„Cały świat rozsypał się w drobiazgi”.
Pamięć bywa ulotna niczym ptak czy czas, który przemija bezpowrotnie — to zupełnie naturalne i nieuniknione. Niemniej jednak spróbujcie sobie wyobrazić sytuację, w której zaczynacie zapominać podstawowe słowa, czytanie książek stanowi dla Was olbrzymi problem, nie pamiętacie twarzy ukochanych osób oraz swojego wieku, nie jesteście w stanie sprostać opiece nad własnymi dziećmi, podstawowe czynności wydają się być niezwykle trudnym w realizacji wyzwaniem, a w Waszych głowach jest wyłącznie chaos i dezorientacja? Dla mnie to brzmi wyjątkowo przerażająco i przytłaczająco. A jednak dookoła nas jest wielu ludzi, którzy zapadają na chorobę Alzheimera, tym samym każdego dnia doświadczają wielu przykrych i trudnych do zaakceptowania zdarzeń. To schorzenie zaburza pamięć, orientację, język, rozumienie, zdolność uczenia się oraz oceny sytuacji, na domiar tego osoby dotknięte tą chorobą z każdym dniem odczuwają coraz większe otępienie i zagubienie. Wszystko, co dotychczas było znajome, bliskie, dające poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa nagle staje się nieznane, toteż wzbudza coraz większy lęk, powodując uczucie odosobnienia i swoistego zamętu. Alzheimer jest chorobą neurodegeneracyjną, wyjątkowo okrutną, podstępną i przykrą w skutkach, na domiar tego diagnoza stanowi, nieunikniony i niezaprzeczalny wyrok śmierci bowiem jest schorzeniem postępującym i absolutnie nieuleczalnym.
„[…] kawałki mojego mózgu zaczęły znikać”. Str. 273