Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albatros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albatros. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Pan Mercedes - S. King

Kategoria: kryminał 
Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 576

"Pan Mercedes" - Stephen King 

Pewnie nie wiele jest osób, które należy zachęcać do sięgania po prozę Stephena Kinga, cóż ja właśnie do takich należę. Moja przygoda z tym autorem rozpoczęła się niedawno, bowiem nigdy nie przepadałam za literaturą z gatunku grozy. Chociaż już od jakiegoś czasu przymierzałam się do przeczytania tej pozycji, gdyż reklamowano ją, jako kryminał, a po nie zdecydowanie lubię sięgać. Ostatecznie do przeczytania „Pana Mercedesa” zachęciła mnie opinia i bardzo pozytywna ocena jednej z czytelniczek. Dziękuję Ci Olu, gdyż książka istotnie okazała się warta uwagi.

Na wstępie przyznaję się, że ta książka nie zachwyciła mnie od samego początku. Przez jakieś 150 stron targały mną wątpliwości, czy to rzeczywiście jest tak pasjonujący i pełen napięcia kryminał, jakiego oczekiwałam. Akcja tej powieści rozwijała się bardzo pomału, początkowo czytanie tej pozycji było jak podążanie po sinusoidzie, emocje wzrastały, po to by za chwile opaść. Całe szczęście jestem osobą wytrwałą i niezwykle rzadko zdarza mi się odłożyć na bok niedokończoną lekturę. Zazwyczaj trwam do końca w nadziei, że przyjdzie ta chwila, w której książka mnie zachwyci, tu wielkie ukłony w stronę Pana Kinga, bo książka w końcu pochłonęła mnie tak bardzo, że już absolutnie nie miałam ochoty odkładać jej na bok. 

Autor w tej powieść bez wątpienia stworzył ciekawy portret psychologiczny mordercy, którego szokujące dzieje pomału odkrywamy śledząc fabułę tego kryminału. Brady Hartsfield to w istocie bardzo niebezpieczna i zdesperowana postać. To morderca, który ma w sobie niezwykle groźnie cechy, takie jak brak poczucia własnej wartości, agresję, złość oraz bardzo głęboką ranę w psychice do tego jest bardzo samotny. 

"[...] zły. Jak jabłko, które z wierzchu wygląda dobrze, ale kiedy je rozkroisz, jest czarne i pełne robaków". str. 260 


Ponadto autor ukazał ciekawą postać emerytowanego detektywa wydziału zabójstw, który wyczerpany i rozczarowany spokojnym oraz mało zajmującym sposobem życia, podejmuje niebezpieczną grę z psychopatycznym mordercą. Przyznam, że bardzo bawiła mnie postać detektywa B. Hodges’a. Nareszcie były policjant nie jest ukazany wyłącznie, jako zapijaczony, ale mimo wszystko świetnie wyglądający macho. Dlatego, bardzo polubiłam tę postać, dzięki której cała historia okraszona była sporą dawką dobrego humoru.

Powieść opiera się na klasycznej walce dobra ze złem. Z jednej strony psychopata, czerpiący radość z zabijania, z drugiej nieugięty emerytowany detektyw, chcący wykazać swoją sprawność i odwagę. Dokąd zaprowadzi głównych bohaterów ta niebezpieczna rozgrywka? Czy tym razem dobro wygra ze złem? 

"Ne przejmuję się Bogiem ani groźbą powolnego przypiekania przez wieczność za swoje zbrodnie. Nie ma nieba ani piekła. Każdy z odrobiną rozumu o tym wie. Jak okrutna musiałaby być najwyższa istota, żeby stworzyć tak popieprzony świat?" str. 429. 


Bez wątpienia cechą charakterystyczną dla tej powieści jest pomału rozwijająca się fabuła, która w pewnym momencie przyciąga czytelnika, jak magnez, co w efekcie prowadzi do emocjonującego zakończenia. S. King kolejny raz w swojej powieści ukazuje bohatera, który na skutek traumatycznych wydarzeń zaczyna podążać niebezpieczną drogą, jego wiara jest mocno zachwiana, co w konsekwencji prowadzi do szokujących wydarzeń. Ale o tym przekonajcie się sami sięgając po tę intrygującą, ale i pełną poczucia humoru powieść.

Podsumowując, „Pan Mercedes” autorstwa S. Kinga to ciekawy i zajmujący kryminał, który stanowi dobrą rozrywkę, pobudza wyobraźnię i skłania do refleksji. Zdecydowanie polecam, chętnie sięgnę po kolejne dzieła tego twórcy.  

"Rozmyśla o terrorystach, którzy rozwalili World Trade Center. Te błazny naprawdę wierzyły, że pójdą do raju i będą mieszkać wiecznie jakby w luksusowym hotelu, obsługiwani przez przepiękne młode dziewice. Niezły dowcip [...] A potem odeszli razem z tysiącami swoich ofiar. [...] Wszystkie religie kłamią. Wszystkie zasady moralne są złudzeniem. Nawet gwiazdy to miraż. Prawdą jest ciemność i jedyne, co się liczy, to złożyć oświadczenie, zanim wejdziesz w tę ciemność. Naciąć skórę świata, żeby została blizna. ostatecznie tym jest cała historia: tkanką bliznowatą". str. 429-430. 


Moja ocena: 7,5/10 

niedziela, 1 marca 2015

I góry odpowiedziały echem - K. Hosseini

Literatura współczesna - powieść obyczajowa 
Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 448


"I góry odpowiedziały echem"
Khaled Hosseini 

„… wszystko, co w życiu dobre, jest kruche i łatwo to stracić.” Str. 381

Po przeczytaniu „Tysiąca wspaniałych słońc” i „Chłopca z latawcem” nie mogłabym nie sięgnąć po kolejną książkę K. Hosseiniego, który stał się numerem jeden wśród moich ulubionych pisarzy. Nie ukrywam, że miałam obawy, ponieważ autor postawił sobie wysoko poprzeczkę. Poprzednie jego książki wywarły na mnie ogromne wrażenie, do dzisiaj tkwią głęboko w mojej pamięci. Powieść „I góry odpowiedziały echem” jest powieścią w różny sposób ocenianą, znalazłam opinie, w których czytelnicy piszą, iż tym razem zawiedli się na twórczości Hosseiniego. Dlatego, mimo, iż książka stała na mojej półce od kilku miesięcy bałam się po nią sięgnąć z obawy o to, że ja również poczuję zawód. Po jej przeczytaniu stwierdzam, iż niepotrzebne były moje lęki, ponieważ książka w żaden sposób mnie nie rozczarowała. Owszem, ta powieść jest zupełnie inna od poprzednich, nie skupia się na jednym czy dwóch bohaterach, jest wielowątkowa, opisuje losy wielu postaci, ale każda z opisanych w niej historii jest niezwykle poruszająca, bolesna i nietuzinkowa.

W trakcie czytania tej powieści miałam wrażenie, że zatapiam się w cudowny świat baśni z tysiąca i jednej nocy. Już od pierwszych stron byłam oczarowana i szalenie poruszona rozpoczynającą się historią głównych bohaterów, którymi są Abdullach i jego młodsza siostra Pari. W powieści pojawiło się mnóstwo postaci, których losy w jakiś sposób łączą się z dziejami Abdullaha i Pari. Ta historia jest niesłychanie poruszająca i w trakcie jej czytania zagłębiamy się coraz bardziej w losy bohaterów, mamy możliwość odkrywania kawałek po kawałku historii rozdzielonego rodzeństwa oraz osób, które w ich życiu odegrały jakąś rolę. Każda z wykreowanych przez autora postaci tej powieści nosi w sercu bolesną ranę.  Fabuła książki tradycyjnie opiera się o historię burzliwego Afganistanu, który naznaczony jest piętnem wojny trwającej dziesiątki lat, ale autor przenosi nas również do Francji, Grecji oraz Stanów Zjednoczonych.
 
Podsumowując powieść K. Hosseiniego „I góry odpowiedziały echem” w mojej opinii jest zwyczajnie piękna, ekscytująca, niesamowicie wzruszająca, momentami magiczna i niestety bardzo smutna. Opowiada o ludziach, którzy w swoim życiu musieli zmierzyć się z ogromnymi przeciwnościami losu. Skłania do refleksji na temat wielu aspektów naszego życia, a przede wszystkim nad trudnością dokonywania odpowiednich wyborów, które w konsekwencji mają ogromny wpływ na nasze życie oraz życie naszych najbliższych. Jest to powieść o nierzadko trudnej miłości rodzicielskiej, ogromnym przywiązaniu do rodzeństwa, o rozstaniu i wielkiej tęsknocie, o poszukiwaniu własnej drogi.  Dla mnie czas spędzony nad tą powieścią był niezwykłą i wzruszającą przygodą.

Uwielbiam książki K. Hosseiniego i z ogromną niecierpliwością czekam na kolejne jego powieści. Autor jest obdarzony fenomenalnym talentem, pisze przepięknym językiem, jego książki emanują niezwykłością i dostarczają czytelnikowi mnóstwa różnorodnych emocji. Postaci wykreowane przez tego autora są niebanalne i szalenie prawdziwe. Dlatego zachęcam do przeczytania najnowszej powieści K. Hosseiniego, mnie absolutnie nie zawiodła. Dla mnie to kolejna cudownie napisana książka.

„… a po co komu żal? Żal niczego nie wróci. Tego, co straciliśmy, nie da się odzyskać.” Str. 379

Moja ocena: 9/10

Chłopiec z latawcem - K. Hosseini

Kategoria: Literatura współczesna - powieść obyczajowa 
Wydawnictwo" Albatros 
Liczba stron: 408


"Chłopiec z latawcem - Khaled Hosseini 

"W Afganistanie jest dużo dzieci, ale dzieciństwo to rzadkość." 

Po przeczytaniu książki „Tysiąc wspaniałych słońc” K. Hosseiniego przez jakiś czas nie mogłam ogarnąć emocji, które się we mnie nagromadziły, toteż musiałam przez kilka dni zdystansować się do tej powieści i nieco ochłonąć, by móc rozpocząć przygodę z „Chłopcem z latawcem”. Dobrze, że tak się stało, gdyż przede mną była kolejna ogromna dawka poruszających, momentami przerażających przeżyć.

„Chłopiec z latawcem” to książka opowiadająca  o losach dwóch chłopców, którzy wychowują się razem, ale w zupełnie różnych warunkach. Jest to historia nie tylko trudnej przyjaźni, ale również walki o względy ojca. Książka pokazuje, jak straszliwe konsekwencje przynosi podejmowanie niewłaściwych decyzji. Porusza również problem, jak ważne jest to, w jakich domach się wychowujemy, jakimi ludźmi są nasi rodzice, jak nas traktują i jakie wartości nam przekazują, to wszystko ma ogromny wpływ na nasze dorosłe życie i często pokazuje, jak niedaleko potrafi paść jabłko od jabłoni.

Ponadto książka zagłębia nas w historię Afganistanu. Pokazuje, z jakimi problemami zmagają się tamtejsi ludzie, jakich zniszczeń w ich psychice i miejscu, w którym się wychowywali dokonali najpierw sowieci, przetaczając przez miasta swoje czołgi, kładąc kres istniejącej w ich sercach ojczyźnie, a w późniejszym czasie talibowie, którzy przelewają krew ich bliskich. Przykre jest, że tak dawno rozpoczęta epoka przelewu krwi w Afganistanie trwa do dnia dzisiejszego. Życie w takiej ojczyźnie musi być nie do zniesienia.

"… Każdy grzech to jakaś forma kradzieży - Kto zabija, kradnie czyjeś życie, kradnie żonie męża, dzieciom ojca. Kto kłamie, kradnie komuś innemu prawo do prawdy. Kto oszukuje, okrada kogoś z prawa do uczciwego prowadzenia interesów... Nie ma gorszego czynu niż kradzież…”


Khaled Hosseini ma niesamowity talent, jak dla mnie to geniusz piszący wspaniałym językiem, który w niezwykły sposób pobudza wyobraźnię. Czytanie tej powieści było dla mnie wspaniałym doznaniem. W mojej ocenie, to kolejna książka tego autora, która zasługuje na wysokie uznanie. Tę powieść koniecznie należy przeczytać, gdyż ma ona w sobie niesamowitą mądrość, nie pozostawia obojętnym i skłania do głębokich refleksji. Jedno tylko należy wziąć pod uwagę przed jej przeczytaniem, książka momentami jest wstrząsająca i strasznie smutna, ale bez obaw dostarcza również pozytywnych emocji, które przywracają nam wiarę w człowieczeństwo, pokazują prawdziwą miłość i odwagę. „Chłopiec z latawcem” to kolejna powieść, która na bardzo długo pozostanie w mej pamięci.

"Dzieci to nie książeczki do kolorowania. Nie da się wypełnić ich naszymi ulubionymi kolorami". 

Moja ocena: 9/10

Dodam, że książka została zekranizowana. Film w Polsce doczekał się swojej premiery w 2008 roku, został wyreżyserowany przez Marca Fostera, pod tym samym tytułem, co książka. Miałam przyjemność obejrzeć tę ekranizację, dlatego bardzo polecam. Niemniej jednak książka dostarczyła mi znacznie większych przeżyć. 


 



Tysiąc wspaniałych słońc - K. Hosseini

Literatura współczesna - powieść obyczajowa 
Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 431


„Tysiąc wspaniałych słońc”
Khalet Hosseini


"Nikt nie policzy księżyców, co lśnią na jego dachach ani tysiąca wspaniałych słońc, co kryją się za jego murami." 

Od tej książki rozpoczęła się moja przygoda z twórczością K. Hosseiniego, po przeczytaniu pozostałych książek autora, Hosseini dołączył do grona moich ulubionych pisarzy. "Tysiąc wspaniałych słońc" jest jedną z moich ukochanych książek. 


Czytając tę powieść doświadczyłam oszałamiających emocji, od olbrzymiego smutku, przez złość, potężne przerażenie, aż do ogromnego wzruszenia. Historia opisana przez autora, jest zdumiewająca. 

Powieść przedstawia dzieje dwóch dziewczyn Mariam i Lajli, które wychowują się w Afganistanie pod koniec XX wieku. Dziewczyny wychowują się w zupełnie różnych warunkach, po jakimś czasie ich losy splatają się w jeden koszmarny żywot u boku okrutnego Raszida. 

Przerażający jest fakt, że życie niemalże każdego Afgańczyka naznaczone jest niewyobrażalnym bólem oraz śmiercią i utratą najbliższych im osób. Czas, kiedy Afganistan był okupowany przez sowietów, następnie przeszedł w ręce okrutnych talibów, jest dla zwykłych śmiertelników czymś, co trudno znieść. Tragizm tych ludzi jest wprost przerażający. Prawa kobiet, które w ówczesnych czasach zostały wprowadzone przez talibów, całkowicie dyskryminują płeć żeńską, formalnie są nie do przyjęcia, a jednak funkcjonują. 

"Każdy płatek śniegu jest westchnieniem pokrzywdzonej gdzieś w świecie kobiety. Że wszystkie westchnienia wznoszą się ku niebu, łączą w chmury, a potem rozpadają na małe fragmenciki, które w ciszy spadają na ludzi w dole. Aby przypomnieć jak bardzo cierpią takie kobiety jak my. Spokojnie znosimy wszystko co na nas spada." 

Ta książka zostanie na długo w mym sercu i pamięci. Autor ma nieprawdopodobny talent, w moim odczuciu styl, jakim posługuje się Hosseini jest absolutnie doskonały. W trakcie czytania tej powieści nawet przez moment nie towarzyszyła mi nuda i monotonia, książka zawiera cały wachlarz różnorodnych emocji, od radości i wzruszeń, po ogromny smutek i ból. Historia opisana w książce pokazuje, jak ważna w życiu każdego człowieka jest prawdziwa miłość i przyjaźń, i jak wiele można dla niej poświęcić. Podsumowując, w moim odczuciu powieść „Tysiąc wspaniałych słońc” to arcydzieło zasługujące na najwyższą ocenę. Bez wątpienia polecam.

"Przyjaźń jest jak słońce, jego istnienie jest niepodważalne, a jego blaskiem najlepiej jest się po prostu cieszyć, a nie na nie patrzeć". 

Moja ocena: 10/10 


piątek, 27 lutego 2015

Ogród kości - T. Gerritsen

Kryminał medyczny 
Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 416


"Ogród kości" - Tess Gerritsen 



Przeczytałam większą część kryminałów Tess Gerritsen, mogę pokusić się na stwierdzenie, że jest ona jedną z moich ulubionych autorek w tym gatunku.

„Ogród kości” w moim odczuciu to zdecydowanie jedna z lepszych pozycji tej autorki. Kryminał już od pierwszych stron zrobił na mnie olbrzymie wrażenie i pochłonął mnie tak bardzo, że trudno było rozstać się z tą książką. 


Przede wszystkim kryminał jest świetnie skonstruowany, a stworzone postacie są bardzo wiarygodne i intrygujące, wobec czego książka wydaje się autentyczną historią, która wydarzyła się bardzo dawno temu. 

Przedstawione w tej książce losy ludzi dzieją się na dwóch płaszczyznach wiekowych, w czasie teraźniejszym oraz w XIX wieku. Opisy ówczesnych metod badań mrożą krew w żyłach, sekcje oraz badania ginekologiczne ciężarnych kobiet wykonywane były gołymi rękoma, na skutek, czego zarazki przenoszono w zastraszającym tempie. Książka ukazuje nam również bezduszne metody pozyskiwania zwłok, które następnie wykorzystywano w celach naukowych. Przerażającym jest to, że w tamtych czasach rzeczywiście tak to wyglądało. W trakcie czytania tej pozycji czuje się klimat mrocznego, XIX-wiecznego Bostonu. Znakomite opisy ówczesnego życia przenikały do mojej świadomości sprawiając, iż w mojej wyobraźni malowały się obrazy tamtejszych ulic, kamienic, powozów i strojów. Ponadto autorka stworzyła niesamowity klimat grozy, który powodował, iż w trakcie czytania chwilami odczuwałam kuriozalny strach, wstręt, a nawet przerażenie.

W moim odczuciu kryminał zasługuje na bardzo wysoką ocenę, gdyż dostarcza czytelnikowi wielu emocji, emocji tak silnych, że chwilami odczuwamy na plecach zimny dreszcz. 

Myślę, że ta pozycja zaspokoi apetyt miłośników mocnej literatury. Ponadto książka dostarcza intrygującej wiedzy na temat ówczesnej medycyny.
Dodam, że autorka z wykształcenia jest lekarzem, dzięki czemu jej kryminały z 
medycznego punktu widzenia są bardziej wiarygodne i dobrze skonstruowane. 

Moja ocena: 9/10


Lot nad kukułczym gniazdem - Ken Kesey

Literatura współczesna - Proza światowa 
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 368



"Lot nad kukułczym gniazdem" - Ken Kesey 


Dawno temu miałam okazję zobaczyć ekranizację tej książki. Jej tytuł pojawił się również w czytanej przeze mnie autobiografii pt.: „Dzień, w którym umilkły głosy”, którą to główny bohater czytał wielokrotnie. Równocześnie przeczytałam gdzieś, że książka była zakazana w wielu amerykańskich szkołach ze względu na pojawiające się w niej wulgaryzmy oraz gloryfikowanie aktywności przestępczej. Zaciekawiona postanowiłam zapoznać się z tą tak wysoce ocenianą pozycją, dlatego pobiegłam szybko do mojej ulubionej biblioteki. Stała na półce, jakby czekała specjalnie na mnie. Przeczytałam i niewątpliwie byłam pod jej wrażeniem. Warto było ją przeczytać, bo książka absolutnie jest genialna. 


„Lot nad kukułczym gniazdem” to książka o zagubieniu, bólu, strachu, o problemach egzystencji ludzi zamkniętych na oddziałach psychiatrycznych, o codziennej bitwie dobra ze złem, o walce o godność i człowieczeństwo. To również książka o bezwzględnej i chorej władzy nad ludźmi, a także o rodzącej się przyjaźni. Tym razem nie będę streszczała fabuły, gdyż w doskonały sposób została już ona opisana na wielu portalach. Przeczytajcie ją koniecznie sami. 

Napiszę tylko, że rzeczywiście „Lot nad kukułczym gniazdem” K. Keseya wpływa w zdumiewający sposób na czytelnika, skłania do refleksji, intryguje, nierzadko przeraża i szokuje, ale momentami, także bawi. Książka jest ponadczasowa, dlatego zdecydowanie można ją zaliczyć do klasyki literatury. Gorąco zachęcam do jej przeczytania! Z tą pozycją OBOWIĄZKOWO należy się zapoznać.

Moja ocena: 9/10