Kategoria: literatura podróżnicza
Wydawnictwo: Bernardinum
Seria: Poznaj Świat
Rok wydania: 2011
ISBN 978-83-7380-940-6
Liczba stron: 302
Moja ocena: 9/10
|
"Jutro, złe czy dobre, będzie dopiero jutro - po cóż
więc teraz mielibyśmy sobie jutrem zaprzątać głowy. Nie warto psuć dnia
dzisiejszego! Na smutki będzie jeszcze czas..."
Wojciech Cejrowski to postać bardzo kontrowersyjna o
ekscentrycznym usposobieniu, nie boi się wygłaszać własnych, zgoła odmiennych
poglądów, a jego sposób wypowiedzi jest dość cięty i niejednokrotnie wręcz
cyniczny, toteż dookoła niego jest mnóstwo przeciwników. Wprawdzie ma wokół siebie także wielu entuzjastów, jednakże ja częściej spotykam się z negatywnym odbiorem jego
osoby. Słowem Wojciecha Cejrowskiego albo się nienawidzi, albo darzy ogromną
sympatią. Przyznam się, że dawno temu byłam w tej pierwszej grupie bowiem
Wojciech Cejrowski, nieustannie grał mi na nerwach jak mało kto, a jego tupet i brak zahamowań oraz taktu w jego wypowiedziach
niejednokrotnie mnie bulwersował i szokował, jednakże z biegiem czasu, moje odczucia
względem niego ulegały diametralnej zmianie i przerodziły się w niebagatelną sympatię.
Stało się tak za sprawą cyklu programów podróżniczych "Boso
przez świat", które
pozwoliły mi poznać postać p. Cejrowskiego z zupełnie innej strony. Już dawno miałam
ochotę zagłębić słowo pisane p. Wojciecha, dlatego zachęcona przez innych
czytelników postanowiłam wreszcie sięgnąć po jedną z jego książek. Na początek
wybrałam publikację, która jest chyba najbardziej entuzjastycznie oceniana,
mianowicie "Gringo
wśród dzikich plemion". Od razu Wam zdradzę, że była to absolutnie
genialna przygoda bowiem Wojciech Cejrowski ma ogromy talent do snucia
zajmujących opowieści, zabarwionych wieloma ciekawostkami, świetnym humorem i
absolutnie błyskotliwym morałem. Tę książkę po prostu pochłonęłam z ogromnym
apetytem, a na koniec pozostał wyłącznie niedosyt. Chcę znacznie więcej,
dlatego nie omieszkam sięgnąć po kolejne dzieła tego niezwykłego i odważnego
podróżnika oraz genialnego gawędziarza.
"Gringo
wśród dzikich plemion" autorstwa Wojciecha Cejrowskiego to
wyjątkowa książka
podróżniczo-przygodowa, która zabiera czytelnika w szaloną i niesamowitą podróż
do odległej Amazonii, jednocześnie pozwalając oczami wyobraźni dotrzeć do ostatnich dzikich plemion.
Mało, który biały człowiek potrafiłby przetrwać tak niebezpieczną wyprawę, dlatego tupet i
pewność siebie, której autorowi nie brakuje, była nieodzownym elementem, który
pozwolił mu dotrzeć do miejsc, o których nam nawet się nie śniło. Dodatkowo autor ma w sobie także wiele pokory względem ludzi zamieszkujących w zupełnej
dziczy, potrafi ich słuchać i nie próbuje za wszelką cenę przekonywać do
innego sposobu życia, zmieniać zwyczajów i wpływać na ich przekonania. Darzy ich ogromnym szacunkiem i niezwykle ceni ich
odmienność.
"Biały, nawet ten najbardziej zadomowiony w dżungli i jej przyjazny, zawsze krok po kroku zmienia środowisko - to zew jego krwi. Stale tworzy i powiększa wokół siebie bąbel cywilizacji, z której przybył". Str. 220
Na szczególną uwagę zasługuje również forma wydania tej
publikacji. Książka jest absolutnie warta swojej ceny. Twarda oprawa,
wspaniałej jakości papier oraz piękne fotografie ukazujące najdziksze zakątki
świata sprawiają, że obcowanie z tą książką jest szalenie przyjemne i wartościowe.
Autor w tej publikacji dostarczył mi wielu intrygujących i solidnych informacji,
które niejednokrotnie mnie zadziwiały i wprawiały w oszołomienie, nie miałam
pojęcia o tym, jak żyją dzicy ludzie, jakie zagrożenia na nich czyhają i jak wspaniale
potrafią się przed nimi chronić. Słowem bawiłam się wyśmienicie!
"Gdyby wszystkim śmieciarzom ktoś przyznał zasiłki dla bezrobotnych, usiedliby przed telewizorami popijając piwo, a po ulicach ich miasta walałyby się sterty śmieci. Brak zasiłków zmusi ich do aktywności. To okrutne, powiecie? Nie jestem pewien. Wydaje mi się, że dzięki pracy ich życie nabiera sensu". Str. 177
Reasumując, "Gringo wśród dzikich plemion" W. Cejrowskiego to bardzo mądra i cenna
książka, która dostarcza wspaniałych wrażeń i interesującej wiedzy, którą
samemu trudno byłoby zdobyć. Natomiast autor obdarzony jest ogromnym talentem gawędziarskim, dzięki temu potrafi w błyskotliwy i szalenie zajmujący sposób opowiadać o swoich
wspaniałych podróżach. Przyznam, że po lekturze tej publikacji mój podziw
względem odwagi i uporu, jaki niewątpliwie posiada p. Cejrowski, jest
niebagatelny, a tą książką udowodnił, że jego oryginalna osobowość stanowi niezbędny czynnik, aby takie podróże
w ogóle odbyć. Niejednokrotnie narażał swoje bezpieczeństwo, a nawet życie, ale
za każdym razem skrzętnie i zawzięcie realizował swój plan. Rzekłabym, że autor
jest jedną z tych osób, które wyrzuca się drzwiami, a on i tak wejdzie oknem,
aby osiągnąć zamierzony cel. Czytając "Gringo
wśród dzikich plemion" niejednokrotnie śmiałam się w głos oraz delektowałam wyjątkowo cennymi puentami, jakie autor zamieszczał pod każdym kolejnym rozdziałem. Słowem, jeżeli lubicie literaturę podróżniczą, to gorąco
zachęcam do lektury niniejszej książki, dla mnie stanowiła nie tylko świetną
rozrywkę, dostarczyła mi także interesującej wiedzy i wprowadziła w świat,
którego nigdy nie zdołam posiąść. Wojciech Cejrowski podczas swoich podróży dokonał niemożliwego i za
to należy mu się szacunek i uznanie.
"Są na Ziemi takie miejsca, gdzie pieniądze się nie liczą. W świecie Dzikich walutą jest praca, sól, żelazne groty do strzał, noże, siekiery, strzelby. Wielką moc nabywczą mają także: znajomość czarów i umiejętność leczenia, męstwo w walce, mądrość, którą potrafimy służyć innym, lub - i to Was pewnie zadziwi - dobra Opowieść". Str. 49
Książka bierze udział w wyzwaniu:


