Kategoria: literatura młodzieżowa / romans
|
"Z pożądaniem łatwo wygrać. Zwłaszcza gdy jego jedynym orężem jest wzajemny pociąg. O wiele trudniej jest wygrać walkę z własnym sercem".
Przyznaję się, że dotąd nie była mi znana twórczość Colleen Hoover, chociaż jedna z jej książek stoi od dawna na mojej półce. "Maybe Someday" jest pierwszą powieścią autorki, po którą postanowiłam sięgnąć, przede wszystkim dlatego, że książka bierze udział w zacnej akcji Book Tour, zorganizowanej przez Wydawnictwo Otwarte, a do której zaprosiła mnie Ola z Aleksandrowych myśli. Dotychczas niezwykle rzadko sięgałam po tego typu literaturę, jednakże dzięki takim akcjom docierają do mnie publikacje, których być może nigdy bym nie przeczytała. To z pewnością daje mi możliwość poznania innego oblicza literatury, poza tym są to książki, które czyta się niezwykle lekko i przyjemnie, tak też stało się w przypadku niniejszej powieści.
"Maybe someday" to w głównej mierze opowieść Sydney i Ridge'a, dwojga młodych ludzi, którzy w pewnym momencie swojego życia stają w obliczu trudnej decyzji. Każde rozwiązanie wydaje się niewłaściwe i trudne do zaakceptowania. Bez względu na to, jak postąpią, zawsze ktoś będzie cierpiał.