środa, 4 marca 2015

Na marginesach... zapiski kuratora...

Przyszedł czas na książkę, na którą już dawno miałam ochotę, niestety przez, jakiś czas nie była dostępna w żadnej księgarni :(
Całe szczęście ponownie trafiła do księgarń, toteż od razu ją nabyłam...
Nie mogę już dłużej czekać, sięgam po nią natychmiast... liczę na bardzo ciekawą lekturę... :)




Jest gorąca, gorzka czekolada z odrobiną mleka... dobra książka... wiem, tylko te krówki niepotrzebne... ale nie mogłam się powstrzymać... ;) 

Ech... co tam... niebawem wiosna! 
Wtedy wyciągnę rower i spalę te zimowe kalorie... ;) 


Pan Mercedes - S. King

Kategoria: kryminał 
Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 576

"Pan Mercedes" - Stephen King 

Pewnie nie wiele jest osób, które należy zachęcać do sięgania po prozę Stephena Kinga, cóż ja właśnie do takich należę. Moja przygoda z tym autorem rozpoczęła się niedawno, bowiem nigdy nie przepadałam za literaturą z gatunku grozy. Chociaż już od jakiegoś czasu przymierzałam się do przeczytania tej pozycji, gdyż reklamowano ją, jako kryminał, a po nie zdecydowanie lubię sięgać. Ostatecznie do przeczytania „Pana Mercedesa” zachęciła mnie opinia i bardzo pozytywna ocena jednej z czytelniczek. Dziękuję Ci Olu, gdyż książka istotnie okazała się warta uwagi.

Na wstępie przyznaję się, że ta książka nie zachwyciła mnie od samego początku. Przez jakieś 150 stron targały mną wątpliwości, czy to rzeczywiście jest tak pasjonujący i pełen napięcia kryminał, jakiego oczekiwałam. Akcja tej powieści rozwijała się bardzo pomału, początkowo czytanie tej pozycji było jak podążanie po sinusoidzie, emocje wzrastały, po to by za chwile opaść. Całe szczęście jestem osobą wytrwałą i niezwykle rzadko zdarza mi się odłożyć na bok niedokończoną lekturę. Zazwyczaj trwam do końca w nadziei, że przyjdzie ta chwila, w której książka mnie zachwyci, tu wielkie ukłony w stronę Pana Kinga, bo książka w końcu pochłonęła mnie tak bardzo, że już absolutnie nie miałam ochoty odkładać jej na bok. 

Autor w tej powieść bez wątpienia stworzył ciekawy portret psychologiczny mordercy, którego szokujące dzieje pomału odkrywamy śledząc fabułę tego kryminału. Brady Hartsfield to w istocie bardzo niebezpieczna i zdesperowana postać. To morderca, który ma w sobie niezwykle groźnie cechy, takie jak brak poczucia własnej wartości, agresję, złość oraz bardzo głęboką ranę w psychice do tego jest bardzo samotny. 

"[...] zły. Jak jabłko, które z wierzchu wygląda dobrze, ale kiedy je rozkroisz, jest czarne i pełne robaków". str. 260 


Ponadto autor ukazał ciekawą postać emerytowanego detektywa wydziału zabójstw, który wyczerpany i rozczarowany spokojnym oraz mało zajmującym sposobem życia, podejmuje niebezpieczną grę z psychopatycznym mordercą. Przyznam, że bardzo bawiła mnie postać detektywa B. Hodges’a. Nareszcie były policjant nie jest ukazany wyłącznie, jako zapijaczony, ale mimo wszystko świetnie wyglądający macho. Dlatego, bardzo polubiłam tę postać, dzięki której cała historia okraszona była sporą dawką dobrego humoru.

Powieść opiera się na klasycznej walce dobra ze złem. Z jednej strony psychopata, czerpiący radość z zabijania, z drugiej nieugięty emerytowany detektyw, chcący wykazać swoją sprawność i odwagę. Dokąd zaprowadzi głównych bohaterów ta niebezpieczna rozgrywka? Czy tym razem dobro wygra ze złem? 

"Ne przejmuję się Bogiem ani groźbą powolnego przypiekania przez wieczność za swoje zbrodnie. Nie ma nieba ani piekła. Każdy z odrobiną rozumu o tym wie. Jak okrutna musiałaby być najwyższa istota, żeby stworzyć tak popieprzony świat?" str. 429. 


Bez wątpienia cechą charakterystyczną dla tej powieści jest pomału rozwijająca się fabuła, która w pewnym momencie przyciąga czytelnika, jak magnez, co w efekcie prowadzi do emocjonującego zakończenia. S. King kolejny raz w swojej powieści ukazuje bohatera, który na skutek traumatycznych wydarzeń zaczyna podążać niebezpieczną drogą, jego wiara jest mocno zachwiana, co w konsekwencji prowadzi do szokujących wydarzeń. Ale o tym przekonajcie się sami sięgając po tę intrygującą, ale i pełną poczucia humoru powieść.

Podsumowując, „Pan Mercedes” autorstwa S. Kinga to ciekawy i zajmujący kryminał, który stanowi dobrą rozrywkę, pobudza wyobraźnię i skłania do refleksji. Zdecydowanie polecam, chętnie sięgnę po kolejne dzieła tego twórcy.  

"Rozmyśla o terrorystach, którzy rozwalili World Trade Center. Te błazny naprawdę wierzyły, że pójdą do raju i będą mieszkać wiecznie jakby w luksusowym hotelu, obsługiwani przez przepiękne młode dziewice. Niezły dowcip [...] A potem odeszli razem z tysiącami swoich ofiar. [...] Wszystkie religie kłamią. Wszystkie zasady moralne są złudzeniem. Nawet gwiazdy to miraż. Prawdą jest ciemność i jedyne, co się liczy, to złożyć oświadczenie, zanim wejdziesz w tę ciemność. Naciąć skórę świata, żeby została blizna. ostatecznie tym jest cała historia: tkanką bliznowatą". str. 429-430. 


Moja ocena: 7,5/10 

Czas na recenzję...


Przygoda z Kingiem zakończona...
Teraz spróbuję coś napisać... ;) 


Wydawnictwo Akurat

Mam ochotę na książkę "Wiem o tobie wszystko" C. Kendal... :)
Chyba się skuszę w tym miesiącu! 


wtorek, 3 marca 2015

Dochodzenie 3 - D. Hewson

Kategoria: kryminał  
Wydawnictwo: Marginesy 
Liczba stron: 528



"Dochodzenie 3" - David Hewson 


Jak tylko zobaczyłam, że pojawiła się kolejna część Dochodzenia D. Hawsona natychmiast musiałam ją kupić. Poprzednie części zrobiły na mnie spore wrażenie i dostarczyły szeregu emocji. Autor pisząc wcześniejsze książki postawił sobie dość wysoką poprzeczkę, ale i tym razem stanął na wysokości zadania. Trzecia część Dochodzenia w mojej opinii jest zdecydowanie najlepszą częścią. David Hewson napisał znakomity kryminał, wykreował pierwszorzędnie postaci, stworzył świetną historię, bardzo autentyczną i szalenie zagmatwaną. Książka trzyma w napięciu od pierwszych, aż trudno odłożyć ją na bok. Jak dla mnie REWELACJA !!! 

Znana nam już z poprzednich części bezkompromisowa podkomisarz policji Sara Lund, kolejny raz ma za zadanie odnaleźć porwaną, tym razem dziewięcioletnią dziewczynkę. Tyle, że dziewczynka jest dzieckiem właściciela ogromnej, rodzimej korporacji Roberta Zeelanda. Jakby się mogło początkowo wydawać, ogromne możliwości finansowe ojca porwanej dziewczynki, wcale nie pomagają do szybkiego i sprawnego odzyskania dziecka z rąk porywacza. Sprawa zaczyna się bardzo komplikować, a czytelnik systematycznie zaskakiwany jest kolejnymi, niewiarygodnymi wydarzeniami. Ponadto, jak to u Davida Hewsona, w znakomity sposób został zaprezentowany świat brudnej i obłudnej polityki, gdzie każdy działacz polityczny jest w stanie oszukiwać, manipulować i zdradzać tylko po to, aby osiągnąć własny cel. I tak do ostatnich stron książki. 

Gorąco zachęcam do przeczytania tej części Dochodzenia, gwarantuję świetną zabawę, ogrom emocji i całe mnóstwo nieprzewidywalnych wydarzeń. Kryminał nieustannie trzyma w napięciu i zaskakuje zakończeniem. Czytanie tej książki to doskonała rozrywka. Mam nadzieję, że będą kolejne części, równie mocne i zaskakujące, już nie mogę się doczekać.

Moja ocena: 9/10 


Dochodzenia 2 - D. Hewson

Kategoria: kryminał 
Wydawnictwo: Marginesy 
Liczba stron: 700


"Dochodzenie 2" - David Hewson 



Kolejny fascynujący kryminał autorstwa D. Hewsona. Autor nadal trzyma poziom, druga część absolutnie nie zawodzi i nawet przez moment nie nudzi. Mnóstwo wartkiej akcji oraz ciekawi bohaterzy sprawiają, że od książki trudno się oderwać. 

W Kopenhadze dochodzi do brutalnego morderstwa prawniczki Anny Dragsholm. O pomoc w prowadzeniu dochodzenia poproszona zostaje znana z poprzedniej części, podkomisarz Sara Lund, która w towarzystwie nowego partnera Ulrika Strange próbuje wyjaśnić tajemnicę zabójstwa Anny. W trakcie intensywnego śledztwa giną kolejni ludzie, tym razem są to żołnierze, którzy brali udział w misji pokojowej na terenie Afganistanu. Sprawa zaczyna się coraz bardziej komplikować, a w głowie czytelnika rodzi się pytanie, kto za tym wszystkim stoi. W zasadzie do samego końca nie wiadomo, w 100% kto jest winny, kto mówi prawdę, a kto notorycznie kłamie. Akcja książki toczy się głównie w Kopenhadze, ale przez moment mamy również możliwość przenieść się do Afganistanu. Ponadto w trakcie czytania tej powieści zostajemy wciągnięty w perfidne i bezwzględne potyczki polityczne. Mianowicie Duński rząd próbując wprowadzić w życie ustawę antyterrorystyczną, prowadzi niebezpieczną i bezkompromisową grę. Gra ta polega na zatajaniu ważnych informacji, wzajemnym okłamywaniu oraz przysłowiowym kopaniu pod sobą dołków,  głównie po to, aby ukazać się w jak najlepszym świetle i uzyskać, najbardziej wymierne dla siebie korzyści. 

Kryminał jest świetnie skonstruowany, nie brak w nim nieustannych zwrotów akcji, stałego napięcia, mnóstwa różnych wątków oczywiście całość bardzo spójna i ciekawa, aż trudno oderwać się od tej książki. Dlatego gorąco polecam! Książka absolutnie nie nuży i dostarcza ogromnej dawki napięcia. W moim przypadku niestety całą zabawę zepsuł notoryczny brak wolnego czasu, niemniej jednak książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Uwielbiam tak napisane kryminały, dlatego mam nadzieję, że powstaną kolejne części tego cyklu, gdyż autor ma ogromny talent i niesamowity potencjał, który koniecznie należy wykorzystać.

Moja ocena: 8/10 

Dochodzenie - D. Hewson

Kategoria: kryminał 
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 880



"Dochodzenie" - David Hewson 


„Dochodzenie” autorstwa Davida Hewsona to w moim odczuciu wspaniały, fascynujący, momentami mroczny i nieustająco trzymający w napięciu kryminał. Książkę dostałam w prezencie i od momentu, kiedy stanęła na półce mojej prywatnej biblioteczki, nie mogłam się doczekać, kiedy po nią sięgnę. Dlatego odłożyłam na bok książki z biblioteki i zabrałam się do jej czytania. W zasadzie już od pierwszych stron zostałam przez nią całkowicie pochłonięta. Każda chwila, która odrywała mnie od tej powieści i tak była poświęcona rozważaniom na temat historii opisanej przez autora. Książka jest dość obszerna, liczy ponad 800 stron, ale dla mnie w trakcie jej czytania nie było nawet jednej chwili, w której byłabym nią znudzona, czy zmęczona. To absolutnie genialnie napisany kryminał, który dostarcza wielu emocji i nieustanie zaskakuje. 

Autorowi udało się świetnie wykreować postać głównej bohaterki, podkomisarz Sary Lund. Sara jest osobą bardzo inteligentną, zrównoważoną, wnikliwą oraz oddaną swojej pracy i trwającemu dochodzeniu. Ma wręcz obsesję na jego punkcie, a dla wyjaśnienia sprawy skłonna jest poświęcić utratę wszystkiego – kariery, miłości, a nawet rodziny. 
Podczas prowadzenia dochodzenia towarzyszy jej podkomisarz Jan Meyer, który początkowo sprawiał wrażenie słabego psychicznie, narwanego, wręcz niepanującego nad własnymi emocjami policjanta. Z biegiem wydarzeń jednak pokazuje swoje inne oblicze, oddanego partnera, który potrafi docenić upór Sary Lund. Bardzo polubiłam tych bohaterów i przez te ponad 800 stron związałam się z nimi tak bardzo, że cieszę się, iż przede mną jeszcze kolejna części tej serii, mam nadzieję, że powstaną kolejne. 

Dochodzenie to kryminał, w którym autor porusza ogromny problem, jakim jest utrata dziecka, ukazuje olbrzymi ból i cierpienie, które będzie towarzyszyć najbliższym, już każdego dnia. Ta książka w świetny sposób naświetla, także próbę powrotu do normalnego życia, ale czy to w ogóle jest możliwe?  

„(…) jak mamy żyć dalej? Zesztywniała, usłyszawszy to straszne, zwodnicze zdanie. Nie podobało się jej. Nikt nie żył dalej tak po prostu. Bliscy przełykali swój ból. Mieli nadzieję go pogrzebać. Ale on żył z nimi. Zawsze będzie żył. Krzyż, który musieli nieść. Nieustanny, powtarzający się koszmar". str. 226

Ponadto autor tej powieści w doskonały sposób obnaża fałszywy świat polityki, nieustanną walkę o władzę, przepychanki, kłamstwa i wzajemne oskarżenia. Irytujących wręcz bohaterów, mających na względzie wyłącznie własne korzyści, którzy nie bacząc na konsekwencje swoich poczynań oszukują, manipulują i przekraczają wszelkie granice moralności. W doskonały sposób odsłania techniki stosowane w trakcie kampanii wyborczej. 

Gorąco zachęcam do przeczytania tego pasjonującego kryminału, który trzyma w napięciu od samego początku, zaskakuje zakończeniem i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Moja ocena: 8/10

I boję się snów - W. Półtawska

Kategoria: Lietratura faktu - autobiografia
Wydawnictwo: Edycja Świętego Pawła  
Liczba stron: 206



"I boję się snów" - Wanda Półtawska  



Sięgnęłam po książkę Pani Wandy „I boję się snów”, ponieważ lubię czytać książki dotyczące historii zwłaszcza tej z okresu wojny, zachęciły mnie również pozytywne opinie na jej temat. Istotnie nie zawiodłam się na tej pozycji. 


Wspomnienia Pani Wandy Półtawskiej z okresu II wojny światowej są niesłychanie przejmujące i bardzo szokujace. Pani Wanda w genialny sposób obrazuje nam wydarzenia z tamtego okresu, do tego sama jest niezwykłą osobą o niebywałej odwadze i sile. Autorka w swoich wspomnieniach wnikliwie opisuje nam czas, kiedy przebywała w areszcie, gdzie była torturowana przez Gestapo, a następnie została zesłana do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Panowały tam makabryczne warunki i wszechobecna śmierć, a każdy dzień wydawał się wiecznością. Był to obóz dla kobiet, które każdego dnia musiały zmagać się z ciężką pracą fizyczną, strachem, zmęczeniem oraz notorycznym głodem. Ponadto przebywające tam więźniarki, jak również autorka były poddawane bestialskim eksperymentom medycznym. Jednakże w obliczu tej wszechobecnej pogardy i codziennego poniżania wśród więźniarek występowały przejawy niezwykłej serdeczności, która przywracała im wiarę w człowieka.

W trakcie czytania tej pozycji byłam mocno poruszona, zwłaszcza w chwilach, kiedy autorka opisywała nieludzkie doświadczenia, jakich dopuszczano  się względem kobiet. To zdumiewające, że wydarzenia opisane w tej książce są prawdziwe.  Niestety wojna to zgoda na bezlitosne okrucieństwo względem ludzkości. Cieszę się, że żyję w czasach, kiedy panuje pokój i mimo przeszkód, z jakimi muszę zmagać się każdego dnia doceniam, że żyję w wolnym kraju. Ludzie, którzy żyli w okresie, kiedy toczyła się wojna musieli wykazać niezwykłą siłę zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Podziwiam ich odwagę bowiem potrafili podjąć walkę, bronić własnej godności, człowieczeństwa, a także walczyć w obronie słabszych. Polecam przeczytanie wspomnień Pani Wandy Półtawskiej, to kolejna książka, która skłania do refleksji i uczy pokory względem otaczających nas ludzi i świata.

Moja ocena: 9/10


Wkrótce KONKURS! Do rozlosowania 3 książki!

Kochani! 
Pod koniec tego tygodnia na tym blogu pojawi się konkurs.
Zasady udziału w tej zabawie będą bardzo proste.
Na początek wystarczy tylko dołączyć do mojej witryny na tym blogu, dodać mnie do kręgów Google + oraz polubić mój profil na facebooku:
https://www.facebook.com/nieterazwlasnieczytam
 
Możecie zacząć od zaraz! 


Pozostałe zasady podam podczas ogłoszenia konkursu.
Do rozlosowania będą 3 książki, jakie? Dowiecie się później :)
Teraz wystarczy tylko obserwować, aby nie przegapić!
Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie i gorąco zapraszam!



Pozdrawiam Was cieplutko :)


OGŁOSZENIE KONKURSU JUŻ W NAJBLIŻSZY PIĄTEK !!! SERDECZNIE ZAPRASZAM :)

poniedziałek, 2 marca 2015

Ech... ten poniedziałek...

Nareszcie ten dzień się kończy... Pewnie nie będę oryginalna, ale nie cierpię poniedziałków... Doczekałam się... W końcu nastała chwila, kiedy mogę zatopić się w świecie wykreowanym, tym razem przez S. Kinga... Powiem, że książka w końcu mnie zaciekawiła  i cały dzień marzyłam, żeby do niej zasiąść... Jak potoczą się losy bohaterów? Hmm... Chciałabym już dzisiaj rozwiązać tę zagadkę... jednak chyba się już nie uda... :(