-167-6
Liczba stron: 454

Moja ocena: 7/10


To nie mój umysł jest chory... tylko moja dusza". 

Zaintrygowana pozytywnymi opiniami na temat twórczości Diane Chamberlain pomału gromadziłam w swoim księgozbiorze jej powieści. W chwili obecnej brakuje mi tylko dwóch książek, dlatego uznałam, iż najwyższy czas, aby poznać prozę tak mocno docenionej przez wielu czytelników pisarki. Zaczęłam od "Milczącej siostry", czyli najnowszej powieści w dorobku autorki. Czy moje pierwsze spotkanie z jej prozą mnie urzekło? I tak i nie… 
W związku z tym mam ogromny dylemat, jak ocenić tę książkę, bowiem moje odczucia są odrobinę sprzeczne. Ale od początku…

Riley MacPherson, główną bohaterkę tej powieści poznajemy w bardzo przykrych dla niej okolicznościach, czyli po śmierci jej ukochanego ojca. Matka i siostra dziewczyny nie żyją już od dawna, natomiast brat, którego relacje ze zmarłym ojcem były zaburzone, każdego dnia zmaga się z własnymi demonami, tym samym prowadząc pustelnicze i bezbarwne życie. Riley przyjeżdża do rodzinnego domu, aby uporządkować i zamknąć wszystkie sprawy majątkowe. Po odczytaniu testamentu dziewczyna postanawia sprzedać dom, jednak wcześniej musi uporać się z nagromadzonymi przez lata przedmiotami oraz rodzinnymi pamiątkami. W trakcie pobytu w rodzinnej miejscowości Riley przez przypadek odkrywa, iż jej siostra prawdopodobnie nie popełniła samobójstwa, tylko je upozorowała. Podążając tym śladem odsłania kolejne, szokujące sekrety skrywane od wielu lat przez jej ojca.
"Wiem, że kłamstwa zaszkodziły wszystkim w naszej rodzinie (...). Kiedy dorastasz w domu, w którym skrywa się straszliwa tajemnica, czujesz jej brzemię, nawet jeśli pozostaje niewypowiedziana. To cię zżera. Mąci w głowie. Każe wątpić, czy kiedykolwiek zdołasz uporządkować swój obraz świata" str. 448
Przyznaję, że książkę czyta się bardzo sprawnie i z ogromnym zaciekawieniem, natomiast ilość tajemnic zawartych na kartach tej książki jest tak duża, że aż nieprawdopodobna. Właśnie, dlatego jest mi tak trudno ocenić tę powieść, bowiem autorce z pewnością udało się wymyślić bardzo zajmującą historię, która mocno przyciąga uwagę czytelnika i trudno odłożyć tę lekturę na bok. Niemniej jednak mam wrażenie, że nagromadzenie pewnych faktów z przeszłości jest przekombinowane, przez co książka traci na autentyczności. Ponadto główna bohaterka, która odkrywa owe tajemnice wydaje się je przyjmować z nadmiernym opanowaniem i zrozumieniem, co w prawdziwym życiu wydaje się nierealne. Niestety sama Riley nie wzbudziła również mojej wielkiej sympatii, w moim odczuciu, jak na główną bohaterkę jest postacią zbyt mało wyrazistą, bardzo trywialną i chociaż w pewnym sensie było mi jej trochę żal, to w ostateczności nie wzbudzała we mnie wielkich emocji. Wykształcona i wykonująca zawód psychologa Riley sprawia wrażenie bardzo naiwnej, nieporadnej i zagubionej kobiety, której według mnie brakowało charyzmy, entuzjazmu i stanowczości. Ostatecznie książkę przeczytałam z zaciekawieniem, zakończenie pewnie dla wielu będzie zaskakujące, jednak mnie czegoś w nim zabrakło, nie powiem, czego, bowiem obawiam się, że tym samym zdradzę za dużo szczegółów.  


Reasumując, "Milcząca siostra" Diane Chamberlain to bardzo wciągająca i tajemnicza powieść, którą czyta się z lekkością i ogromnym zaciekawieniem. Połączenie wątku obyczajowego z sensacyjnym było dla mnie ciekawym rozwiązaniem, ponadto fabuła toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych, w czasie przeszłym i teraźniejszym, taka forma bardzo trafia w mój gust czytelniczy. Autorka zastosowała interesującą narrację, bowiem książka napisana jest z perspektywy dwóch bohaterek, to kolejny element, który bardzo lubię, według mnie tak napisane powieści zawsze dają ciekawszy obraz przedstawionej historii. Mimo wad, które wymieniłam wcześniej, lektura tej książki nie była dla mnie nudna i męcząca, czytałam ją z zainteresowaniem, a nawet napięciem. "Milcząca siostra" stanowi ciekawą rozrywkę, przy lekturze tej powieści można oderwać się od rzeczywistości i przenieść w zupełnie inny świat, gdzie wszystko sprawia wrażenie iluzji owianej rodzinnymi sekretami.

Ostatecznie nie zraziłam się do twórczości Diane Chamberlain, bowiem z tą książką spędziłam całkiem przyjemne chwile, niewątpliwie wkrótce sięgnę po kolejne powieści autorki.

"Każdy nosi jakąś bliznę (...). Jedni dlatego, że walczyli z ciężką chorobą. Inni, bo stracili dziecko lub zranił ich ktoś, kogo kochali. Niektórzy mają to nieszczęście, że nabawiają się blizn w wyniku utraty całej rodziny. Chociaż z drugiej strony... (...) niekiedy mają to szczęście że znajdą nową". str. 449 



Książka bierze udział w wyzwaniu: