środa, 31 sierpnia 2016

[ZAPOWIEDŹ WYDAWNICZA] Wrześniowe premiery wydawnictwa Psychoskok!


Dziś przychodzę do Was z kilkoma ciekawostkami od Wydawnictwa Psychoskok. Przed nami jesień i długie senne wieczory, być może znajdziecie wśród poniższych propozycji książkę, która pobudzi Wasze zmysły, wywoła przyśpieszony rytm serca i nie pozwoli na nudę, czy stagnację? 
DATA PREMIERY: 09.09.2016
KATEGORIA: Poradnik
ISBN: 978-83-7900-523-9
ILOŚĆ STRON: 55
CENA DETALICZNA: 14,90 zł

Książka zawiera zbiór praktycznych i konkretnych porad, które ułatwiają zmierzenie się z problemami wszelakiej maści. Autor, bazując na doświadczeniach i obserwacjach, daje możliwość spojrzenia na temat z zupełnie innego – świadomego punktu wiedzenia, dzięki któremu nawet te najbardziej skomplikowane i trudne problemy stają się łatwiejsze. Prosta budowa rozdziałów gwarantuje, że każdy czytelnik znajdzie analogię do swojego życia i w łatwy, przejrzysty sposób ujrzy istotę trapiącego go dylematu.



DATA PREMIERY: 09.09.2016
KATEGORIA: Powieść erotyczna
ISBN: 978-83-7900-579-6
ILOŚĆ STRON: 226
CENA DETALICZNA: 29,90 zł

Jest to historia o kobiecie, która postanowiła całkowicie odmienić swoje życie. Nie spodziewała się jednak, że przeżyje życiową rewolucję. Gdy przez przypadek spotyka swoje przyjaciółki z dzieciństwa wszystko się zmienia. Zakochuje się z wzajemnością w bracie jednej z nich. Dzięki temu czuje, że narodziła się na nowo, jest szczęśliwa jak nigdy dotąd. Dzieją się rzeczy, których nigdy by się nie spodziewała. Cudowna przyjaźń, jeszcze lepsza miłość i seks. Nic więcej do szczęścia jej nie jest potrzebne.
  


DATA PREMIERY: 10.09.2016
KATEGORIA: Powieść psychologiczno-obyczajowa
ISBN: 978-83-7900-573-4
ILOŚĆ STRON: 276
CENA DETALICZNA: 31,90 zł

To powieść psychologiczno­-duchowa, prezentująca dynamiczny obraz ludzkich doświadczeń, w tym także tych marginalnych, z pogranicza życia i śmierci oraz kalectwa i medycznego wykluczenia z rutynowej codzienności. Bohaterami są Bronisław i Marta, ludzie z pozoru bardzo różniący się od siebie i nie posiadający wspólnych płaszczyzn i doświadczeń, lecz jak się okaże, nie wszystko można zaplanować. Spotykają się w przedziale pociągu, gdzie jako pasażerowie zaczynają niby luźną, towarzyską pogawędkę, która jednak stała się preludium do ich dalszych losów, a jednocześnie treści powieści. Kalendarz wydarzeń ulokowany jest we współczesności. Zasadnicza fabuła umiejscowiona jest w roku 2014, jednak bohaterowie w swoich wspomnieniach wracają pamięcią do własnych biografii, a szczególne epizody z nich wyciągnięte potrafią zaskakiwać, wzruszać, wzbudzać podziw, a nawet uczyć głębszych postaw humanistycznych.
   

DATA PREMIERY: 15.09.2016
KATEGORIA: Powieść obyczajowa, erotyczna
ISBN: 978-83-7900-527-7
ILOŚĆ STRON: 287
CENA DETALICZNA: 34,90 zł

Izabella na oko wiedzie szczęśliwe życie. Małżeństwo z mężczyzną, którego "kocha". Tworzą idealną rodzinę, jednak brakuje im dziecka. Pieniędzy im nie brakuje i mogą mieć wszystko, czego chcą. Jednak pewnego wieczoru, coś się zmienia. Wincent nakrywa Tomka, męża Belli w dwuznacznej i dość jasnej sytuacji. Mimo wszystko zaciska pięści i nie wyjawia tego, co zobaczył. Jednak w głowie układa plan. Plan, który pozwoli zbliżyć się do niej. Ponownie. Plan, który może zniszczyć ich raz na zawsze, lub może uratować to, co może nie do końca jest stracone? Ma jeden cel: zyskać na nowo jej zaufanie i może miłość. Jednak czy mu się uda? Czy kobieta mimo przeszłości, która bolała wybaczy mu i sprawi, że będą żyć długo i szczęśliwie? A może przypieczętuje swój i jego los żyjąc osobno?



DATA PREMIERY: 15.09.2016 
KATEGORIA: Powieść obyczajowa
ISBN: 978-83-7900-575-8
ILOŚĆ STRON: 157
CENA DETALICZNA: 23,90 zł

Poruszająca historia napisana w formie pamiętnika. Jest oparta na faktach. Fabułę nakreśliło tu samo życie, a na główną bohaterkę wybrało właśnie autorkę. Opisuje jej losy od dnia ślubu z mężem, tyranem. To budzący emocje obraz walki o siebie i swoją godność. Tytuł nawiązuje do pracy podjętej przez nękaną kobietę, która, aby zarobić na siebie i dzieci, postanawia zostać służącą. Pracuje w domach w Warszawie i okolicach. Każdy dom to inna historia. Co się działo w każdym z nich? Jak ciężka jest praca pomocy domowej? Jak znieść towarzyszące jej upokorzenia? ,,Służąca” to książka o brutalności, poniżeniu, ciężkiej pracy, ale także o wychodzeniu na prostą. Składają się na to, między innymi, rozprawy sądowe z byłym mężem, trwające aż siedem lat. Szerokie retrospekcje: powrót do dzieciństwa, domu rodzinnego i życia na wsi pięćdziesiąt lat temu są dopełnieniem obrazu życia autorki i tworzą tym samym jej bogaty portret psychologiczny.



DATA PREMIERY: 15.09.2016
KATEGORIA: Poradnik dla chorych
ISBN: 978-83-7900-665-6
ILOŚĆ STRON: 134
CENA DETALICZNA: 29,90 zł

Poradnik „Jak leczyć osteoporozę” przedstawia najnowsze zasady postępowania i leczenia tej choroby. Zawiera on bardzo ciekawe i użyteczne informacje, przydatne zarówno dla chorych oraz członków ich rodzin i zapewne także dla lekarzy rodzinnych i specjalistów z innych dziedzin medycyny. Publikacja napisana jest prostym językiem, w sposób przejrzysty, bez zbędnej filozofii i trudnych medycznych terminów. Umożliwia chorym szybkie zorientowanie się w zasadach leczenia i czy nie powinni skorygować terapii, aby wykorzystać wszelkie możliwości zahamowania choroby i osiągnięcia sukcesu jakim jest jej wyleczenie. Autor podkreśla, wbrew obiegowym opiniom, że osteoporoza jest chorobą całkowicie uleczalną.



DATA PREMIERY: 15.09.2016
KATEGORIA: Literatura faktu
ISBN: 978-83-7900-571-0
ILOŚĆ STRON: 204
CENA DETALICZNA: 29,90 zł

Przejęcie władzy na Kubie przez Raúla Castro w 2008 roku to bez wątpienia moment przełomowy, albowiem zakończył się pewien etap, a zarazem rozpoczął nowy w historii karaibskiej wyspy. Czy jednak w rzeczywistości brat el Comandante przyczyni się do polepszenia życia mieszkańców Kuby? Książka stanowi analizę tego, co zmieniło się na przełomie lat 2008 – 2015 na Kubie w dziedzinie praw człowieka oraz jak postrzegają te zmiany obywatele. Książka bazuje na wywiadach, rozmowach z Kubańczykami oraz raportach pozarządowych organizacji broniących prawa człowieka. Opiera się również na artykułach, reportażach pojawiających się w prasie kubańsko­-amerykańskiej, a także na statystykach oraz dokumentach takich jak konstytucja kubańska i Powszechna Deklaracja Praw Człowieka.
   
DATA PREMIERY: 19.09.2016
KATEGORIA: Poezja
ISBN: 978-83-7900-577-2
ILOŚĆ STRON: 78
CENA DETALICZNA:  19,90 zł
  
Poezja współczesna. „Wiersze, które chodzą parami” – w jednym tomiku dwa odmienne typy poetyckiej dykcji – miniatury i korespondujące z nimi wiersze pisane szeroką frazą. Liryczna wędrówka podążająca tropami współczesnej kultury w poszukiwaniu sensu życia i śmierci, miłości i samotności, przemijających ludzkich doświadczeń i transcendencji. Zbiór finezyjnych erotyków – zmysłowych i zarazem intelektualnych – pełen inteligentnych fabularyzacji i celnych puent. 


DATA PREMIERY: 26.09.2016
KATEGORIA: Powieść obyczajowa
ISBN: 978-83-7900-590-1
ILOŚĆ STRON: 232
CENA DETALICZNA: 23,90 zł

W powieści „Okruchy życia” śledzimy życie Piotra Ruczaja od dzieciństwa przez czasy średniej szkoły i studiów do dorosłego życia. Czytelnik uczestniczy w sukcesach i porażkach bohatera, jest świadkiem jego zmagań z nierzadko dramatycznymi sytuacjami, jakimi zaskakuje go życie. Piotr jest synem cenionego lecz przedwcześnie zmarłego lekarza. Sam, po wielu perypetiach, też kończy medycynę i dzięki swojej ambicji, pracowitości oraz uczciwości zyskuje szacunek wśród pacjentów, a także w swoim środowisku. W trudnych momentach życia, na jego drodze stają ludzie, którzy go wspierają i wskazują kierunek, w którym powinien podążać. Życia nie da się przejść bezboleśnie, więc i Piotra spotykają traumatyczne wydarzenia... Autor umieszcza swoją historię w PRL­owskiej rzeczywistości. Jest ona jednak tylko subtelnym tłem, z którego rzadko przebijają się aluzje do ówczesnej sytuacji politycznej. Bo nie polityka jest bohaterką tej książki, lecz człowiek. Człowiek, który nieustannie jest w drodze, próbując odkryć prawdę o sobie i otaczającym go świecie.



DATA PREMIERY: 30.09.2016
KATEGORIA: Thriller psychologiczny
ISBN: 978-83-7900-639-7
ILOŚĆ STRON: 376
CENA DETALICZNA: 34,90 zł
  
Jest to thriller psychologiczny z zaskakującym zakończeniem, równie specyficzny, jak jego bohaterka. Dla Izy, słynnej diwy operowej, na pozór nic i nikt się nie liczy się poza karierą. Rezygnuje z małżeństwa i posiadania dziecka, łamie serca uwielbiających ją mężczyzn. Jednak w końcu zagląda jej w oczy widmo samotności, kiedy aktualny kochanek znajduje przystań w ramionach młodszej śpiewaczki, która namawia go do zatrucia Izy amfetaminą, bo pragnie ją zastąpić nie tylko w łóżku, lecz również na scenie. Iza traci głos i halucynuje diabła z opery „Faust”, w której gra rolę Małgorzaty. Szatan składa jej propozycję odzyskania głosu w zamian za pozbycie się hamulców moralnych, tkwiących w głębi jej duszy, w gruncie rzeczy szlachetnej i spragnionej miłości.


Wszystkie pozycje już wkrótce dostępne będą w sklepie internetowym <KLIK>

Zapraszam do sklepu, w którym niektóre w/w tytuły można już zarezerwować, a wysyłka nastąpi w dniu premiery.  


* Materiały promocyjne udostępniam za zgodą Wydawcy. 
Znaleźliście wśród powyższych propozycji książkę dla siebie? Mnie najbardziej zaciekawiły "Okruchy życia" Stefana Jakscha oraz "Służąca" Agaty Haidi :). 


wtorek, 23 sierpnia 2016

[RECENZJA] "Zielone kalosze" - Wanda Szymanowska

Kategoria: literatura współczesna 

Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2014
ISBN 978-83-7942-132-0
Liczba stron: 126

Moja ocena: 6,5/10 

„[…] życie bywa teatrem. Czasem jest groteską, czasem czarną komedią, czasem dramatem”.


To moje kolejne spotkanie z prozą Wandy Szymanowskiej. Na samym początku mojej przygody z blogosferą miałam przyjemność przeczytać i zrecenzować bardzo ciepłą, pełną dobrego humoru Lardżelkę tej autorki. Wówczas była to dla mnie świetna zabawna, ale i pouczająca przygoda, która wprowadziła mnie w świat kobiet zmagających się z nadwagą. Jak było podczas kolejnego spotkania z twórczością pisarki?

Po lekturze Zielonych kaloszy doskwierają mi ambiwalentne uczucia bowiem książka, porusza istotne tematy, posiada także wiele ciepła i uroku, ale opisana historia bywa chwilami bardzo banalna i odrobinę wyidealizowana. Niestety los zazwyczaj pisze nieco mniej optymistyczne scenariusze. Niemniej jednak ta publikacja może działać w pokrzepiający, dający nadzieję sposób, jest dobrym antidotum na złe samopoczucie, zmęczenie czy skołatane nerwy, gdyż mimo przykrego zagadnienia nasycona jest przede wszystkim pokaźną dawką optymizmu.
„Mąż dostarczał jej wszystkiego, ale zabrał miłość, godność, szacunek i dumę”. (str. 115)
Główna bohaterka to Antonina, dojrzała kobieta, która po trzydziestu latach nieudanego małżeństwa postanawia opuścić dręczącego ją, uzależnionego od alkoholu męża. Ucieka do małej, oddalonej wioski Ruczaj Dolny, gdzie wynajmuje zniszczony, porzucony dom. Zdruzgotana, ale pełna nadziei postanawia odbudować własne szczęście, odnaleźć w sobie spokój, a także przywrócić poczucie bezpieczeństwa i godności. Pragnie wreszcie być wolna i niezależna! Wynajęty dom, a także okolica pierwotnie nie napawają optymizmem, mimo to Antonina bardzo szybko odnajduje pokrewne dusze, które początkowo stanowią dla niej olbrzymie wsparcie. Jednak z czasem to Antonina staje się dla zaściankowej społeczności światełkiem nadziei. Otwiera przed nimi drzwi do innego życia, pokazując, że zawsze jest czas na szczęście, miłość i świadome, pełne różnorodnych barw życie.

Książkę czyta się z zaciekawieniem, w bardzo szybki i zrozumiały sposób, bez uczucia zmęczenia. Pisarka posługuje się prostą, bardzo przystępną formą budując nieskomplikowane zdania. Charakterystycznym elementem dla stylu Wandy Szymanowskiej jest nutka sarkazmu — autorka nie boi się wyrażać braku aprobaty dla męskiego szowinizmu, cynizmu i złych przyzwyczajeń. Ponadto odważnie kreuje postaci, odcinając się od utartych schematów, wysuwając na główny plan kobiety dojrzałe, niepozbawione wad, borykające się realnymi problemami.  
"[…] rodzina przegrywa w rankingu z alkoholem. Pijak zawsze będzie twierdził, że nie jest pijakiem, a pije — bo lubi, a nie bo musi". (str. 51)
Zielone kalosze Wandy Szymanowskiej to lekka, niezobowiązująca, pogodna, ale niepozbawiona wzruszających emocji książka, która obrazuje istotę kobiecej solidarności, przyjaźni i wzajemnego zrozumienia. Autorka tą niedługą publikacją zwraca także uwagę na problemy kobiet trwających w nieodpowiednich związkach, które bywają dla nich krzywdzące bowiem odbierają im godność. Niestety — jak doskonale podkreśla pisarka — często przez mylne rozumienie przysięgi małżeńskiej, w której to kwestia "i na złe" przecież nie wyraża, prawa do bicia, poniżania i maltretowania! Jest jeszcze wiele powodów, dla których kobiety wegetują w zaburzonych relacjach, często z alkoholikami, tyranami i damskimi bokserami — dla większości są to zupełnie niezrozumiałe przesłanki. Jednak tym kobietom najczęściej brakuje odwagi, wsparcia, czy też prozaicznie środków finansowych. To przykre i bulwersujące, dlatego niniejsza publikacja może stanowić dla zgnębionych i wycofanych ofiar przemocy źródło dobrej energii, delikatny zapłon, który wskrzesi iskierkę nadziei i pozwoli zawalczyć o własne szczęście. 
„[…] jak stanęła z nim na ołtarzu i w obecności księdza przysięgała, że wiąże się na dobre i na złe, obietnicy dotrzymać musi, bo inaczej to jest grzech”. (str. 63)
Zielone kalosze to początek trylogii "obuwniczej". Na rynku wydawniczym pojawiły się już kolejne części: Niebieskie sandały oraz Czerwone szpilki, z przyjemnością po nie sięgnę. Chętnie poznam dalsze losy czarującej Antoniny, która w wieku pięćdziesięciu lat postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i zapanować nad burzliwym, pełnym złych emocji życiem. W końcu nigdy nie jest za późno na walkę o własne szczęście — wiek nie ma znaczenia, każdy ma prawo do realizacji marzeń! Jeśli macie ochotę na zwiewną, ale poruszającą istotne problemy opowieść sięgnijcie po Zielone kalosze  ta krótka historia, chociaż nasiąknięta szczyptą trywialności, bez wątpienia ukoi Wasze strudzone dusze. Zachęcam!



Za możliwość przeczytania książki dziękuję 
Autorce, Wandzie Szymanowskiej.

wtorek, 16 sierpnia 2016

[PRZEDPREMIEROWA RECENZJA] "Czcij ojca swego" - Ela Sidi

Kategoria: literatura współczesna 

Wydawnictwo: Smak Słowa
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-64846-65-6
Liczba stron: 312

Moja ocena: 9/10 


„Dlaczego ludzie, których kocham, odchodzą? Co ze mną jest nie tak? Może jestem jak zepsuta zabawka, którą ludzie bawią się wtedy, gdy nie mają innej?”

Czcij ojca swego Eli Sidi to publikacja, o której szalenie trudno pisać, niełatwo poddawać ją również ocenie. Ta książka pozostawia, głęboki ślad w psychice czytelnika bowiem ukazuje historię małej bezbronnej dziewczynki, krzywdzonej przez ludzi, którzy powinni stanowić dla niej oparcie, być fundamentem, pozwalającym czerpać pozytywne wzorce. Tymczasem wprowadzają chaos i cierpienie, burząc spokój w beztroskim świecie małego dziecka.

Ela Sidi (ur. w 1964 r.) — polska pisarka mieszkająca w Izraelu, tłumaczka języka hebrajskiego, autorka bloga Gojka z Izraela. Ceniona publicystka, nominowana do Nagrody PAP i uhonorowana w 2014 roku laurem "Grand Press". Jej głośny bestseller Izrael oswojony, znalazł się na liście książek nominowanych do Nagrody im. Beaty Pawlak. Ela Sidi będzie gościem festiwalu Literacki Sopot, który odbędzie się w dniach 18-21 sierpnia.

Niezupełnie idealny świat małej Ani ulega kompletnej destrukcji w chwili śmierci jej mamy. Sześcioletnia dziewczynka nie rozumie sytuacji, w której się znalazła, nie potrafi pogodzić się z brakiem matki. Do tej pory to właśnie ona była filarem, dzięki któremu ich rodzina zyskiwała nutkę normalności. To matka wprowadzała do smutnego domu szczyptę ciepła, okruch równowagi i umiarkowanego szczęścia, które dziewczynka chłonęła pełną piersią. Z dnia na dzień Ania wraz z rodzeństwem zostaje pod opieką ojca, który nieporadnie próbuje zająć się dziećmi. Jednakże z każdym dniem dostarcza im kolejnych cierpień i udręki, narażając je na przykre, a nawet traumatyczne przejścia.

Autorka nakreśliła niezwykle sugestywny obraz obnażający okrutny świat zaburzonej rodziny, potęgując jego posępność osadzeniem fabuły w realiach bezbarwnej Polski Ludowej. Wprowadzając narrację pierwszoosobową, ukazującą tę bolesną opowieść z perspektywy dorastającej, przestraszonej dziewczynki, pisarce udało się realnie oddać emocje małego, zdezorientowanego dziecka. Ela Sidi znakomicie odzwierciedliła także zwyrodniałą stronę ludzkiego umysłu, dzięki czemu czytelnik bardzo dotkliwie odczuwa okrucieństwo wymierzone w bezbronną istotę, jaką jest kilkuletnia dziewczynka. Na uwagę zasługuje styl i narracja, które świetnie oddają charakter tej historii, sprawiając, że odbiorca doskonale odnajduje się w surowej scenerii Polski z okresu PRL-u. Pisarce udało się także świetnie nakreślić różnorodność uczuć skrzywdzonego dziecka, wychowanego przez cynicznego ojca — alkoholika. Uprzedzam, ta historia jest boleśnie prawdziwa, emanuje przykrymi doznaniami, toteż czytelnicy o wrażliwym usposobieniu powinni przeczytać ją na własną odpowiedzialność.

Ta publikacja to bardzo gorzki, nasycony autentycznymi emocjami wizerunek wymykającej się spod kontroli patologii. Czcij ojca swego to swoisty zapis koszmaru małej, ale pozbawionej naiwności dziewczynki, uwikłanej w problemy dorosłych. Ela Sidi zwraca uwagę na ważny aspekt związany z traumą wynikającą z zaburzonych relacji w rodzinie, ukazując następstwa długotrwałego znęcania się zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Ta książka znakomicie nakreśla także problem alkoholizmu, który zupełnie rujnuje psychikę, sprowadzając człowieka na bezwzględne dno moralne, z którego niezwykle trudno się podnieść. To bardzo trudna, prawdziwa i szalenie dotkliwa opowieść, która odciska bolesny ślad w psychice czytelnika. Ta publikacja długo nie pozwala o sobie zapomnieć, skłaniając do nieskończonych refleksji bowiem zakończenie, pozostawia sporo miejsca dla wyobraźni odbiorcy. 

Macie odwagę zmierzyć się z tą trudną w odbiorze książką, jednakowoż ogromnie ważną, bo poruszającą ciągle aktualną, a nawet nasilającą się problematykę?   

„Głos w mojej głowie denerwuje mnie i rozprasza. Nie mogę go wyciszyć. Wraca w dziesiątkach powtórzeń, unosząc mnie z powrotem w czas, który nie przemija z kolejnym rokiem i nigdy nie staje się przeszłością”.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu:

piątek, 12 sierpnia 2016

[PRZEDPREMIEROWA RECENZJA] "Wszystkie kolory nieba" - Krystyna Mirek

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-240-4312-5
Liczba stron: 390

Moja ocena: 7,5/10


„[…] los pisze scenariusze na oślep. Nie zawsze kieruje się sprawiedliwością”.


Czy ludzie wywodzący się dwóch odmiennych światów mają szansę znaleźć wspólny język? Stworzyć szczęśliwy, stabilny i pełen zrozumienia związek? Jestem przekonana, że tak. Jednak wiele zależy od oczekiwań, indywidualnych cech charakteru, głęboko zakorzenionych przyzwyczajeń, kwestii związanych z umiejętnością poddania się pewnym kompromisom słowem, składa się na to wiele subiektywnych czynników. Jednakże najważniejsza jest siła i dojrzałość rodzącego się uczucia.

Krystyna Mirek w swojej najnowszej książce Wszystkie kolory nieba, która stanowi kontynuację losów bohaterów Większego kawałka nieba, postanowiła zgłębić dylematy ludzi, którzy wychowali się w zupełnie różnych rodzinach. Zderzyć ze sobą dwa odrębne środowiska — świat ludzi zamożnych, kierujących się odmiennymi priorytetami, ze światem zwyczajnych, niewyróżniających się obywateli, uwikłanych w egzystencjalne problemy — często naznaczonych bolesną traumą.

Iga i Wiktor w końcu wyznali sobie miłość — wreszcie wszystko wydaje się zupełnie klarowne. Teraz pozostaje spokojnie układać wspólną przyszłość, która dla Wiktora i jego matki jest oczywista. Iga natychmiast powinna zwolnić się z pracy, przestać wykonywać zawód kelnerki i podporządkować się zasadom panującym w rodzinie. Jednak dziewczyna ma zupełnie inny plan, nie chce być wyłącznie utrzymanką, kobietą nieustannie zależną od męża, chodzącą do kosmetyczki, dbającą wyłącznie o zewnętrzną stronę swojej osobowości. Iga pragnie realizować się zawodowo, zdobywać nowe umiejętności — aby wreszcie poczuć własną wartość, którą dawno temu zrujnował jej ojciec. Między dziewczyną i przyszłą, zaborczą teściową narasta konflikt. Czy osiągną porozumienie i zakopią topór wojenny? I czy ojciec Igi wreszcie przestanie obciążać córkę własnymi problemami?
„Wielka miłość czasem niszczy życie, wielkie pieniądze również”. (str. 369)
W moim odczuciu to kolejna bardzo urocza opowieść, przepełniona pięknymi emocjami — zwracająca uwagę na cenne wartości. Lektura tej książki wywoływała u mnie uczucie wzruszenia, rozbawienia, spokoju, chwilami nawet oburzenia — stało się tak za sprawą zachowania niektórych bohaterów. Pisarka rozwinęła wątki, które śledziliśmy w poprzedniej części. Zatem dowiadujemy się, jak toczą się losy gosposi i jej synowej, do akcji wkracza też przyjaciel Wiktora oraz tajemnicza Ludwika. Kolejny raz czytelnik poznaje tę historię z perspektywy różnych bohaterów.

Książka napisana jest zwiewnym, pełnym ciepła stylem, czyta się ją z przyjemnością, swobodą bez uczucia znużenia. Ta powieść to idealna odskocznia po ciężkim dniu, dla mnie to jedna z przyjemniejszych serii obyczajowych, jakie dotąd czytałam. Polubiłam wszystkich bohaterów, bez względu na ich wady i zalety — według mnie są prawdziwi, zmagają się z problemami, które pojawiają się w życiu każdego z nas. Zaryzykowałabym też stwierdzenie, że Większy kawałek nieba to historia o współczesnym Kopciuszku. Ta opowieść emanuje optymizmem i to stanowi o jej zalecie, przecież każdy z nas poszukuje dobrych emocji. 

Krystyna Mirek pisząc tę serię, kreując sylwetki bohaterów, dylematy, które rodzą w nich, wiele wątpliwości, otworzyła przed czytelnikiem cały wachlarz emocji, które ostatecznie pozostawiają w bardzo pozytywnym nastroju. To znakomita lektura nie tylko na ostatnie dni lata, ale także długie jesienne wieczory — ta książka bez wątpienia koi nerwy, poprawiając nastrój. Polecam!
„Czasem coś dobrego może wyniknąć nawet z najgorszej pomyłki”. (str. 344)



Za udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu:

czwartek, 11 sierpnia 2016

[RECENZJA] "Jeszcze żyję..." - Joanna Tlałka-Stovrag

Kategoria: literatura faktu

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Branta
Rok wydania: 2007
ISBN 978-83-60186-51-0
Liczba stron: 164

Moja ocena: 8,5/10

„Nie wiedziałam, że cisza może dźwięczeć, wyć, świstać, a nawet być ostrą bronią, która napada z ukrycia. Cisza, którą ja usłyszałam, miała atakować przez lata”.

Jeszcze żyję… Historia prawdziwa Joanny Tlałki-Stovrag to kolejna publikacja, którą szalenie trudno poddać pragmatycznej ocenie. Dlaczego? Ponieważ autorka z niebywałą otwartością pisze o osobistych refleksjach i słabościach, ukazując zarówno piękne, jak i przykre chwile swojego życia. Opowiada czytelnikom nasyconą różnorodnymi emocjami historię, która porusza swoją autentycznością, uczuciowością i uzasadnionym dramatyzmem. Jednak przede wszystkim obrazuje silne, świadome uczucie, które zostało poddane olbrzymiej próbie. Joanna Tlałka-Stovrag na podstawie własnych, niebagatelnych doświadczeń ukazała niezwykły obraz, przedstawiający miłość pełną kontrastów. A jednak mimo tak wielu zawirowań i odrębności nie została ona pokonana ani przez okrutną, absurdalną wojnę, ani różnice na tle etnicznym, kulturowym, czy religijnym.
„Sarajewo przed wojną było niesamowitym miejscem na ziemi, panował tam duch tolerancji i zrozumienia — w tym mieście było miejsce dla „innego” człowieka, miejsce dla jakiejkolwiek inności, nie tylko narodowej czy religijnej i to się odczuwało na każdym kroku”. (str. 12)
Joanna Tlałka-Stovrag pochodzi z Krakowa, studiowała serbokroatystykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, jest tłumaczem przysięgłym języków: chorwackiego, bośniackiego i serbskiego. Zajmuje się również nauczaniem języków południowosłowiańskich. Z pasją podróżuje po zachwycających różnorodnym krajobrazem i ciekawą historią Bałkanach, które pokochała w czasie praktyki studenckiej w Sarajewie. Jest miłośniczką bałkańskiej muzyki, zwłaszcza melancholijnych, opowiadających o perypetiach kochanków sevdalinek. Uwielbia intensywny błękit Adriatyku i rozsiane po Jadranie malownicze, pachnące lawendą i rozmarynem wysepki. Potrafi przygotować pływającą w słodkim syropie baklavę, do której serwuje mocną aromatyczną kawę w niewielkiej filiżance bez uszka — nazywanej fildžan. Ponadto, jako współautorka, wydała przewodnik Chorwacja z serii Przewodnik praktyczny – polscy autorzy (Wydawnictwo Pascal) oraz Słownik Pisarzy Świata (Wydawnictwo Zielona Sowa). Obecnie pracuje nad powieścią, której akcja również osadzona jest w krajach nad Adriatykiem. Książkę Jeszcze żyję... można znaleźć w wyszczególnionych bibliotekach <klik>. Ponadto autorka prowadzi własną stronę www.chorwacki.pl 
„Piątego kwietnia 1992 roku, kiedy po wcześniejszych zamieszkach i prowokacjach doszło do pierwszego zbrojnego ataku w Sarajewie, rozpoczęła się walka o miasto. Dzień później Wspólnota Europejska uznała Republikę Bośni i Hercegowiny, ale demon wojny nie próżnował, zaczynał szaleć po całym kraju. Ci, którzy pozostali w Sarajewie, stali się jego zakładnikami na 1326 dni”. (str. 9)
Joannie Stovrag towarzyszyło wiele oporów, kiedy wyjeżdżała do Sarajewa w celu odbycia praktyk studenckich. Jadąc tam, nie miała świadomości, że tak bardzo pokocha Bałkany, że pozna miłość swojego życia i że to uczucie zostanie wystawione na tak olbrzymią próbę. Nie zdawała sobie sprawy, że doświadczy tak olbrzymiego strachu, niepewności oraz traumy, którą niesie za sobą wojna. Rozłąka z Sejem stanowiła dla niej swoisty życiowy egzamin, pozwoliła jej poznać granice własnej wytrzymałości. Mimo wielu przeciwności dowiodła, jak silna osobowość tkwi pod płaszczykiem młodej i bardzo kruchej kobiety.
„Wielu sarajewian marzy o tym, aby choć przez parę dni znaleźć się poza oblężonym miastem, które już od trzech i pół roku jest ciągle na nowo zabijane i rozszarpywane przez "psy wojny". Być mieszkańcem Sarajewa to znaczy być codziennie na celowniku snajpera, być celem granatów, grać w "sarajewską ruletkę" i nie móc wyjechać z miasta”. (str. 125)
Bardzo lubię sięgać po tego typu książki. Miałam już styczność z literaturą ukazującą konflikt w byłej Jugosławii, między innymi za sprawą poruszającego reportażu Wojciecha Tochmana Jakbyś kamień jadła  o którym w swojej książce wspomina również autorka — a także bardzo specyficznej powieści Odłamki napisanej przez Bośniaka Ismeta Prcicia. Jednak ani pierwsza, ani druga publikacja nie przybliżyły mi w zadowalający sposób przyczyn oraz przebiegu konfliktu na Bałkanach. Udało się to Joannie Tlałce-Stovrag, która w bardzo przystępny, chronologiczny i obrazowy sposób odzwierciedliła zmiany zachodzące na przestrzeni lat w krajach byłej Jugosławii. Autorka w fascynujący sposób pisze o Bałkanach tuż przed konfliktem, prezentując czytelnikowi piękno tego kraju, jego zróżnicowanie pod względem religii, kultury i wartości, tym samym zwracając uwagę na nieprawdopodobną tolerancję. Wyraziście nakreśla także źródło antagonizmów, prezentując narastający niepokój oraz przebieg tej wyjątkowo okrutnej w skutkach wojny. Po lekturze tej publikacji, wreszcie mam pełen obraz tamtych wstrząsających wydarzeń. 
„[…] Taka właśnie jest Jugosławia, w każdym zakątku inna, przez co nie sposób ją zaszufladkować. Jest jak świat w miniaturze…” (str. 51)

Nie jest to książka ukazująca wyłącznie wojnę, jest to także publikacja mówiąca o ujmującym, wydawałoby się niemożliwym uczuciu, które ocalało dzięki wytrwałości, wierze i uporowi. Jednak przede wszystkim dzięki prawdziwym, szczerym emocjom, które w równym stopniu, i z wielką mocą płynęły ze strony Joanny i Seja. Realna miłość między dziewczyną z Krakowa a chłopakiem z Sarajewa — do tego w obliczu eskalacji konfliktu zbrojnego, braku swobodnego kontaktu i potwornego strachu? Wydaje się absurdalne, a jednak ta historia wydarzyła się naprawdę, a autorka znalazła w sobie siłę i odwagę, aby w szczery, chwilami bardzo osobisty sposób podzielić się nietuzinkowymi doświadczeniami.

Pisarka jawi się na kartach książki, jako kobieta subtelna, łagodna, krucha. Ponadto jest osobą wierzącą, w której zakorzeniono głębokie wartości, paradoksalnie w tej delikatności odnalazła niebywałą siłę, która pozwoliła jej przetrwać szalenie dramatyczne lata. Na uwagę zasługują także rodzice pisarki, o których Pani Joanna wyraża się z wielkim szacunkiem, miłością i wyrazami wdzięczności — niewątpliwie stanowili dla autorki potężne wsparcie, opokę, a także źródło cennych uwag. Jest jeszcze Sejo, o którym nie sposób nie wspomnieć —to człowiek, który wykazał się wielką niezłomnością charakteru, odwagą — został bardzo srogo doświadczony. Jednakże ostatecznie los okazał się dla niego łaskawy, oszczędzając jego życie, które po wojnie musiał budować na nowo, jednak już u boku pięknej, mądrej i silnej żony. 

Słowem, Jeszcze żyję… Joanny Stovrag to fascynujący, ale i bardzo poruszający dowód na to, że prawdziwa miłość może wznieść się ponad wszelkie podziały. Ta publikacja ukazuje nie tylko okrucieństwo wojny, ale także cenne, niestety często pomijane wartości, dlatego bez wątpienia warto sięgnąć po tę książkę! Polecam! 



Zachęcam do wysłuchania poruszającej piosenki Sarajewo Jaromira Nohavicy 
w wykonaniu krakowskiego wokalisty Michała Łanuszki.



Za udostępnienie egzemplarza do recenzji 
serdecznie dziękuję Autorce, Joannie Stovrag.


środa, 10 sierpnia 2016

[RECENZJA] "Weź mnie za rękę" - Tove Alsterdal


Kategoria: kryminał

Wydawnictwo: Akurat

Tłumaczenie: Mariusz KalinowskiRok wydania: 2016
ISBN 978-83-7758-645-7
Liczba stron: 560

Moja ocena: 7/10

Lubię literaturę skandynawską, która charakteryzuje się niecodziennym, dosyć ponurym klimatem, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po szwedzki kryminał Weź mnie za rękę Tove Alsterdal. Tym bardziej że książka została okrzyknięta najlepszą szwedzką powieścią kryminalną w 2014 roku, czy i dla mnie taka była? Po lekturze mam niejednolite uczucia — bez wątpienia zabrakło mi dynamicznej akcji, jednak wartością tej książki jest jej niebanalne tło społeczne.

Pewnego dnia Helene Bergman otrzymuje wstrząsającą informację od policji — jej starsza siostra Charlie Eriksson nie żyje. Jedna z lokatorek bloku, w którym mieszkała Charlie, była świadkiem dramatycznej chwili, w której ciało kobiety wypadło z balkonu jednego z mieszkań. Po dosyć kiepskim, bardzo ogólnikowym dochodzeniu, śledczy zamykają sprawę jednoznacznym stwierdzeniem, wykluczającym udział osób trzecich — orzekając samobójstwo. W pierwszym momencie Helene jest nadto zszokowana, aby myśleć racjonalnie — przyjmuje tragiczną wiadomość bez specjalnego zgłębiania okoliczności śmierci Charlie. Niemniej jednak nieoczekiwane spotkanie z pewnym bezdomnym, rozpala w niej niepokój i zwątpienie. Helene postanawia poprowadzić prywatne śledztwo. W tym celu musi wyruszyć w nostalgiczną podróż, która może naprowadzić ją na trop, sięgający odległych czasów, tym samym obnażając głęboko skrywane tajemnice rodzinne. Jednak, aby odbyć tę drogę, Helen będzie musiała przeorganizować swoje monotonne życie, posunąć się do kłamstw, manipulacji, czyli podjąć znaczne ryzyko. Nieobliczalny los stawia ją przed wyzwaniem, które może odcisnąć poważne piętno, zupełnie odmieniając jej obecny byt — czy Helen znajdzie w sobie odwagę, aby narazić siebie i swoich bliskich na niebezpieczeństwo?

Tove Alsterdal bez wątpienia stworzyła dobrą, wielopłaszczyznową powieść, w której trudno doszukać się znamion klasycznego kryminału. Ta książka nie charakteryzuje się także typową dla tego gatunku dynamiczną akcją, mnóstwem ofiar i modelowym śledztwem. Ukazana historia rozwija się wyjątkowo leniwie, nieśpiesznie odsłaniając złożoną przeszłość wykreowanych postaci, nacechowanych bolesną tajemnicą. Bohaterowie nieustannie się przeistaczają — szafując warstwami własnej osobowości, które naznaczone są piętnem przykrych doświadczeń — to świetnie skonstruowane portrety psychologiczne. Ta publikacja posiada bardzo mroczny, ponury, niepokojący i nostalgiczny klimat, z bogato rozwiniętym tłem społecznym. Fabuła toczy się dwutorowo, pozwalając czytelnikowi śledzić tę złożoną opowieść za pośrednictwem różnych bohaterów, miejsc i wydarzeń. Intryga ma miejsce nie tylko we współczesnej Szwecji, ale sięga końca lat 70., przenosząc czytelnika do skonfliktowanej Argentyny, w której pod przykrywką wojny domowej dochodzi do wyjątkowo okrutnych praktyk i brutalnych zbrodni.

Słowem, pisarka przekazała w ręce czytelników złożoną, solidnie skonstruowaną opowieść, która chwilami wywołuje nieludzkie doznania — zwłaszcza w wątkach, w których podłożem są wydarzenia historyczne, obnażające konflikt w Argentynie. Autorka z wielkim pietyzmem opisuje tło społeczne Ameryki Południowej — tym samym zaskakując czytelnika zawiłością losów i psychiki bohaterów. Nie jest to jednak publikacja, która zadowoli miłośników kryminałów o krwistej, prężnej akcji. Weź mnie za rękę Tove Alsterdal to niekonwencjonalna powieść kryminalna, a jednak o znamiennym dla skandynawskiej literatury klimacie. Znakomita dla zwolenników zawiłej, ale spokojnej intrygi, w której to nie dynamiczne śledztwo jest źródłem napięcia, są nim wewnętrzne rozterki bohaterów, ich niewygodne tajemnice, nieprzejrzyste osobowości, błędne decyzje, które kształtują bieg wydarzeń, odciskając bolesne piętno.

„Już mam dość. Nie mogę tak dłużej, wołam w czarną dziurę i nie dostaję żadnej odpowiedzi, i ta czerń nie wsysa. Gdybym mogła otrzymać choćby jeden, jedyny znak, że to sprawia jakąś różnicę, czy żyję, czy umieram, ale rozumiem, że nigdy do ciebie nie dotrę tym moim wołaniem, bo dzieli nas ocean i otchłanie, i to wszystko, czego nie da się wybaczyć”. (Str. 476)


 Książka bierze udział w wyzwaniu: 


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu: