niedziela, 22 lutego 2015

Shantaram - Gregory David Roberts

Literatura faktu - podróżnicza 
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 688



"Shantaram" - Gregory David Roberts

„W więzieniu przeżyć musi nie tylko ciało, muszą przetrwać także charakter i serce. Jeśli któreś z nich zostanie złamane lub zabite, pod koniec wyroku z więzienia wychodzi żywe ciało, lecz nie można powiedzieć, że wychodzi człowiek”. Str. 308.
„Shantaram” to książka olbrzymich rozmiarów. Treść, która wypełnia karty tej powieści jest porywająca i pozwoliła mi przenieść się na długie dni do świata, który w niczym nie przypomina miejsca, w którym żyję na co dzień. Gregory David Roberts, Australijczyk uzależniony od heroiny, osadzony za napad z bronią w ręku w australijskim więzieniu, z którego uciekł do Indii wykorzystując nieuwagę i rutynę strażników więziennych postanowił spisać swoją historię na kartach tej książki. Historię wyjątkową, przepełnioną ciekawymi, ale i niezwykle niebezpiecznymi zdarzeniami, złymi i dobrymi doświadczeniami, historię, która fascynuje, ale chwilami również niepokoi i szokuje. 


„Shantaram” to wyborna i szalenie intrygująca powieść o nietuzinkowej miłości i przyjaźni, o poszukiwaniu zagubionej tożsamości, o bolesnej i ciężkiej walce o utraconą wolność, o granicach przekraczania własnej moralności. Ta opowieść została napisana niezwykle barwnym językiem dzięki, któremu możemy poczuć zapach i smak Indii, technika wyrażania myśli, jaką posłużył się autor daje odbiorcy możliwość przeniesienia się na długie chwile do całkowicie innej rzeczywistości. G.D. Roberts ukazuje czytelnikowi zupełnie inną kulturę, przybliża nam Indie zarówno te bogate, jak i ubogie, odsłania ich zalety, ale i ogromne niedoskonałości.


Indie to kraj, gdzie olbrzymia ilość społeczeństwa żyje na granicy ubóstwa, autor w znakomity sposób opisał życie ludzi mieszkających w slumsach, zmagających się każdego dnia z olbrzymią biedą, nieczystością oraz chorobami, bezdomni ludzie są pozbawieni podstawowej opieki medycznej, nie mają możliwości zaspakajania podstawowych potrzeb. Brak bieżącej wody i tragiczne warunki sanitarne to problem, z którym mieszkańcy slumsów zmagają się każdego dnia. Ponadto Indie to kraj, w którym występują deszcze monsunowe, które sieją ogromne spustoszenie na ulicach i w slumsach, przyczyniając się również do rozwoju bakterii i chorób zakaźnych. Ludzi, którzy żyją w tej skrajnej nędzy wyróżniają niezwykłe cechy charakteru, takie jak: empatia, uprzejmość, zwykła życzliwość, oddanie, chęć niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. 

„… istnieli ludzie – nieliczni – którzy mogli się do mnie zbliżyć, paru nowych przyjaciół nowego człowieka, którym uczyłem się być. […] bohaterzy chaosu, którzy podpierali rozchwiane miasto bambusowymi tyczkami i uparcie kochali swoich sąsiadów, choćby upadli niewiadomo nisko, choćby byli nie wiadomo jak połamani czy niepiękni. […] Ta zróżnicowana grupa, cnotliwi i przestępcy, starzy i młodzi; wydawało się, że łączy ich tylko jedno: budzili we mnie… uczucie”. Str. 249

Czarny rynek, prostytucja i ogromna korupcja to zjawiska dominujące w Indiach. Oprócz tego Indie to państwo, w którym roi się od uchodźców, przestępców, czarnorynkowych handlarzy, zbiegów pochodzących z niemal każdego zakątka świata oraz ogromnej ilości turystów, szukających wszelkich przygód i doświadczeń. Przy tym wszystkim Indie, to również ogromny przepych i świetnie prosperujący rynek filmowy tzw. Bollywood, który doskonale zaspokaja próżność i daje ogromne możliwości młodym aktorom, szukającym sławy i poklasku. Równocześnie autor tej powieści przybliża nam bezwzględny świat mafii i gangsterskich porachunków, gdzie brak lojalności karany jest w wyjątkowo okrutny i bezwzględny sposób. Ale mafia, to dla wielu również rodzina i poczucie bezpieczeństwa, ogromna władza i wysoki status społeczny. 


Podsumowując „Shantaram” G.D. Robertsa to wielowątkowa, niesamowita powieść, okraszona zabawnymi, ale i szokującymi wydarzeniami. Ta książka nie pozwala czytelnikowi na nudę, szalenie ciekawi, fascynuje, wzrusza ale chwilami również przeraża i zdumiewa. W niesłychany sposób pobudza wyobraźnię i skłania do przemyśleń. Dlatego gorąco zachęcam do zapoznania się niniejszą pozycją, dla mnie czas spędzony nad tą książką był czasem wypełnionym ogromnymi emocjami. Autor ukazał mi Indie, których nie miałam okazji poznać osobiście, pokazał zupełnie inny obraz więzienia, gdzie bezwzględne tortury, ból, głód i karygodne warunki są na porządku dziennym, ale przeniósł mnie również oczami wyobraźni do niezwykłej, hinduskiej wioski, pokazał życie wspaniałych ludzi, którzy żyją z dala od cywilizacji, w zgodzie z naturą. Dzięki tej powieści przeniosłam się w miejsca, w których nigdy nie chciałabym się znaleźć, ale byłam także w pięknym zakątku świata, czyli wspomnianej małej hinduskiej wiosce, która zachwyciła mnie swoją prostotą i w której pewnie nigdy nie będzie mi dane być.

„… sprawiedliwość to nie tylko kara dla winowajców. To także sposób, w jaki staramy się ich ocalić”. Str. 172

Moja ocena: 10/10 

3 komentarze:

  1. Mam w zamiarach przeczytanie tej książki, ale jej kupno raczej nie będzie łatwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta powieść była niezwykłą przygodą, polecam ją z czystym sumieniem :) Sama próbowałam ją zdobyć, niestety książka na allegro osiąga wartość nawet 250 zł. to już lekka przesada. Nie wiem czemu do tej pory nikt nie wznowił jej wydania :( Tak samo poluję na "Konstelacje" Mitchella i nic :( Całe szczęście książka "Shantaram" była dostępna w bibliotece i dzięki temu mogłam ją przeczytać, wspaniała... nie żałuję ani jednej chwili spędzonej nad tą książką... :)

      Usuń
  2. Jak czytam te wszystkie pozytywne recenzje, to zaczynam się cieszyć, że się na promocji skusiłam :). Bo trochę z przerażeniem patrzyłam, jak to tomiszcze mi na półce zalega. W końcu bite 800 stron...

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku :)
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Z góry uprzejmie dziękuję :)