Kategoria: kryminał
Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-7976-229-3
Liczba stron: 440
Moja ocena: 8/10
Kiedy zobaczyłam w zapowiedziach ten tytuł, pomyślałam sobie, że niniejsza książka może mnie zaciekawić. Przeczytałam dwie pochlebne recenzje i bez namysłu kupiłam tę książkę. Dodam, że okładka również przyciągnęła moją uwagę, niby taka minimalistyczna, a jednak ma w sobie pewną mroczność. Teraz kiedy jestem świeżo po lekturze tego kryminału, mogę z czystym sumieniem napisać, że warto było sięgnąć po tę książkę. Czuję się usatysfakcjonowana bowiem lektura tej powieści dostarczyła mi emocji na najwyższym poziomie.
Moja ocena: 8/10
"Ene, due, śmierć" - M.J. Arlidge
Kiedy zobaczyłam w zapowiedziach ten tytuł, pomyślałam sobie, że niniejsza książka może mnie zaciekawić. Przeczytałam dwie pochlebne recenzje i bez namysłu kupiłam tę książkę. Dodam, że okładka również przyciągnęła moją uwagę, niby taka minimalistyczna, a jednak ma w sobie pewną mroczność. Teraz kiedy jestem świeżo po lekturze tego kryminału, mogę z czystym sumieniem napisać, że warto było sięgnąć po tę książkę. Czuję się usatysfakcjonowana bowiem lektura tej powieści dostarczyła mi emocji na najwyższym poziomie.
"Ene, due, śmierć" to debiut literacki M.J.
Arlidge'a. Bardzo lubię sięgać po publikacje początkujących twórców, a ten debiut
w moim odczuciu jest bardzo trafiony. Autorowi udało się stworzyć powieść, od
której trudno oderwać uwagę, z każdą kolejną stroną odczuwałam coraz większy
niepokój i ciekawość. Kim jest psychopatyczny morderca, który uprowadza swe
ofiary? Szaleniec, który sam nie zabija, jedynie zamyka porwanych w oddalonym, mrocznym pomieszczeniu, pozostawia broń z jedną kulą i zmusza do niezwykle trudnego
wyboru, do swoistej gry w szatańską wyliczankę. Potencjalne ofiary zawsze są
dwie, uwięzione i głodzone w pewnym momencie zaczynają walczyć o przetrwanie bowiem, mają wybór. Mogą umrzeć śmiercią głodową albo zabić towarzysza niedoli
i wyjść na wolność. Niemniej jednak nasuwa się pytanie, czy takie wyzwolenie
przyniesie ulgę i pozwoli prowadzić zwyczajne życie?
Śledztwo prowadzi inspektor Helen Grace, kobieta niezwykle
oddana swej profesji, ambitna, nieubłagana, pewna siebie, singielka z wyboru,
która poświęciła swoje życie pracy w policji. Helen wraz z zespołem podejmuje
zabójczą grę z niebezpiecznym i bezdusznym szaleńcem. Czy wybór ofiar jest
przypadkowy? Czy morderca zna przeszłość prowadzącej dochodzenie? O tym
przeczytajcie sami.
Autorowi udało się stworzyć ciekawych, wiarygodnych i nieprzerysowanych
bohaterów, osobiście bardzo polubiłam postać Helen, kobiety o niezłomnym charakterze,
bardzo wyrazistej, mającej swe ponure tajemnice, chwilami bezwzględnej i zasadniczej,
silnej i odpornej, jednakże bardzo autentycznej, słowem kobiety z krwi i kości. Postać
mordercy również bardzo autentyczna, intrygująca i niebywale okrutna. Chciałoby
się napisać znacznie więcej, ale boję się, że zdradzę za dużo szczegółów i
popsuję Wam zabawę. Dlatego napiszę jeszcze tylko o narracji trzecio i pierwszoosobowej,
która pozwala czytelnikowi śledzić zdarzenia z perspektywy różnych bohaterów,
to daje znacznie ciekawszy obraz wszystkich wydarzeń. Według mnie dodatkową
zaletą są bardzo krótkie rozdziały, które sprawiają wrażenie, że mkniemy przez
fabułę intensywnie, bez uczucia znużenia. W powieści nie brakuje również wartkiej
akcji oraz prób zmylenia czytelnika, co w efekcie daje uczucie napięcia i
zaskoczenia. W zasadzie brakowało mi tylko dbałości o pewne szczegóły, które sprawiłyby,
że historia stałaby się jeszcze bardziej rzeczywista. Powieść z pewnością ma
swój mroczny i tajemniczy klimat, chwilami bardzo brutalna, nawet niesmaczna, trzyma
w napięciu i zaskakuje zakończeniem, a postaciami przeważającymi są
silne i osobliwe kobiety.
"Gapie są zawsze łatwymi celami, prawda? To ghule żywiące się nieszczęściem innych. A jednak… kto z nas potrafi się powstrzymać i nie spojrzeć? Kto z nas nie zwalnia na widok wypadku samochodowego? Czego szukamy? Oznak życia? Czy oznak śmierci?" str. 158