Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akurat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akurat. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 sierpnia 2016

[RECENZJA] "Weź mnie za rękę" - Tove Alsterdal


Kategoria: kryminał

Wydawnictwo: Akurat

Tłumaczenie: Mariusz KalinowskiRok wydania: 2016
ISBN 978-83-7758-645-7
Liczba stron: 560

Moja ocena: 7/10

Lubię literaturę skandynawską, która charakteryzuje się niecodziennym, dosyć ponurym klimatem, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po szwedzki kryminał Weź mnie za rękę Tove Alsterdal. Tym bardziej że książka została okrzyknięta najlepszą szwedzką powieścią kryminalną w 2014 roku, czy i dla mnie taka była? Po lekturze mam niejednolite uczucia — bez wątpienia zabrakło mi dynamicznej akcji, jednak wartością tej książki jest jej niebanalne tło społeczne.

piątek, 12 lutego 2016

"AMBER" - Gail McHugh

Kategoria: literatura erotyczna / romans 

Wydawnictwo: Akurat
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Cykl: Torn Hearts 
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-287-0121-2
Liczba stron: 592

Moja ocena: 7,5/10



„Nasze serca są wrogami publicznymi numer jeden. To one są powodem masowej destrukcji rodzaju ludzkiego, od początku jego istnienia”. 

Trójkąty miłosne ciągle są tematem tabu, chociaż w obecnych czasach to dosyć popularne zjawisko. Jednak kojarzy się z niepojętym pożądaniem, wyrafinowaniem, dzikością, pasją, nieokiełznaną rządzą spełnienia ukrytych pragnień oraz niestety dzieleniem się swoim partnerem z inną osobą. Dla większości z nas uzasadnienie takich układów bywa irracjonalne, niezrozumiałe i niemożliwe do zaakceptowania.

wtorek, 23 czerwca 2015

"Kiedy cię poznałam" - Cecelia Ahern


Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Akurat
Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-287-0020-8
Liczba stron: 416


Moja ocena: 7/10


"Ludzie to coś, co najbardziej mi wżyciu przeszkadza. Przeszkadza mi, że tak wielu z nich jest pozbawionych zdrowego rozsądku, że potrafią być tak niesamowicie rozczarowujący, zacofani, niedoinformowani, a ich poglądy bywają tak błędne, pełne uprzedzeń i niebezpieczne, że nie mogę ich słuchać".

Dzięki uprzejmości Angeliki, autorki bloga Lustro Rzeczywistości udało mi się znacznie szybciej poznać twórczość Ceceli Ahern, bardzo popularnej i uwielbianej przez czytelniczki pisarki. Tym samym najnowsza książka autorki "Kiedy cię poznałam" stała się moją pierwszą jej powieścią, którą miałam okazję przeczytać. Czy proza Ceceli Ahern oczarowała mnie równie mocno, jak inne czytelniczki? O tym opowiem Wam za chwilę…

Jasmine jest kobietą sukcesu, pełną energii i zapału, zupełnie oddaną swojej pracy oraz siostrze z zespołem Downa. Pewnego dnia zostaje zmuszona do odejścia z pracy, jednocześnie otrzymuje tzw. urlop ogrodniczy, który przez okres jednego roku nie pozwala jej na ponowne zatrudnienie. Zdesperowana i całkowicie zagubiona, zmuszona do nieoczekiwanej zmiany dotychczasowego trybu życia, traci poczucie własnej wartości i nie potrafi odnaleźć się w zupełnie nowej sytuacji. Pełna lęku o własną przyszłość cierpi na bezsenność, dlatego nocami podgląda burzliwe życie swojego sąsiada Matta, prezentera lokalnej stacji radiowej, który jest postacią bardzo kontrowersyjną, o burzliwej osobowości. Jasmine darzy go nienawiścią ze względu na jego sporne poglądy dotyczące ludzi z zespołem Downa. Ze względu na przesyt wolnego czasu kobieta postanawia założyć ogródek przed swoim domem. Praca nad tym nowym wyzwaniem staje się dla niej odkrywczym doświadczeniem, pomaga jej w zagłuszeniu nadmiaru wspomnień z dzieciństwa, daje ukojenie, czy też zwyczaje wypełnia nużące i bezbarwne życie. Tymczasem Matt również zostaje pozbawiony pracy. Między sąsiadami nawiązuje się nieoczekiwana relacja, która wprowadza w ich życie mnóstwo zaskakujących sytuacji, często zabawnych, ale także burzliwych i niepokojących, bowiem oboje są bardzo uparci, dlatego prowadzą ze sobą nieustanną walkę. Każdy z nich zmaga się z przeciwnościami losu, ale ich wzajemna relacja wyzwala w nich nowe spojrzenie na ich dotychczasowe życie i otaczający świat.
"Im głębiej kopię w ziemi, tym głębiej kopię w sobie". Str. 310

Moje odczucia po lekturze tej powieści są nieco ambiwalentne, dlatego jestem trochę rozdarta pisząc tę recenzję, bowiem książka z pewnością ma swoją niebanalną wartość, jest mądra i kryje w sobie wiele cennych spostrzeżeń i wskazówek, jednakże w moim odczuciu nie należy do powieści, które z dużą intensywnością wpływają na emocje czytelnika. To chwilami bardzo nostalgiczna, ale jednocześnie podnosząca na duchu opowieść, z której bohaterami będzie mógł identyfikować się niejeden czytelnik. Jednakże powieść nie zawiera dynamicznej i burzliwej akcji, jest swoistym wewnętrznym monologiem głównej bohaterki skierowanym do znienawidzonego sąsiada. Autorka zastosowała narrację pierwszoosobową, dzięki której czytelnik poznaje całą historię z perspektywy Jasmine, która snując swe rozważania zwraca się do Matta. Myślę, że to dość nietypowy zabieg, który  nie koniecznie musi spodobać się wszystkim czytelnikom. Chociaż mnie osobiście nie narracja przeszkadzała, a raczej brak ukazania tej historii również z perspektywy np.: Matta, myślę, że to dałoby znacznie szerszy i ciekawszy odbiór tej powieści. Ale to wyłącznie moje odczucia.

Zdecydowaną zaletą tej książki jest ciekawe i realne ukazanie przez autorkę problemu związanego z zaburzonymi relacjami w rodzinie, ich wpływu na dalsze, dorosłe już życie. Dodatkowo Cecelia Ahern w piękny sposób ukazała rozterki i dylematy osoby z zespołem Downa oraz wkład pracy i niezbędne zaangażowanie ludzi opiekujących się osobami dotkniętymi tym zaburzeniem. Pokazała jak poprowadzić ich przez życie, aby nie czuli się ubezwłasnowolnieni i ograniczeni, jak dać im odrobinę swobody i wolności. Mimo tego, że Heather, siostra Jasmine wydawała mi się nadto zaradna i sprawna jak na osobę dotkniętą zespołem Downa, to jednak wzbudziła moją ogromną sympatię i stała się ulubioną postacią z tej książki.
"Zamiast przeżywać własne życie, wzięłam na siebie rolę jej przewodnika, a w pewnym sensie też matki". Str. 404
Warto też wspomnieć o intrygującym zakończeniu, które z pewnością stanowi ciekawy finał tej historii, jednakże ostatecznie muszę przyznać, że nie jest to powieść, która w stu procentach zaspokoiła moje oczekiwania. Chociaż styl, jakim posługuje się autorka zasługuje na uznanie, bowiem w moim odczuciu Cecelia Ahern pięknie buduje zdania, doskonale wyraża uczucia, jednocześnie rzetelnie ukazując losy bohaterów, przez co fabuła sprawia wrażenie autentycznej i wiarygodnej. W tej powieści z pewnością można znaleźć wiele cennych i ujmujących cytatów, a niewątpliwy kunszt autorki absolutnie nie podlega dyskusji i trudno byłoby mi jej cokolwiek w tej kwestii zarzucić.

Reasumując, "Kiedy cię poznałam" Ceceli Ahern, to chwilami nostalgiczna, zabawna, ciepła i refleksyjna książka, która kryje w sobie wiele mądrej i cennej treści. To powieść o wewnętrznym przeobrażeniu, które zupełnie odmienia postrzeganie otaczającego nas świata, zmusza do zmiany priorytetów i zastanowienia się nad własnym życiem. Ta historia chwilami mnie wzruszała, a nawet śmieszyła i z pewnością zmusiła do przeanalizowania własnego życia. Niemniej jednak zabrakło mi w niej emocji, tych, które rzucają czytelnika na kolana, które powodują przyspieszone bicie serca, które wkradają się w umysł czytelnika z wielką siłą, zupełnie absorbują i nie dają o sobie zapomnieć. Dlatego książkę polecam osobom gustującym w nostalgicznych, ale ciepłych historiach, w których brak dynamicznej fabuły, gdzie romans nie jest wątkiem przewodnim, a jedynie jego tłem, gdzie autor pomału snuje swą opowieść, pozwalając czytelnikowi zagłębić się w dylematy i rozważania jednego bohatera.
"Teraz rozumiem, że nigdy nie zastygamy w miejscu, nasza podróż nigdy się nie kończy, bo nigdy nie przestaniemy się rozwijać i rozkwitać: kiedy gąsienica myślała już, że świat się skoczył, stała się motylem." Str. 413
Książka bierze udział w wyzwaniu: 



Za możliwość przeczytania książki "Kiedy cię poznałam" Ceceli Ahern
serdecznie dziękuję Angelice, autorce bloga Lustro Rzeczywistości.




sobota, 28 lutego 2015

Cięcie - V. Etzold

Thriller/kryminał
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 544


"Cięcie" - Veit Etzold 


Veit Etzold książką pt.: „Cięcie” zmroził krew w moich żyłach na kilka dni. Według mnie to znakomity debiut tego niemieckiego pisarza. Precyzyjny język powieści, nietuzinkowi bohaterowie, niesamowicie realne opisy zbrodni, mroczny klimat, fabuła wprost z piekła rodem, aż dreszcz po plecach przebiega. W moim odczuciu doskonały i bardzo wstrząsający thriller. Autor w znakomity sposób ukazał społeczeństwo, w jakim żyjemy, na co dzień oraz relacje międzyludzkie, które w głównej mierze opierają się na świecie wirtualnym, w którym każdego dnia, bez żadnych zahamowań ludzie pokazują swoją prywatność. Jakby się nad tym głębiej zastanowić, to istotnie dzisiejsze czasy wydają się szalenie dziwaczne i chore. Bo rzeczywiście dla wielu liczba znajomych na serwisach społecznościowych jest ważniejsza od tego ilu ich jest w prawdziwym życiu, a jednym z większych problemów młodych ludzi wydaje się perspektywa, iż zostanie usunięty z listy znajomych na facebooku. 

„Bo dzisiaj relacja między ludźmi przeniosła się do internetu. To znaczy, że życie online staje się bardziej realne niż realne życie. Ktoś martwy, o ile żyje w sieci, uważany jest za żywego.” Str. 294

Główną bohaterką tej powieści jest Clara Vidalis, komisarz wydziału psychopatologii Komendy Policji w Berlinie. W dniu, w którym Clara otrzymuje płytę CD z przerażającym filmem przedstawiającym zamaskowanego mordercę, który podcina gardło młodej, przerażonej kobiecie, jej pozornie poukładane życie zostaje wystawione na ogromną próbę.  Od tej chwili życie Pani komisarz skupi się na odkrywaniu kolejnych, zmasakrowanych ciał oraz tajemnic, które skrywane były przez dziesiątki lat. To, co odkryje Clara okaże się bardziej przerażające niż jej najgorsze senne koszmary. Wyjątkowo podstępny i wszechobecny seryjny morderca, który nazywa siebie Bezimiennym poprowadzi perfidną i bezwzględną grę z Policją. Czy wygra ten pojedynek? Kto okaże się wielkim przegranym? Przekonajcie się sami czytając ten wyjątkowo okrutny i nieustannie trzymający w napięciu thriller. Gorąco polecam, szczególnie zwolennikom mocnych wrażeń.

Moja ocena: 8/10