Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Awolusi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Awolusi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 czerwca 2015

"Na wysokim niebie" - Danuta Awolusi

Kategoria: literatura współczesna 
Wydawnictwo: SOL
Rok wydania: 2013
ISBN 978-83-62405-30-5
Liczba stron: 271


Moja ocena: 8/10


"Trzeba się trzymać kurczowo tego, co dobre, bo możemy stracić nawet to".

Sięgając po debiutancką powieść Danuty Awolusi nie przypuszczałam, że będzie to lektura, która tak bardzo pochłonie moją uwagę, już od pierwszych stron zupełnie zatraciłam się w tej książce. Ta publikacja wyciągnęła ze mnie całych wachlarz emocji, bowiem na przemian smuciła mnie, szokowała, ale dawała mi także poczucie nadziei, radości oraz ogromnego wzruszenia.

Każdemu z nas dzieciństwo powinno kojarzyć się z okresem beztroskiej zabawy, miłością oraz poczuciem bezpieczeństwa. Niestety życie pisze różne scenariusze i nie każde dziecko ma to szczęście, aby przeżywać tak sielskie i pełne radości chwile. Ania, mała bohaterka tejże książki odkąd sięga pamięcią jest zmuszona, aby sama zadbać o własne bezpieczeństwo i radzić sobie w trudnych sytuacjach.  Odrzucona przez rówieśników, bez wsparcia rodziców oraz grona nauczycielskiego, zagubiona i zupełnie oderwana od rzeczywistości odnajduje spokój i zapomnienie w literaturze, dzięki uprzejmości znakomitej i obdarzonej niezwykłą empatią bibliotekarki. Pewnego dnia poznaje chłopca imieniem Tobiasz, który mimo wspaniałych i kochających rodziców sprawia wrażenie bardzo samotnego, przygnębionego i równie mocno wyobcowanego. Ania zaprzyjaźnia się z chłopcem i odkrywa tajemnicę, która jest przyczyną zachowania Tobiasza. Od tej chwili łączy ich wyjątkowa przyjaźń, która przynosi im ukojenie, daje mnóstwo radości i ma na nich zbawienny wpływ.
"Dzieci takie jak Tobiasz nie były urocze ani słodkie, ani nawet rozczulające. Były żałosne i dostawały za to srogie baty od losu". Str. 92
Muszę przyznać, że ta niewielkich rozmiarów książka sprawiła, że zupełnie zatraciłam się w świecie małych bohaterów tejże historii. Danucie Awolusi udało się stworzyć szalenie autentyczną fabułę, chwilami tak prawdziwą, że zaczęłam się zastanawiać, czy autorka nie napisała tej książki na podstawie własnych wspomnień i doświadczeń. Książkę czyta się z niezwykłą lekkością i przyjemnością, ale także z irytacją i oburzeniem. Chwilami miałam ściśnięte gardło, a w moim oku zakręciła się nie jedna łza, byłam także potwornie zła na obojętność rodziców Ani, oraz zachowanie nauczycieli. Aczkolwiek w tej powieści występują także bardzo pozytywne postaci, które obdarzyłam ogromną sympatią. Pokochałam Anię, za jej prostolinijność, siłę i odwagę oraz nietuzinkowy charakter, polubiłam także postać Sabiny - bibliotekarki za jej mądrość, empatię i wyrozumiałość oraz Maksymiliana, który stał się dla Ani autorytetem, kimś, kto okazał jej uwagę i uzmysłowił istotę nauki i literatury.

Mimo, iż narratorem jest mała dziewczynka, to jednak jest to książka, którą powinien przeczytać każdy, bez względy na wiek. Idealna dla młodzieży, pedagogów oraz rodziców. Według mnie powinna być lekturą obowiązkową w szkołach, bowiem ta książka ma w sobie niezwykłą wartość. Uczy pokory i szacunku, ukazuje jak wielkie znaczenie w życiu każdego człowieka ma prawdziwa przyjaźń, miłość, wsparcie, jak ważnym jest, aby dookoła nas byli ludzie, którzy w chwili słabości wskażą nam właściwą drogę. To jedna z tych książek, która mocno chwyta za serce, skłania do refleksji i nie pozwala o sobie zapomnieć. Mimo trudnego i przykrego tematu ta publikacja nie pozostawia po sobie wyłącznie uczucia smutku, bowiem ma w sobie wiele ciepła i cennych spostrzeżeń, uczy wyrozumiałości i wrażliwości na ludzką krzywdę, ukazuje prawdziwe życie, ludzkie radości i dramaty.

"Na wysokim niebie"
 to szalenie poruszająca powieść, po brzegi wypełniona ludzkimi emocjami. To książka o wielkiej samotności i odrzuceniu, ale także o istocie autorytetów, wspaniałej przyjaźni, miłości do literatury, o poszukiwaniu własnej drogi i o odkrywaniu samego siebie. To bardzo cenna i mądra lektura, którą powinien przeczytać każdy. Cieszę się, że ta książka stoi na mojej półce, niebawem przekażę ją mojej córce, mam nadzieję, że i dla niej będzie wspaniałym i cennym przeżyciem. Z czystym sumieniem polecam!  

"Dzieci. Nikt nie potrafi nienawidzić tak paskudnie, jak dzieci. Młodość daje pewne przywileje - żadnego zakłamania i obłudy. Wszystkie demony są na wierzchu, odkryte aż do momentu, kiedy pojawia się przekonanie, że warto założyć maskę". str. 11


Książka bierze udział w wyzwaniu: