Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M.J. Arlidge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M.J. Arlidge. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 maja 2015

"Ene, due, śmierć" - M.J. Arlidge

Kategoria: kryminał
Wydawnictwo: CZWARTA STRONA 
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik 
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-7976-229-3
Liczba stron: 440

Moja ocena: 8/10


"Ene, due, śmierć" - M.J. Arlidge 


Kiedy zobaczyłam w zapowiedziach ten tytuł, pomyślałam sobie, że niniejsza książka może mnie zaciekawić. Przeczytałam dwie pochlebne recenzje i bez namysłu kupiłam tę książkę. Dodam, że okładka również przyciągnęła moją uwagę, niby taka minimalistyczna, a jednak ma w sobie pewną mroczność. Teraz kiedy jestem świeżo po lekturze tego kryminału, mogę z czystym sumieniem napisać, że warto było sięgnąć po tę książkę. Czuję się usatysfakcjonowana bowiem lektura tej powieści dostarczyła mi emocji na najwyższym poziomie.

"Ene, due, śmierć" to debiut literacki M.J. Arlidge'a. Bardzo lubię sięgać po publikacje początkujących twórców, a ten debiut w moim odczuciu jest bardzo trafiony. Autorowi udało się stworzyć powieść, od której trudno oderwać uwagę, z każdą kolejną stroną odczuwałam coraz większy niepokój i ciekawość. Kim jest psychopatyczny morderca, który uprowadza swe ofiary? Szaleniec, który sam nie zabija, jedynie zamyka porwanych w oddalonym, mrocznym pomieszczeniu, pozostawia broń z jedną kulą i zmusza do niezwykle trudnego wyboru, do swoistej gry w szatańską wyliczankę. Potencjalne ofiary zawsze są dwie, uwięzione i głodzone w pewnym momencie zaczynają walczyć o przetrwanie bowiem, mają wybór. Mogą umrzeć śmiercią głodową albo zabić towarzysza niedoli i wyjść na wolność. Niemniej jednak nasuwa się pytanie, czy takie wyzwolenie przyniesie ulgę i pozwoli prowadzić zwyczajne życie?

Śledztwo prowadzi inspektor Helen Grace, kobieta niezwykle oddana swej profesji, ambitna, nieubłagana, pewna siebie, singielka z wyboru, która poświęciła swoje życie pracy w policji. Helen wraz z zespołem podejmuje zabójczą grę z niebezpiecznym i bezdusznym szaleńcem. Czy wybór ofiar jest przypadkowy? Czy morderca zna przeszłość prowadzącej dochodzenie? O tym przeczytajcie sami.

Autorowi udało się stworzyć ciekawych, wiarygodnych i nieprzerysowanych bohaterów, osobiście bardzo polubiłam postać Helen, kobiety o niezłomnym charakterze, bardzo wyrazistej, mającej swe ponure tajemnice, chwilami bezwzględnej i zasadniczej, silnej i odpornej, jednakże bardzo autentycznej, słowem kobiety z krwi i kości. Postać mordercy również bardzo autentyczna, intrygująca i niebywale okrutna. Chciałoby się napisać znacznie więcej, ale boję się, że zdradzę za dużo szczegółów i popsuję Wam zabawę. Dlatego napiszę jeszcze tylko o narracji trzecio i pierwszoosobowej, która pozwala czytelnikowi śledzić zdarzenia z perspektywy różnych bohaterów, to daje znacznie ciekawszy obraz wszystkich wydarzeń. Według mnie dodatkową zaletą są bardzo krótkie rozdziały, które sprawiają wrażenie, że mkniemy przez fabułę intensywnie, bez uczucia znużenia. W powieści nie brakuje również wartkiej akcji oraz prób zmylenia czytelnika, co w efekcie daje uczucie napięcia i zaskoczenia. W zasadzie brakowało mi tylko dbałości o pewne szczegóły, które sprawiłyby, że historia stałaby się jeszcze bardziej rzeczywista. Powieść z pewnością ma swój mroczny i tajemniczy klimat, chwilami bardzo brutalna, nawet niesmaczna, trzyma w napięciu i zaskakuje zakończeniem, a postaciami przeważającymi są silne i osobliwe kobiety.

Reasumując, "Ene, due, śmierć" to intensywny, tajemniczy, momentami bardzo brutalny i szokujący kryminał psychologiczny, podczas którego czytelnik nie ma czasu na nudę. Mimo iż powieść jest wyłącznie fikcją literacką, kryminałem, który przede wszystkim ma dostarczyć czytelnikowi rozrywki, to jednak książka skłania do refleksji bowiem, ukazuje pokręconą i zaskakującą ludzką naturę, która w trudnych sytuacja przeobraża się, rozum przestaje być dobrym doradcą, emocje wiodą prym, a człowiek staje się niczym zwierzę kierujące się instynktem przetrwania. Bo czy moralnym jest zabijanie innych po to, aby uratować własne życie i jaką cenę przyjdzie zapłacić za tak okrutny czyn? Na dobrą sprawę żaden z nas nie wie, jak zachowałby się w podobnej sytuacji. Bardzo zachęcam do lektury tej powieści, ja czuję się usatysfakcjonowana, to z pewnością nie był stracony czas. Dodam jeszcze, że książka we wrześniu doczeka się kontynuacji, autor chcąc zachęcić czytelnika na końcu powieści, zamieścił trzy pierwsze rozdziały kolejnej książki pt.: "Powiedz panno gdzie ty śpisz". Jestem zaintrygowana, niewątpliwie sięgnę po kolejną część cyklu. 
"Gapie są zawsze łatwymi celami, prawda? To ghule żywiące się nieszczęściem innych. A jednak… kto z nas potrafi się powstrzymać i nie spojrzeć? Kto z nas nie zwalnia na widok wypadku samochodowego? Czego szukamy? Oznak życia? Czy oznak śmierci?" str. 158