Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Antoni Homa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Antoni Homa. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 listopada 2015

"Kręgi albo kolejność zdarzeń" - Jan A. Homa

Kategoria: literatura piękna 
Wydawnictwo: SOL
Rok wydania: 2010
ISBN 978-83-62405-02-2
Liczba stron: 365

Moja ocena: 7,5/10
„Wypadki są nieodłącznym elementem rzeczywistości,
łamią ludzkie nogi, serca i życia”.

„Kręgi albo kolejność zdarzeń” autorstwa Jana Antoniego Homy, to bardzo oryginalna powieść, której lektura wzbudzała we mnie wiele skrajnych emocji. Poświęciłam jej kilka nocy bowiem ta książka, wymagała ode mnie zupełnej ciszy, spokoju i kontemplacji, a tylko nocą mogę osiągnąć stan duchowej równowagi, który pozwoli w pełni oddać się czytanej lekturze. To nie była łatwa książka, dlatego nie jest prosto o niej pisać, zrobiła na mnie trudne do opisania wrażenie i z pewnością jeszcze długo będzie krążyć po mojej głowie. Przedstawiona w niej historia jest szalenie nietuzinkowa, chociaż ukryta pod płaszczykiem egzystencji zwykłych ludzi, którzy na skutek różnorodnych niepowodzeń oraz trudnych i nieprzewidzianych zdarzeń uciekają, ukrywając się w prowincjonalnym miasteczku. Tam próbują odnaleźć zagubioną tożsamość oraz sens ludzkiego istnienia, aby wreszcie móc podążać wyłącznie stosowną i pomyślną drogą.

Jan Antoni Homa
 — skrzypek, absolwent Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Solista, muzyk wielu formacji kameralnych i symfonicznych w kraju i za granicą. Od 2002 roku drugi koncertmistrz Filharmonii Brabanckiej w Eindhoven. W obliczu niedającej się ujarzmić nietrwałości dźwięku zainteresował się słowem pisanym.* W 2009 roku J.A. Homa zadebiutował kryminałem muzycznym „Altowiolista”, natomiast już w 2010 roku pojawiły się „Kręgi albo kolejność zdarzeń”. Następnie w 2012 roku nakładem Wydawnictwa MG ukazał się „Ostatni koncert”, który stanowi kontynuację „Altowiolisty”. W ostatnim czasie autor opublikował w postaci e-booka „Bunt manekinów”, który należy do gatunku fantastyki, jednakże twórca podkreśla, iż zdecydowanie bliżej jej do antyutopii niż fantasy.