Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2016

[PRZEDPREMIEROWO] "Nie oddam szczęścia walkowerem" - Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska


Kategoria: literatura współczesna 

Wydawnictwo: Czarna Owca
ISBN 978-83-28015-248-9
Liczba stron: 467
PREMIERA:  13 kwiecień 2016

Moja ocena:  7/10


„[…] w życiu nie ma prostych dróg i prostych wyborów”.



Sięgając po książkę kobiecego duetu Agnieszki Jeż oraz Pauliny Płatkowskiej „Nie oddam szczęście walkowerem” miałam przekonanie, że przede mną lektura łatwa, lekka, przyjemna i zabawna, tymczasem po przeczytaniu pierwszych stu stron książka wywoływała we mnie spore zaskoczenie oraz mnóstwo sprzecznych emocji. Przyczyną tak skrajnych wrażeń było zachowanie dwóch głównych bohaterek, które na przemian doprowadzały mnie do irytacji, złości i sprzeciwu jednocześnie wzbudzając żal, litość i współczucie. Lektura niniejszej publikacji okazała się dla mnie bardziej emocjonująca niż zakładałam — dlaczego? O tym opowiem za chwilę…


niedziela, 22 lutego 2015

Monidło. Życie po Kato-tacie - Halszka Opfer

Kategoria: Autobiografia  
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 224

„Monidło. Życie po Kato-tacie” - Halszka Opfer 


„Monidło. Życie po Kato-tacie” przedstawia dalsze losy Halszki Opfer. Początek tej autobiografii to przypomnienie tego, co wydarzyło się w okresie dzieciństwa Halszki, według mnie kompletnie niepotrzebne. Ale chyba tylko do tego mogę się przyczepić. Dalsza część książki, to już dorosłe życie Halszki Opfer, które nadal wstrząsa, szokuje, a nawet paraliżuje czytelnika, bowiem wypełnione jest dalszymi, koszmarnymi zdarzeniami. Nie chcę oceniać postępowania i zachowania bohaterki, które przyznam chwilami potwornie mnie irytowało. Halszka Opfer w wieku dziecięcym została bardzo zraniona, przecież była molestowana seksualnie przez ojca, odtrącona przez matkę, wyśmiewana przez rówieśników, dręczona i wielokrotnie poniżana, jej dzieciństwo to prawdziwa gehenna. Dlatego wszystko, przez co przeszła w okresie dorastania, odbiło się ogromnym piętnem na dalszym losie dziewczyny i stąd pewnie jej irracjonalne zachowanie oraz nieprawdopodobna naiwność. Człowiek, który nie doświadczył tak wielkiej traumy w życiu, nie jest chyba w stanie pojąć, jak dorosła kobieta, może podejmować tak tragiczne w skutkach decyzje, które dla nas są w pełni przewidywalne.


Uważam, że autorka absolutnie nie zasługuje na krytykę za złe i fatalne w skutkach wybory, którymi naraziła siebie na dalsze cierpienie. I choć chwilami wywoływała we mnie wzburzenie, to mimo wszystko jest we mnie współczucie i żal. Niestety dorosłość, której tak pragnęła okazała się równie przykra jak jej dzieciństwo. To bardzo smutne, że jeden człowiek narażony jest na tak wiele złego. W zasadzie trudno przewidzieć, jak zachowalibyśmy się w podobnej sytuacji, mając za sobą tak wiele przykrych doświadczeń. Myślę, że Halszka Opfer, potraktowała tę książkę, jako swoistą spowiedź, która być może przyniosła jej ulgę, dała czas na zastanowienie i wyciągnięcie wniosków. Mam nadzieję, że od momentu wydania tej książki Halszka Opfer, wyciągnęła stosowne wnioski i nigdy już nie dopuściła w swoim życiu do tak bolesnych zdarzeń.

„Przemoc towarzyszy mi od narodzin do dziś. Staram się i staram, żeby zniknęła z mojego życia. Niestety jestem, zbyt słaba. Strach paraliżuje moje wysiłki. Po raz kolejny próbuję wydostać się z tego błędnego koła. Będę robić wszystko, aby nauczyć się określić swoje granice i aby inni zaczęli mnie szanować! Tym razem się nie poddam i będę walczyć do skutku!” str. 220 

Moja ocena: 7/10