Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sue Monk Kidd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sue Monk Kidd. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 kwietnia 2015

"Sekretne życie pszczół" - S.M. Kidd - Dokąd zawiedzie Cię przeznaczenie?

Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie 
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 352


"Sekretne życie pszczół" Sue Monk Kidd 

"Pszczoły miodne potrzebują nie tylko fizycznego kontaktu z całą kolonią, ale również wsparcia w jej systemie społecznym. Kiedy odizoluje się pszczołę od jej sióstr, wkrótce umiera". 
Do przeczytania tej powieści w zasadzie nikt nie musiał mnie zachęcać i nawet najbardziej negatywne opinie, a i z takowymi się zetknęłam nie odwiodłyby mnie od lektury tej książki. Mój pierwszy kontakt z prozą Sue Monk Kidd odbył się za sprawą fascynującej powieści pt.: "Czarne skrzydła". <klik> Ta książka zachwyciła mnie od pierwszych stron i była prawdziwą ucztą dla mojej duszy, toteż bez wahania sięgnęłam po "Sekretne życie pszczół", bowiem byłam szalenie ciekawa, czy i ta powieść dostarczy mi tak cennych i niezwykłych przeżyć.  Jakie były moje wrażenia podczas lektury tej książki? Z pewnością mnie nie zawiodła, niemniej jednak nie zachwyciła, tak mocno jak wspomniane "Czarne skrzydła".

Główną bohaterką tej powieści jest czternastoletnia Lily, szalenie samotna, zagubiona, skrzywdzona i niedowartościowana dziewczynka, która we wczesnym dzieciństwie straciła matkę. Wychowaniem Lily zajmuje się nieczuły i surowy ojciec, który każdego dnia okazuje dziewczynce wyłącznie niechęć i brak zainteresowania. Jego twarde zasady i brak czułości względem córki, pogrążają Lily w coraz większej rozpaczy. Jedyną życzliwą osobą w jej otoczeniu jest czarnoskóra służąca imieniem, Rosaleen. Kiedy ojciec Lily wyjawia córce gorzką prawdę na temat tragicznej śmierci jej matki, jednocześnie obarczając ją winą, Lily postanawia uciec z domu w poszukiwaniu bezpiecznego i ciepłego miejsca, gdzie zostanie zaakceptowana i obdarowana prawdziwą miłością. W ucieczce towarzyszy jej czarnoskóra służąca, która sama znalazła się w kłopotliwej sytuacji. W trakcie ich niebezpiecznej oraz trudnej drogi towarzyszy im strach, głód i zmęczenie, jednakże w rezultacie trafiają do malowniczego Tiburonu, gdzie zostają otoczone opieką przez trzy czarnoskóre siostry. Czy odnajdą szczęście i zrozumienie w tej pachnącej miodem, otoczonej pasiekami i skąpanej w słońcu, swojskiej krainie? Aby się o tym dowiedzieć przeczytajcie tę książkę, która zauroczy Was niezwykłymi aromatami słodkiego miodu, herbaty i pszczelego wosku. Będziecie mogli zatracić się w urzekających odgłosach przyrody, gdzie słychać brzęczenie pszczół, szelest drzew, śpiew ptaków, cichy szmer wielobarwnych łąk oraz szum rzek, gdzie łagodny i ciepły wiatr otuli Wasze zmysły i serca dając prawdziwe ukojenie i rozluźnienie.
"(…) Widzisz, Lilly, kiedy ty albo ja słyszymy o jakimś nieszczęściu, może to nas na chwilę zasmucić, ale nie wali się od razu cały nasz świat. Jest tak, jakby nasze serca miały wbudowaną barierę ochronną, która nie pozwala, by ból nas przytłoczył. Ale May tego nie ma. Wszystko w nią wnika: całe cierpienie, które dotyka innych ludzi". Str. 114
Sue Monk Kidd kolejny raz zachwyciła mnie nieszablonowym stylem, autorka posługuje się pięknym językiem, niezwykle barwnym i subtelnym, jej opisy przyrody i zdarzeń są szalenie sugestywne i smaczne, przyznam, że w cudowny sposób działały na moją wyobraźnię. Autorka stworzyła bardzo refleksyjną opowieść, która ma słodko-gorzki smak, jednak jej słodycz nie jest banalna i mdła, a gorycz wynika z trudnych i traumatycznych doświadczeń małej dziewczynki, która zagubiona w świecie dorosłych próbuje odnaleźć szczęście i zrozumienie. Oprócz tego ukazała Amerykę lat 60. XX wieku, gdzie niewolnictwo, rasizm i dyskryminacja były nieodzownym elementem ówczesnego życia. Ta książka dostarczyła mi różnorodnych emocji, bowiem w trakcie jej czytania towarzyszył mi uśmiech, żal, czasem w oku zakręciła się łza, chwilami byłam rozdrażniona, a nawet zła, często zaniepokojona losem bohaterek. Jednocześnie byłam oczarowana niezwykłymi opisami przyrody, smaków i zapachów, ponadto autorka przemyciła do tej powieści mnóstwo ciekawych spostrzeżeń na temat tajemniczego życia pszczół i zrobiła to w bardzo interesujący i nienużący sposób. Jedyne, co drażniło mnie w tej powieści, to wątki religijne, rytuały czarnoskórych kobiet, które w przesadny sposób czciły posąg Maryi. Bóstwo, które otoczyły nadmierną opieką i fanatycznie wierzyły w jego cudowną moc. Ta część opowieści była dla mnie najmniej interesująca, wręcz męcząca. Ale to wynika wyłącznie z moich subiektywnych przekonań i z pewnością nie wpływa na wartość tej książki.
"Żyję w ulu ciemności, a ty jesteś moją matką. (…) Jesteś matką tysięcy". Str. 193 
Reasumując, "Sekretne życie pszczół" S.M. Kidd to bardzo ciepła, wartościowa i budująca powieść o niezwykłej i bezinteresownej przyjaźni, o poszukiwaniu drogi do własnego szczęścia i wewnętrznej równowagi. Książka obnaża także skomplikowaną i przekorną ludzką naturę, brak tolerancji i dyskryminację rasową oraz to, jak trudno zapomnieć i przebaczyć. Ponadto w genialny i efektowny sposób przybliża fascynujące i skomplikowane życie pszczół, których rola i znaczenie dla utrzymania człowieka jest niepodważalnie decydująca. Mimo, iż książka nie oczarowała mnie tak mocno, jak wspomniane "Czarne skrzydła", to absolutnie mnie nie zawiodła. Ta powieść dostarczyła mi wspaniałych doznań, przeniosła na kilka chwil w wyjątkowe miejsce, gdzie natura żyje w symbiozie z człowiekiem, delektowałam się jej smakiem, poruszyła mnie i skłoniła do refleksji, z pewnością pozostawiła ślad w mojej pamięci. 

"- Ja też nie wiem, czy mam przed sobą jakąś przyszłość.
- Dlaczego? Nie jesteś sierotą.
- Nie - odparł. - Jestem Murzynem." Str. 142

" - Nie możemy myśleć o tym, żeby zmienić kolor naszej skóry - oświadczył. - Powinniśmy myśleć o tym, żeby zmienić świat". Str. 250


Moja ocena: 7,5/10



poniedziałek, 23 lutego 2015

Czarne skrzydła - Sue Monk Kidd

Literatura piękna 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie 
Liczba stron: 485 


"Czarne skrzydła" - Sue Monk Kidd


Kupiłam tę książkę, ponieważ urzekła mnie jej okładka. Absolutnie nie żałuję, gdyż „Czarne skrzydła” autorstwa Sue Monk Kidd to niewątpliwie znakomita i poruszająca powieść. Autorka pisząc tę książkę inspirowała się prawdziwymi postaciami i wydarzeniami.  Bohaterki tej powieści Sara i Angelina Grimké, to postaci autentyczne, wywodzące się z charlestońskiej arystokracji, które w XIX wieku wbrew tradycjom wyniesionym z domu, porzuciły rodzinę aby walczyć o prawa kobiet oraz zniesienie niewolnictwa. Postać Szelmy, niewolnicy, która była pokojówką Sary Grimké, jest sylwetką wykreowaną przez autorkę. Jednakże wielu bohaterów występujących w tej powieści, to postaci autentyczne, które żyły w XIX wieku i zapisały się na kartach historii Ameryki. 


„Czarne skrzydła” to fascynująca i inspirująca powieść o walce o wolność, niezależność, równość rasową i marzenia, ale także o niezwykłej przyjaźni między dwoma kobietami pochodzącymi z całkowicie odmiennych grup społecznych. Przyjaźni, która w ówczesnych czasach wydawałaby się absolutnie niemożliwa. Sue Monk Kidd w tej powieści wykreowała nietuzinkowe postaci i stworzyła absolutnie genialną historię, która wzrusza, skłania do refleksji, czasem przeraża, ale przede wszystkim daje ogromną nadzieję i na długo zapada w pamięć. W subtelny sposób przybliża czytelnikowi problem niewolnictwa i nie pozostawia wobec niego obojętnym. Powieść napisana jest wspaniałym językiem, który sprawił, że delektowałam się każdą jej stroną. Ta książka to prawdziwa uczta dla duszy. Toteż gorąco zachęcam do jej przeczytania, czas spędzony z tą powieścią wypełniony był wieloma wzruszeniami i mimo trudnego tematu książka absolutnie mnie nie przytłoczyła. Bez wątpienia zajmie wyjątkowe miejsce na mojej półce.

Moja ocena: 9/10