Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Akurat
Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-287-0020-8
Liczba stron: 416
Moja ocena: 7/10
|
"Ludzie to coś, co najbardziej mi wżyciu przeszkadza. Przeszkadza mi, że tak wielu z nich jest pozbawionych zdrowego rozsądku, że potrafią być tak niesamowicie rozczarowujący, zacofani, niedoinformowani, a ich poglądy bywają tak błędne, pełne uprzedzeń i niebezpieczne, że nie mogę ich słuchać".
Dzięki uprzejmości Angeliki, autorki bloga Lustro Rzeczywistości udało mi się znacznie szybciej poznać twórczość Ceceli Ahern, bardzo popularnej i uwielbianej przez czytelniczki pisarki. Tym samym najnowsza książka autorki "Kiedy cię poznałam" stała się moją pierwszą jej powieścią, którą miałam okazję przeczytać. Czy proza Ceceli Ahern oczarowała mnie równie mocno, jak inne czytelniczki? O tym opowiem Wam za chwilę…
Jasmine jest kobietą sukcesu, pełną energii i zapału,
zupełnie oddaną swojej pracy oraz siostrze z zespołem Downa. Pewnego dnia
zostaje zmuszona do odejścia z pracy, jednocześnie otrzymuje tzw. urlop
ogrodniczy, który przez okres jednego roku nie pozwala jej na ponowne zatrudnienie.
Zdesperowana i całkowicie zagubiona, zmuszona do nieoczekiwanej zmiany dotychczasowego
trybu życia, traci poczucie własnej wartości i nie potrafi odnaleźć się w zupełnie nowej
sytuacji. Pełna lęku o własną przyszłość cierpi na bezsenność, dlatego nocami
podgląda burzliwe życie swojego sąsiada Matta, prezentera lokalnej stacji
radiowej, który jest postacią bardzo kontrowersyjną, o burzliwej osobowości. Jasmine
darzy go nienawiścią ze względu na jego sporne poglądy dotyczące ludzi z
zespołem Downa. Ze względu na przesyt wolnego czasu kobieta postanawia założyć
ogródek przed swoim domem. Praca nad tym nowym wyzwaniem staje się dla niej
odkrywczym doświadczeniem, pomaga jej w zagłuszeniu nadmiaru wspomnień z
dzieciństwa, daje ukojenie, czy też zwyczaje wypełnia nużące i bezbarwne życie. Tymczasem Matt również zostaje pozbawiony pracy. Między sąsiadami
nawiązuje się nieoczekiwana relacja, która wprowadza w ich życie mnóstwo
zaskakujących sytuacji, często zabawnych, ale także burzliwych i niepokojących,
bowiem oboje są bardzo uparci, dlatego prowadzą ze sobą nieustanną walkę. Każdy
z nich zmaga się z przeciwnościami losu, ale ich wzajemna relacja wyzwala w
nich nowe spojrzenie na ich dotychczasowe życie i otaczający świat.
"Im głębiej kopię w ziemi, tym głębiej kopię w sobie". Str. 310
Moje odczucia po lekturze tej powieści są nieco ambiwalentne, dlatego jestem trochę rozdarta pisząc tę recenzję, bowiem książka z
pewnością ma swoją niebanalną wartość, jest mądra i kryje w sobie wiele cennych
spostrzeżeń i wskazówek, jednakże w moim odczuciu nie należy do powieści, które
z dużą intensywnością wpływają na emocje czytelnika. To chwilami bardzo
nostalgiczna, ale jednocześnie podnosząca na duchu opowieść, z której
bohaterami będzie mógł identyfikować się niejeden czytelnik. Jednakże powieść
nie zawiera dynamicznej i burzliwej akcji, jest swoistym wewnętrznym monologiem
głównej bohaterki skierowanym do znienawidzonego sąsiada. Autorka zastosowała
narrację pierwszoosobową, dzięki której czytelnik poznaje całą historię z
perspektywy Jasmine, która snując swe rozważania zwraca się do Matta. Myślę, że
to dość nietypowy zabieg, który nie koniecznie musi spodobać się wszystkim
czytelnikom. Chociaż mnie osobiście nie narracja przeszkadzała, a raczej brak
ukazania tej historii również z perspektywy np.: Matta, myślę, że to dałoby znacznie
szerszy i ciekawszy odbiór tej powieści. Ale to wyłącznie moje odczucia.
Zdecydowaną zaletą tej książki jest ciekawe i realne
ukazanie przez autorkę problemu związanego z zaburzonymi relacjami w rodzinie,
ich wpływu na dalsze, dorosłe już życie. Dodatkowo Cecelia Ahern w piękny
sposób ukazała rozterki i dylematy osoby z zespołem Downa oraz wkład pracy i
niezbędne zaangażowanie ludzi opiekujących się osobami dotkniętymi tym
zaburzeniem. Pokazała jak poprowadzić ich przez życie, aby nie czuli się
ubezwłasnowolnieni i ograniczeni, jak dać im odrobinę swobody i wolności. Mimo
tego, że Heather, siostra Jasmine wydawała mi się nadto zaradna i sprawna jak
na osobę dotkniętą zespołem Downa, to jednak wzbudziła moją ogromną sympatię i
stała się ulubioną postacią z tej książki.
"Zamiast przeżywać własne życie, wzięłam na siebie rolę jej przewodnika, a w pewnym sensie też matki". Str. 404
Warto też wspomnieć o intrygującym zakończeniu, które z
pewnością stanowi ciekawy finał tej historii, jednakże ostatecznie muszę
przyznać, że nie jest to powieść, która w stu procentach zaspokoiła moje
oczekiwania. Chociaż styl, jakim posługuje się autorka zasługuje na uznanie,
bowiem w moim odczuciu Cecelia Ahern pięknie buduje zdania, doskonale wyraża
uczucia, jednocześnie rzetelnie ukazując losy bohaterów, przez co fabuła
sprawia wrażenie autentycznej i wiarygodnej. W tej powieści z pewnością można
znaleźć wiele cennych i ujmujących cytatów, a niewątpliwy kunszt autorki absolutnie nie
podlega dyskusji i trudno byłoby mi jej cokolwiek w tej kwestii zarzucić.
Reasumując, "Kiedy cię poznałam" Ceceli Ahern, to chwilami nostalgiczna, zabawna, ciepła i refleksyjna książka, która kryje w
sobie wiele mądrej i cennej treści. To powieść o wewnętrznym przeobrażeniu,
które zupełnie odmienia postrzeganie otaczającego nas świata, zmusza do zmiany
priorytetów i zastanowienia się nad własnym życiem. Ta historia chwilami mnie
wzruszała, a nawet śmieszyła i z pewnością zmusiła do przeanalizowania własnego
życia. Niemniej jednak zabrakło mi w niej emocji, tych, które rzucają
czytelnika na kolana, które powodują przyspieszone bicie serca, które wkradają
się w umysł czytelnika z wielką siłą, zupełnie absorbują i nie dają o sobie
zapomnieć. Dlatego książkę polecam osobom gustującym w nostalgicznych, ale
ciepłych historiach, w których brak dynamicznej fabuły, gdzie romans nie jest wątkiem przewodnim, a jedynie jego tłem, gdzie autor pomału
snuje swą opowieść, pozwalając czytelnikowi zagłębić się w dylematy i rozważania jednego
bohatera. "Teraz rozumiem, że nigdy nie zastygamy w miejscu, nasza podróż nigdy się nie kończy, bo nigdy nie przestaniemy się rozwijać i rozkwitać: kiedy gąsienica myślała już, że świat się skoczył, stała się motylem." Str. 413
Książka bierze udział w wyzwaniu:
![]() |
