Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 czerwca 2019

[RECENZJA] "Dziewczyna z gór" — Małgorzata Warda




"Jestem dziewczyną z gór, o mnie i o Jakubie od lat mówi całe miasteczko…”.

Dziewczynę z gór Małgorzaty Wardy przeczytałam w marcu tego roku, mimo mijającego czasu nie potrafię przestać o niej myśleć. W moim odczuciu autorce udało się stworzyć frapującą fabułę, szalenie refleksyjną, posiadającą swoistą głębię, która wprowadza czytelnika w magiczny, chwilami surowy, ale przede wszystkim wyjątkowo enigmatyczny klimat. Uważam, że to bardzo oryginalna książka, która idealnie wpasowała się w mój czytelniczy gust. 

Od lat cenię twórczość Małgorzaty Wardy nie tylko za warsztat, ale także za niebanalność zagadnień, z którymi odważnie mierzy się w swoich książkach. Dzięki nim powieści autorki stanowią zarówno świetną rozrywkę, jak i powód skłaniający do przemyśleń. Pisarka w sugestywny sposób zwraca uwagę odbiorcy na świat, który go otacza, a przede wszystkim na ludzi, których codzienność bywa skomplikowana, a bieg wydarzeń nie zawsze zrozumiały i zakończony sukcesem.

Nadia, główna bohaterka niniejszej powieści to jedenastoletnia dziewczynka, wychowująca się w tradycyjnym domu, gdzie nie brakuje poczucia bezpieczeństwa. Jej poukładany świat rozpada się w chwili, kiedy zostaje porywana z przyczepy campingowej — stojącej nieopodal domu rodziców — przez młodego mężczyznę. Rzeczywistość dziewczynki w nieoczekiwany sposób zostaje zupełnie odmieniona. Nadia musi przywyknąć do warunków, w których klimat bywa wyjątkowo surowy. Musi nauczyć się żyć w odosobnieniu, w towarzystwie obcego, dorosłego mężczyzny, a także wśród nieodkrytej przyrody i dzikich zwierząt, których do tej pory nie miała okazji poznać. Jedenastolatka jeszcze nie wie, że jej porwanie jest konsekwencją niefortunnych wydarzeń, mających miejsce w dalekiej przeszłości. Jakie tajemnice skrywają zarówno bliscy dziewczynki, jak i obcy mężczyzna? Wreszcie, jaki los czeka przerażoną Nadię, która trafia do starego, opuszczonego domu, gdzieś daleko w górnych partiach bezlitosnych, jednocześnie bajkowych, zapierających dech w piersiach Bieszczad? Tam niebezpieczeństwo czyha za każdym z drzew, sprzyjając tylko tym, którzy doskonale znają ten osobliwy klimat. Koniecznie przekonajcie się sami i zgłębcie tajemnice, które kryją bohaterowie tejże powieści.

Autorka prowadzi akcję dwutorowo, przeplatając teraźniejszość z wydarzeniami sprzed lat, powoli odsłaniając przed czytelnikiem tajemnice skrywane przez bohaterów. Czytelnik obserwuje bieżące wydarzenia z perspektywy porwanej Nadii, natomiast retrospekcje z przeszłości ukazane są oczami postaci, których tożsamości nie zdradzę, aby nie uchylić nadto zagadkowej części fabuły.

Co urzekło mnie w tej historii? Po pierwsze, panujący w powieści nietuzinkowy, chwilami zjawiskowy tudzież bajkowy klimat, po drugie szalenie nieprzewidywalna i dająca do myślenia fabuła, po trzecie, wilki, które są nieodzownym elementem tejże publikacji, a nade wszystko, nieoczekiwana relacja między porywaczem a jedenastoletnią dziewczynką. To właśnie ten element zupełnie mnie zaskoczył, wywołując ogrom rozmaitych wrażeń.

"To tak, jakbym była w innym świecie: słyszę tylko szum wody, widzę stłumione światło dnia, czuję przeraźliwe zimno, moje ciało krzyczy ze wszystkich sił, ale usta milczą. Próbuję czegoś się uchwycić, bezradnie drapię paznokciami spękany sufit z lodu. Bąbelki powietrza wypadają z moich ust, gdy szarpię się i młócę rękoma. Już brakuje mi tchu, wariuje mi błędnik, ręce i nogi mam coraz bardziej sztywne, powolne…”.

Sięgając po tę powieść, spodziewałam się zupełnie innych emocji, tymczasem otrzymałam książkę nasyconą nie tylko bardzo sugestywnymi opisami wyjątkowej, bieszczadzkiej przyrody, ale przede wszystkim realnymi emocjami, ludzkimi dylematami, które wyzwoliły we mnie ogrom refleksji, do dziś nieustannie zaprzątających moją głowę. Stało się tak za sprawą bohatera, którego miałam darzyć niechęcią, który miał we mnie wywoływać wstręt, tymczasem z każdą kolejną stroną stawał się dla mnie postacią, której przeżycia mnie poruszyły? I tak o to, oblicze porywacza nieustannie intrygowało mnie przez cały czas trwania powieści, wywołując ambiwalentne odczucia. Autorka w bardzo subtelny sposób przedstawiła jego szokującą historię, tworząc bohatera charakteryzującego się imponującą charyzmą, ale i zadziwiająco tajemniczą osobowością. Nadia również jest świetnie wykreowaną postacią, wnoszącą w tę powieść świeży, delikatny powiew. Tymczasem, jakby mogło się wydawać, zaburzona egzystencja małej dziewczynki — wywołała u mnie przemyślenia, których zupełnie się nie spodziewałam. To, co mnie bezustannie trapi, to rozważania, czy dla samej Nadii porwanie było czymś, co nie powinno się wydarzyć, czy może stało się tym, co otworzyło ją na zupełnie inne, ale czy ostatecznie złe doświadczenia? Ogromnie się cieszę, że Małgorzata Warda pracuje nad kolejną częścią, zżyłam się z bohaterami i jestem ogromnie ciekawa, jak potoczą się ich dalsze losy.

Reasumując, książkę czyta się jednym tchem, a odbiorca doświadcza emocji, które malują się w jego wyobraźni całą paletą barw. Jeżeli lubicie górskie, surowe klimaty, zajmującą i niebanalną fabułę, która wymusza, aby na chwilę się zatrzymać, zastanowić nad otaczającą rzeczywistością, a przede wszystkim nad tym, co tak naprawdę jest dobrem, a co złem? Obowiązkowo przeczytajcie Dziewczynę z gór

Dodam, że jestem absolutnie zachwycona tą książką, mogłabym rozmawiać o niej godzinami, dywagując nad genialnie wykreowanym światem przez Małgorzatę Wardę! Szczerze polecam!

"Prawda jest jednak taka, że nie ma jednej dobrej odpowiedzi i nigdy jej nie było”.


 ____________________________________________________________________

Kategoria: literatura współczesna /obyczajowa 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2018 
ISBN 978-83-8123-351-4
Liczba stron: 440
Moja ocena: 9/10 


Książka pochodzi z mojej prywatnej biblioteczki.

poniedziałek, 10 października 2016

[JESIEŃ] Zapowiedź recenzji – plany czytelnicze!


Ostatnie miesiące nie sprzyjały lekturze, brakowało mi także wolnych chwil na blogowanie, a wszystko za sprawą pogody, która sprzyjała górskim wędrówkom i wszelkiej aktywności na świeżym powietrzu. Tymczasem nadeszła jesień i jej długie, często deszczowe wieczory, które nie sprzyjają wieczornym spacerom, ale być może pozwolą więcej czasu poświęcić lekturze? W ostatnim czasie dotarło do mnie mnóstwo intrygujących publikacji od wydawnictw, z którymi współpracuję. Właśnie z tymi książkami planuję spędzić najbliższy czas... 

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Sierpień/wrzesień 2016 - zapowiedź recenzji!



Ostatnie dwa miesiące minęły tak szybko, że nie zdążyłam w pełni zrealizować planów czytelniczych, dlatego część książek przerzucam na kolejne miesiące. Dziś prezentuję lektury, które będą towarzyszyły mi w sierpniu i pewnie jeszcze we wrześniu  zwłaszcza, że mam do napisania  kilka zaległych recenzji, to pewnie pochłonie część mojego wolnego czasu. 


1. Jeszcze żyję... Historia prawdziwa - Joanna Tlałka-Stovrag <Recenzja> 
2. Wszystkie kolory nieba - Krystyna Mirek <Recenzja>
3. Wóda i bala - Grzegorz Żurek <Recenzja>
4. Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę - Tony Kososky
5. Jancio Wodnik i inne nowele - Jan Jakub Kolski <Recenzja>
6. Primabalerina - Dorota Gąsiorowska 
7. Podróż w stronę czerwieni - Sylwia Zientek 
8. Zielone kalosze - Wanda Szymanowska (e-book) <Recenzja>
9. Wybacz mi - Gabriela Gargaś <Recenzja>

W najbliższym czasie pojawią się także zaległe recenzje książek, które przeczytałam w lipcu: 

1. Miłość, zbrodnia, kara - Helena Kowalik 
<Recenzja>
2. Weź mnie za rękę - Tove Alsterdal <Recenzja>
3.  Book of YOU - Jamie Olivier <Recenzja w przygotowaniu>
4. Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes <Recenzja w przygotowaniu>
5. Czarna samica kruka - Dariusz Pawłowski <Recenzja>
6. Dziewczyny, których pożądał - Jonathan Nasaw <Recenzja w przygotowaniu>

Mam nadzieję, że udało mi się Was zaintrygować! Liczę, że znajdziecie wśród prezentowanych publikacji coś dla siebie... 

Przy okazji pragnę przeprosić za swoją nieobecność w ostatnich tygodniach, czasem nawet zatwardziały książkoholik musi oderwać się od książek.. Książki towarzyszyły mi tylko w pierwszym tygodniu urlopu, ale już kolejne spędzałam bez szelestu ukochanych stron, za to bardzo intensywnie, kojąc zmysły niezwykłymi widokami, zapachami i odgłosami przyrody... Spodobało mi się na tyle, że w najbliższym czasie planuję wrócić w okolice malowniczych gór, w których zakochałam się bez pamięci... 






poniedziałek, 30 maja 2016

Czerwiec/Lipiec 2016 — zapowiedź recenzji!


Dziś przychodzę z krótkim wpisem, mianowicie chciałam zaprezentować publikacje, które w ostatnim czasie otrzymałam w ramach współprac recenzenckich — takie też recenzje będą pojawiały się na blogu w najbliższych miesiącach. Myślę, że ilość lektur jest wystarczająca, aby zapełnić mój wolny czas, aż do lipca...

piątek, 1 kwietnia 2016

Kwiecień 2016 - Zapowiedź recenzji!


Dzisiaj bardzo krótki wpis! Jak już pewnie zauważyliście w tym roku zrezygnowałam z podsumowań każdego miesiąca, natomiast chciałabym prezentować Wam publikacje, z którymi planuję spędzać dany miesiąc, tym samym taki wpis miałby stanowić zapowiedź recenzji, których możecie spodziewać się w najbliższym czasie. Na kwiecień zaplanowałam kilka pilnych lektur, czy podołam tym grubaśnym książkom w tak krótkim czasie? Nie wiem! Jednak spróbuję! Kolejny tego typu wpis pojawi się, kiedy przeczytam wszystkie publikacje z prezentowanej listy lektur. ;) Wyjątek mogą stanowić książki, które pojawią się w między czasie i będą wymagały przedpremierowych recenzji.