Kategoria: powieść grozy/horror
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2009
ISBN 978-83-7648-809-7
Liczba stron: 520
"Lśnienie" - Stephen King
"Na wprost - kto wie, jak daleko - strzela w niebo jeszcze wyższa góra, a jej poszarpany wierzchołek - zaledwie zarys - otaczała teraz aureola zachodzącego słońca. (…) W przejrzystym powietrzu wyobraźnia jakby nagle budziła się do życia i wymykała spod władzy rozumu, toteż osoba patrząca obserwowała bezradnie, jak sama spada coraz niżej i niżej, podczas gdy niebo i stoki zmieniają swe położenie, kręcąc powoli młynki, krzyk wypływa z ust niczym leniwy balonik, włosy i sukienka wydymają się…". str. 76
Moja przygoda z prozą Stephena Kinga nie trwa długo, bowiem
nigdy nie byłam zwolennikiem gatunku grozy. Jednakże kolejny raz zaintrygowana
bardzo pochlebnymi opiniami postanowiłam poznać powieść, która została
okrzyknięta horrorem wszechczasów. Krótki opis mówiący o nawiedzonym hotelu i
telepatycznych zdolnościach małego chłopca wydał mi się szalenie ciekawy.
Nastawiłam się na dużą dawkę strachu, a nawet przerażenia. Może to zabrzmi
kuriozalnie, ale chciałam się bać, odczuwać dreszcz na plecach, doświadczyć sił
nadprzyrodzonych, które wprowadzą mnie w stan lęku, zburzą mój spokój i wywołają strach w nocnych ciemnościach. Tymczasem okazało się, że nie jest tak łatwo mnie
przestraszyć, albo po prostu jestem już zanadto dorosła na tego typu książki?
Ewentualnie nie powinnam zabierać się za gatunek, który nie do końca leży w
moim guście czytelniczym? A może to tylko moje oczekiwania były za bardzo
wygórowane? Zupełnie szczerze - nie wiem. Miałam ogromną ochotę na tę książkę, a
w rezultacie czuję lekki niedosyt, bowiem powieść nie spełniła w pełni moich
oczekiwań, jednakże absolutnie nie zawiódł niewątpliwy kunszt autora i co do tego
nie mam żadnych wątpliwości. Jest mi niezwykle trudno oceniać tę powieść,
bowiem moje odczucia względem niej są dwojakie.
"Lśnienie" opowiada o skomplikowanych perypetiach
trzyosobowej rodziny, w której skład wchodzi Jack Torrance, jego żona Wandy
oraz syn Danny. Jack uzależniony od alkoholu pisarz, były nauczyciel języka
angielskiego, w chwili życiowego niepowodzenia przyjmuje posadę dozorcy w
górskim hotelu "Panorama", o który ma zadbać w okresie zimowego
przestoju. Jackowi towarzyszy żona oraz jego pięcioletni syn Danny. Chłopiec
obdarzony jest niezwykłą umiejętnością, która pozwala mu wnikać w ludzkie
myśli, ten fakt chwilami bardzo niepokoi rodziców chłopca. Nawiedzony, odosobniony hotel, osadzony w surowym, górskim klimacie, zasypany
śniegiem, zupełnie odcięty od świata wywołuje u Dannego osobliwy niepokój,
wzbudza jego ciekawość, natomiast jego ojca doprowadza do niespotykanego obłędu.
Stephen King w tej powieści stworzył niebanalne portrety
psychologiczne postaci, poprowadził narrację w taki sposób, aby czytelnik mógł śledzić
przedstawioną historię z punktu widzenia różnych bohaterów, ukazał świat
widziany okiem zagubionego dziecka, które nie potrafi odnaleźć się w
skomplikowanych relacjach dorosłych. Postacią Jacka wprowadził czytelnika w
świat osoby uzależnionej od alkoholu, obnażył jego zagmatwaną psychikę,
pozwolił czytelnikowi na samodzielne dokonanie diagnozy tej postaci, poprzez ukazanie
jego skomplikowanych relacji z rodzicami oraz braku akceptacji. W zasadzie
większa część tej powieści to opis życia rodziny Torrence'ów oraz przyczyn ich
złożonych relacji, ich wzajemnych uczuć, przemocy i wewnętrznych
dylematów. Dopiero mniej więcej od połowy powieść nabiera tempa oraz złowrogiej
atmosfery, bohaterowie doświadczają dziwnych omamów, wszystko się komplikuje i
wymyka spod kontroli, w życie rodziny wkrada się zupełny chaos, zaczynają
prowadzić wewnętrzna walkę z demonami.
"Jack przecknął się z lekkiego, nieprzyjemnego snu, w którym olbrzymie, niewyraźne sylwetki gnały go po śnieżnych, bezkresnych połaciach ku czemuś, co wziął zrazu za kolejny sen: ku rozbrzmiałej nagle w ciemnościach mechanicznej kakofonii - połączeniu brzęków, szczęków, buczenia, trzeszczenia, klekotów i zgrzytów". Str. 342
Moja ocena: 7,5/10

