poniedziałek, 2 marca 2015

Wszystkim, których kochałem - M. Gray

Powieść biograficzna - wojenna 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Liczba stron: 416 



"Wszystkim, których kochałem" - Martin Gray 


Martin Gray już na wstępie podaje, iż książka przedstawia jego dzieje, które były wyjątkowo tragiczne i niesłychanie poruszające. 

„… chcę opisać swoje życie, nasze życie. Aby gdy wreszcie któregoś dnia pęknie mi czaszka, inni wiedzieli – i by życie moich bliskich pozostało żywe.” Str. 10

Przedstawione losy głównego bohatera i jego najbliższych w tej powieści rzeczywiście nieustannie mną wstrząsały i powodowały, że odczuwałam niemal fizyczny ból. Przykre, a nawet przerażające jest to, że niektórzy ludzie są zdolni do tak bezdusznych czynów względem drugiego człowieka.  Okres II wojny światowej był dla milionów ludzi czasem niebywale okrutnym. Marcin Grajewski urodził się w Polsce i był Żydem. Do 14 roku życia wiódł poukładane, bezpieczne i szczęśliwe dzieciństwo, które wraz z rozpoczęciem wojny zostało brutalnie przerwane. 

„Trzeba było żyć, nauczyć się walczyć o jedzenie i wodę, jak zwierzęta. Ulice roiły się od bestii.” Str. 16

Spędziłam nad tą książką każdą wolną chwilę. Mimo, iż znane są mi losy Żydów z okresu II wojny światowej byłam niejednokrotnie zdumiona i wstrząśnięta nieludzkim okrucieństwem. Wciąż zdumiewa mnie fakt, że wojna i wszelkie konflikty potrafią wyzwolić w ludziach najgorsze instynkty i całkowicie ich odczłowieczyć. Główny bohater nierzadko, aby ocalić własne życie, musiał znieczulić swoją psychikę na otaczające go bestialstwo względem drugiego człowieka. 

„To prawda, że stałem się nieczuły, że mogę nie zatrzymując się przejść obok umierającego. Bo zrozumiałem, że aby go pomścić, muszę żyć – ażeby żyć, trzeba umieć nie zatrzymywać się, nauczyć się patrzeć, jak on umiera. Znieczulica to jedyna broń, jaką rozporządzam.” Str. 60

Żydzi, to naród wyjątkowo udręczony w okresie II wojny światowej. Najpierw odebrano im wolność, następnie umieszczano w gettach, tam pozbawiano ich godności, traktowano gorzej jak zwierzęta, odebrano im najbliższych, a na koniec pozbawiano ich życia. Miliony Żydów zostało wywiezionych do obozów zagłady, gdzie bez sentymentów masowo ich wymordowano. Kobiety, dzieci, ludzie starsi od razu kierowani byli do komór gazowych, skąd wynoszono ich martwych, ograbiano jeszcze ze złotych zębów, a następnie zakopywano w zbiorowych mogiłach. Czy można gorzej potraktować drugiego człowieka?

Historia losów Martina Graya jest nieprawdopodobna. Sama książka rzeczywiście wstrząsa i to niezwykle mocno. Jeden człowiek i tyle nieszczęść? To zdecydowanie za dużo. Niemniej jednak Martin Gray przez cały okres trwania II wojny światowej niesamowicie sprytnie i sprawnie potrafił wyswobodzić się z każdej opresji. To istotnie zdumiewa i zakrawa na wyczyny wyjęte z dobrego filmu sensacyjnego z udziałem Jamesa Bonda. Zdania na temat prawdziwości wszystkich przedstawionych zdarzeń są podzielone. Część osób uważa, iż dzieje M. Graya nie do końca są prawdziwe ze względu na niezwykłe nagromadzenie zdarzeń, które wydają się nieprawdopodobne. Sama niejednokrotnie miałam poczucie, że główny bohater wydaje się osobą urodzoną w tzw. czepku, gdyż posiadał niebywałe szczęście w tym całym dramacie, którym była wojna. W moim odczuciu był wręcz superbohaterem, szczególnie wtedy, kiedy opisywał swój pobyt w getcie. Udawało mu się w niezwykły sposób przechytrzyć wszystkich strażników i każdego dnia opuszczać getto, by znów do niego powrócić. Jego ucieczki z Pawiaka, czy Szucha są zadziwiające.  O ile same dzieje M. Graya z okresu II wojny światowej wydają się być fikcją literacką lub połączeniem losów różnych ludzi z tego okresu, o tyle całe przedstawione tło historyczne związane z dziejami Żydów, gettem i obozami zagłady są szalenie prawdziwe, znane nam z lekcji historii czy pamiętników osób, którym udało się przeżyć.

Podsumowując, książka bez wątpienia warta przeczytania. Nie wszystko wydaje się być fikcją, jest w tej historii mnóstwo prawdy, ogromnego bólu i smutku. Ta książka niesłychanie wstrząsa, wręcz szokuje, otwiera oczy i powoduje, że trzeba się na chwilę zatrzymać, aby przemyśleć sens i istotę życia. 

„… psy tej samej rasy, tresowane, by zabijać, rzucały się na ludzi i rozdzierały im podbrzusza. Ale kto był dziką bestią, człowiek czy pies? Z psa, tak jak z człowieka, można zrobić wszystko. Nie ma rasy ani nikczemnych ludzi, ani psów, ale są ludzie, którzy stali się oprawcami, i ci, którzy ich tego nauczyli. Może istnieją społeczeństwa, które produkują więcej ludobójców niż inne.” Str. 168-169

Moja ocena: 7/10

Opowiem ci o wolności - W. Holewiński

Literatura współczesna - powieść wojenna 
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron:  470 



"Opowiem ci o wolności" - Wacław Holewiński 

„Wojna niszczy ludzi, utwardza ich sumienia.” Str.90 

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Wacława Holewińskiego. Przyznam, że czas spędzony nad tą powieścią nie był czasem straconym. Książka jest fikcją literacką, jednakże daje nam olbrzymi zastrzyk wiedzy nie tylko na temat II wojny światowej i działającego wtedy podziemia, czyli Narodowych Sił Zbrojnych, ale także na temat czasu powojennego, kiedy to ludzi którzy walczyli w okresie wojny o suwerenność naszego kraju przesłuchiwano i bestialsko katowano przez UB.

Główne bohaterki tej opowieści to Maria Nachtman i Walentyna Stempkowska, które są postaciami autentycznymi. Na podstawie ich życiorysów, a w zasadzie strzępków informacji autor stworzył tę niezwykłą powieść. 

Wacław Holewiński opisuje losy dwóch niezwykłych kobiet, które w czasie II wojny światowej wstąpiły do walczącego podziemia, za co po wojnie zostały srodze ukarane, najpierw w katowniach UB, następnie w więzieniu. Wypuszczone na wolność musiały żyć w kraju opanowanym przez rządy komunistów, nieustannie inwigilowane i zastraszane, bez możliwości znalezienia godnej pracy.  Ludzie, którzy walczyli za nasz kraj, wielcy patrioci, po zakończeniu wojny żyli niby w suwerennej Polsce, ale niestety nadal nie naszej. Wyłapywani przez funkcjonariuszy UB, następnie katowani przed procesem, skazywani na karę śmierci i długoletnie kary pozbawienia wolności. Tym, którzy przeżyli i opuścili zakłady karne, nie stworzono możliwości do normalnego i godnego życia. 

„Bili ją strasznie. Dzień po dniu. Czasami, jak mówiła, miała wrażenie, że już na nic nie liczyli. Nie wierzyli, że się odezwie, powie cokolwiek, kogoś zdradzi. Bili, bo wychodziła z nich złość, że nic nie mogą, że jest silniejsza, twardsza od nich, że znalazł się ktoś, kto potrafił się przeciwstawić temu zezwierzęceniu, zbydlęceniu, odczłowieczeniu. W pewnym momencie chyba się przestraszyli, że nie dotrwa do procesu…”.

„Opowiem ci o wolności” to powieść o niezwykłym patriotyzmie, honorze, lojalności i odwadze, o niezwykłych kobietach, bez których poświęcenia, odwagi, determinacji i niezwykle silnego charakteru, podziemie nie byłoby w stanie przetrwać tylu lat. Gorąco polecam tę powieść, ja w trakcie jej czytania niejednokrotnie otwierałam szeroko oczy z podziwu dla odwagi i niezwykłej siły tych kobiet.

Moja ocena: 8/10



Marcowe premiery w Wydawnictwie Albatros...


Takie perełki zapowiada Wydawnictwo Albatros na ten miesiąc... Podobają Wam się? Ja z pewnością czekam na "Jezioro tajemnic" Petera May'a :) I i II tom są już na mojej półce :)  D. Koontz również wpadł w moje oko ;) No i King oczywiście...
Już zacieram ręce... :)



Zanim zasnę - S.J. Watson

Thriller psychologiczny 
Wydawnictwo: Sonia Draga 
Liczba stron: 408 


"Zanim zasnę" S.J. Watson 


"Zanim zasnę" autorstwa S.J.Watsona to świetnie skonstruowany i bardzo pomysłowy thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszych stron i niesamowicie pobudza wyobraźnię. Ten thriller czyta się z nieustająco napiętymi nerwami i chociaż w pewnym momencie domyślałam się już zakończenia, niemniej jednak książka nadal niezmiennie mnie ciekawiła. Uwielbiam książki, które nie wprawiają w znużenie, cały czas intrygują i mają ciekawe zakończenie. 

Główną bohaterką tej powieści jest pełna wątpliwości kobieta imieniem Christine, która cierpi na całkowity zanik pamięci.  Kobieta każdego dnia budzi się nie pamiętając kim jest, mężczyzna, który leży obok niej w łóżku wydaje się być zupełnie obcym mężczyzną, a nie jej mężem. Ponadto Christine nie pamięta własnego domu, w którym mieszka od wielu lat, nie rozpoznaje nawet własnego odbicia w lustrze. Kobieta nie ma żadnych wspomnień związanych z wszelkimi wydarzeniami w jej życiu. Christine z każdym kolejnym dniem czuje się coraz bardziej zagubiona i zdezorientowana, a jej życie przeradza się w nieustający koszmar. Christine chcąc odzyskać swoją tożsamość, postanawia zapisywać w pamiętniku wydarzenia z każdego kolejnego dnia, czy ten dziennik okaże się drogą prowadzącą do rozwiązania zagadki związanej z zanikiem pamięci? Tego dowiedzcie się sami, czytając tę nieustająco trzymającą w napięciu powieść. 


"Kim jestem w takim razie? Myślę. Zamykam oczy. Czuję się jakbym unosiła się w powietrzu. Nieuwiązana. Zagrożona zagubieniem. Muszę zakotwiczyć. Próbuję się na czymś skupić. Na czymkolwiek. Nic takiego nie znajduję. Tyle lat mojego życia. Utraconych". 

Reasumując, powieść tego debiutującego pisarza, istotnie zasługuje na bardzo wysoką ocenę. Autorowi udało się wykreować ciekawe postaci oraz intrygującą fabułę, dla mnie ta pozycja była absolutnie znakomita. Historia przedstawiona w tej książce wydaje się bardzo prawdopodobna, dlatego chwilami odnosiłam wrażenie, że czytam książkę opartą na prawdziwych wydarzeniach.Książkę czytało mi się szybko i z ogromnym zaciekawieniem, dlatego gorąco zachęcam do zapoznania się tą pozycją. 

Moja ocena: 8/10 

Na podstawie tej powieści nakręcono również film, którego premiera w Polsce odbyła się w 2014 roku. Główną rolę zagrała niezawodna Nicole Kidman. Film wyreżyserował Rowan Joffe. Ta produkcja na ekranach naszych kin ukazał się pod tym samym tytułem, co książka.   


























Zapraszam również do polubienia: www.facebook.com/nieterazwlasnieczytam


Pomóc Jani - M. Schofield

Literatura faktu - autobiografia 
Wydawnictwo: Znak 
Liczba stron: 352


"Pomóc Jani. 
Dziewczynka pogrążona w obłędzie
i walka o jej ocalenie" 

Michael Schofield 

"W dzisiejszych czasach, gdy nie ma się nic do powiedzenia, dyżurną diagnozą jest autyzm; kiedy byłem mały taką dyżurna diagnozą była nadpobudliwość".  

Michael Schofield w tej pozycji w szalenie otwarty i szokujący sposób ukazuje walkę o życie swojej małej córeczki. Książka napisana jest łatwym i bardzo przystępnym językiem i mimo, tego, że czytało mi się ją dosyć lekko, to niejednokrotnie szokowała mnie do granic możliwości i ściskała mocno za gardło. Sama mam córeczkę i jestem wdzięczna losowi, że nie muszę każdego dnia borykać się z takimi problemami i dylematami, z jakimi zmagali się rodzice Jani.

Główną bohaterką tej opowieści jest mała dziewczynka imieniem Jani, która od urodzenia przysparza rodzicom niemałych kłopotów. Kiedy w domu pojawia się kolejne dziecko, Jani staje się zagrożeniem dla życia małego niemowlaka. Zrozpaczeni rodzice starają się za wszelką cenę znaleźć przyczynę jej zachowania, niestety droga do postawienia jednoznacznej diagnozy jest bardzo długa i niezwykle stresująca. Początkowo żaden specjalista nie potrafił stwierdzić, iż dziecko w wieku 4 lat może chorować na jedną z bardziej zagadkowych chorób umysłu, jaką jest schizofrenia. Michael Schofield i jego żona przeżyli piekło zanim postawiono ostateczną diagnozę, niestety po jej ogłoszeniu ich życie wcale nie staje się łatwiejsze, gdyż dziewczynka jest bardzo oporna na podawane leki. Niestety los kolejny raz wystawia życie tych niezwykłych ludzi na ogromną próbę.

"Nie mogę zmienić tego, co stało się w przeszłości. Mogę jedynie iść do przodu i starać się być takim ojcem, jakiego Jani potrzebuje". 

„Pomóc Jani” to znakomita i bardzo wzruszająca książka o bolesnej walce o dobro i szczęście swojego dziecka, o niezwykłej i pięknej miłości rodzicielskiej, która potrafi stawić czoło największym przeciwnościom losu. Problem poruszony w tej powieści jest bardzo trudny, w szczególności, dlatego, iż dotyczy małego dziecka, niemniej jednak książkę polecam z czystym sumieniem, jest świetnie napisana i w niesłychany sposób uczy nas pokory.

Moja ocena: 9/10 


niedziela, 1 marca 2015

Leniwe popołudnie...




Czas na trochę przyjemności...
 coś dla ducha i dla podniebienia... 



Pozdrawiam cieplutko i życzę
równie przyjemnej niedzieli... :)


I góry odpowiedziały echem - K. Hosseini

Literatura współczesna - powieść obyczajowa 
Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 448


"I góry odpowiedziały echem"
Khaled Hosseini 

„… wszystko, co w życiu dobre, jest kruche i łatwo to stracić.” Str. 381

Po przeczytaniu „Tysiąca wspaniałych słońc” i „Chłopca z latawcem” nie mogłabym nie sięgnąć po kolejną książkę K. Hosseiniego, który stał się numerem jeden wśród moich ulubionych pisarzy. Nie ukrywam, że miałam obawy, ponieważ autor postawił sobie wysoko poprzeczkę. Poprzednie jego książki wywarły na mnie ogromne wrażenie, do dzisiaj tkwią głęboko w mojej pamięci. Powieść „I góry odpowiedziały echem” jest powieścią w różny sposób ocenianą, znalazłam opinie, w których czytelnicy piszą, iż tym razem zawiedli się na twórczości Hosseiniego. Dlatego, mimo, iż książka stała na mojej półce od kilku miesięcy bałam się po nią sięgnąć z obawy o to, że ja również poczuję zawód. Po jej przeczytaniu stwierdzam, iż niepotrzebne były moje lęki, ponieważ książka w żaden sposób mnie nie rozczarowała. Owszem, ta powieść jest zupełnie inna od poprzednich, nie skupia się na jednym czy dwóch bohaterach, jest wielowątkowa, opisuje losy wielu postaci, ale każda z opisanych w niej historii jest niezwykle poruszająca, bolesna i nietuzinkowa.

W trakcie czytania tej powieści miałam wrażenie, że zatapiam się w cudowny świat baśni z tysiąca i jednej nocy. Już od pierwszych stron byłam oczarowana i szalenie poruszona rozpoczynającą się historią głównych bohaterów, którymi są Abdullach i jego młodsza siostra Pari. W powieści pojawiło się mnóstwo postaci, których losy w jakiś sposób łączą się z dziejami Abdullaha i Pari. Ta historia jest niesłychanie poruszająca i w trakcie jej czytania zagłębiamy się coraz bardziej w losy bohaterów, mamy możliwość odkrywania kawałek po kawałku historii rozdzielonego rodzeństwa oraz osób, które w ich życiu odegrały jakąś rolę. Każda z wykreowanych przez autora postaci tej powieści nosi w sercu bolesną ranę.  Fabuła książki tradycyjnie opiera się o historię burzliwego Afganistanu, który naznaczony jest piętnem wojny trwającej dziesiątki lat, ale autor przenosi nas również do Francji, Grecji oraz Stanów Zjednoczonych.
 
Podsumowując powieść K. Hosseiniego „I góry odpowiedziały echem” w mojej opinii jest zwyczajnie piękna, ekscytująca, niesamowicie wzruszająca, momentami magiczna i niestety bardzo smutna. Opowiada o ludziach, którzy w swoim życiu musieli zmierzyć się z ogromnymi przeciwnościami losu. Skłania do refleksji na temat wielu aspektów naszego życia, a przede wszystkim nad trudnością dokonywania odpowiednich wyborów, które w konsekwencji mają ogromny wpływ na nasze życie oraz życie naszych najbliższych. Jest to powieść o nierzadko trudnej miłości rodzicielskiej, ogromnym przywiązaniu do rodzeństwa, o rozstaniu i wielkiej tęsknocie, o poszukiwaniu własnej drogi.  Dla mnie czas spędzony nad tą powieścią był niezwykłą i wzruszającą przygodą.

Uwielbiam książki K. Hosseiniego i z ogromną niecierpliwością czekam na kolejne jego powieści. Autor jest obdarzony fenomenalnym talentem, pisze przepięknym językiem, jego książki emanują niezwykłością i dostarczają czytelnikowi mnóstwa różnorodnych emocji. Postaci wykreowane przez tego autora są niebanalne i szalenie prawdziwe. Dlatego zachęcam do przeczytania najnowszej powieści K. Hosseiniego, mnie absolutnie nie zawiodła. Dla mnie to kolejna cudownie napisana książka.

„… a po co komu żal? Żal niczego nie wróci. Tego, co straciliśmy, nie da się odzyskać.” Str. 379

Moja ocena: 9/10

Chłopiec z latawcem - K. Hosseini

Kategoria: Literatura współczesna - powieść obyczajowa 
Wydawnictwo" Albatros 
Liczba stron: 408


"Chłopiec z latawcem - Khaled Hosseini 

"W Afganistanie jest dużo dzieci, ale dzieciństwo to rzadkość." 

Po przeczytaniu książki „Tysiąc wspaniałych słońc” K. Hosseiniego przez jakiś czas nie mogłam ogarnąć emocji, które się we mnie nagromadziły, toteż musiałam przez kilka dni zdystansować się do tej powieści i nieco ochłonąć, by móc rozpocząć przygodę z „Chłopcem z latawcem”. Dobrze, że tak się stało, gdyż przede mną była kolejna ogromna dawka poruszających, momentami przerażających przeżyć.

„Chłopiec z latawcem” to książka opowiadająca  o losach dwóch chłopców, którzy wychowują się razem, ale w zupełnie różnych warunkach. Jest to historia nie tylko trudnej przyjaźni, ale również walki o względy ojca. Książka pokazuje, jak straszliwe konsekwencje przynosi podejmowanie niewłaściwych decyzji. Porusza również problem, jak ważne jest to, w jakich domach się wychowujemy, jakimi ludźmi są nasi rodzice, jak nas traktują i jakie wartości nam przekazują, to wszystko ma ogromny wpływ na nasze dorosłe życie i często pokazuje, jak niedaleko potrafi paść jabłko od jabłoni.

Ponadto książka zagłębia nas w historię Afganistanu. Pokazuje, z jakimi problemami zmagają się tamtejsi ludzie, jakich zniszczeń w ich psychice i miejscu, w którym się wychowywali dokonali najpierw sowieci, przetaczając przez miasta swoje czołgi, kładąc kres istniejącej w ich sercach ojczyźnie, a w późniejszym czasie talibowie, którzy przelewają krew ich bliskich. Przykre jest, że tak dawno rozpoczęta epoka przelewu krwi w Afganistanie trwa do dnia dzisiejszego. Życie w takiej ojczyźnie musi być nie do zniesienia.

"… Każdy grzech to jakaś forma kradzieży - Kto zabija, kradnie czyjeś życie, kradnie żonie męża, dzieciom ojca. Kto kłamie, kradnie komuś innemu prawo do prawdy. Kto oszukuje, okrada kogoś z prawa do uczciwego prowadzenia interesów... Nie ma gorszego czynu niż kradzież…”


Khaled Hosseini ma niesamowity talent, jak dla mnie to geniusz piszący wspaniałym językiem, który w niezwykły sposób pobudza wyobraźnię. Czytanie tej powieści było dla mnie wspaniałym doznaniem. W mojej ocenie, to kolejna książka tego autora, która zasługuje na wysokie uznanie. Tę powieść koniecznie należy przeczytać, gdyż ma ona w sobie niesamowitą mądrość, nie pozostawia obojętnym i skłania do głębokich refleksji. Jedno tylko należy wziąć pod uwagę przed jej przeczytaniem, książka momentami jest wstrząsająca i strasznie smutna, ale bez obaw dostarcza również pozytywnych emocji, które przywracają nam wiarę w człowieczeństwo, pokazują prawdziwą miłość i odwagę. „Chłopiec z latawcem” to kolejna powieść, która na bardzo długo pozostanie w mej pamięci.

"Dzieci to nie książeczki do kolorowania. Nie da się wypełnić ich naszymi ulubionymi kolorami". 

Moja ocena: 9/10

Dodam, że książka została zekranizowana. Film w Polsce doczekał się swojej premiery w 2008 roku, został wyreżyserowany przez Marca Fostera, pod tym samym tytułem, co książka. Miałam przyjemność obejrzeć tę ekranizację, dlatego bardzo polecam. Niemniej jednak książka dostarczyła mi znacznie większych przeżyć. 


 



Tysiąc wspaniałych słońc - K. Hosseini

Literatura współczesna - powieść obyczajowa 
Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 431


„Tysiąc wspaniałych słońc”
Khalet Hosseini


"Nikt nie policzy księżyców, co lśnią na jego dachach ani tysiąca wspaniałych słońc, co kryją się za jego murami." 

Od tej książki rozpoczęła się moja przygoda z twórczością K. Hosseiniego, po przeczytaniu pozostałych książek autora, Hosseini dołączył do grona moich ulubionych pisarzy. "Tysiąc wspaniałych słońc" jest jedną z moich ukochanych książek. 


Czytając tę powieść doświadczyłam oszałamiających emocji, od olbrzymiego smutku, przez złość, potężne przerażenie, aż do ogromnego wzruszenia. Historia opisana przez autora, jest zdumiewająca. 

Powieść przedstawia dzieje dwóch dziewczyn Mariam i Lajli, które wychowują się w Afganistanie pod koniec XX wieku. Dziewczyny wychowują się w zupełnie różnych warunkach, po jakimś czasie ich losy splatają się w jeden koszmarny żywot u boku okrutnego Raszida. 

Przerażający jest fakt, że życie niemalże każdego Afgańczyka naznaczone jest niewyobrażalnym bólem oraz śmiercią i utratą najbliższych im osób. Czas, kiedy Afganistan był okupowany przez sowietów, następnie przeszedł w ręce okrutnych talibów, jest dla zwykłych śmiertelników czymś, co trudno znieść. Tragizm tych ludzi jest wprost przerażający. Prawa kobiet, które w ówczesnych czasach zostały wprowadzone przez talibów, całkowicie dyskryminują płeć żeńską, formalnie są nie do przyjęcia, a jednak funkcjonują. 

"Każdy płatek śniegu jest westchnieniem pokrzywdzonej gdzieś w świecie kobiety. Że wszystkie westchnienia wznoszą się ku niebu, łączą w chmury, a potem rozpadają na małe fragmenciki, które w ciszy spadają na ludzi w dole. Aby przypomnieć jak bardzo cierpią takie kobiety jak my. Spokojnie znosimy wszystko co na nas spada." 

Ta książka zostanie na długo w mym sercu i pamięci. Autor ma nieprawdopodobny talent, w moim odczuciu styl, jakim posługuje się Hosseini jest absolutnie doskonały. W trakcie czytania tej powieści nawet przez moment nie towarzyszyła mi nuda i monotonia, książka zawiera cały wachlarz różnorodnych emocji, od radości i wzruszeń, po ogromny smutek i ból. Historia opisana w książce pokazuje, jak ważna w życiu każdego człowieka jest prawdziwa miłość i przyjaźń, i jak wiele można dla niej poświęcić. Podsumowując, w moim odczuciu powieść „Tysiąc wspaniałych słońc” to arcydzieło zasługujące na najwyższą ocenę. Bez wątpienia polecam.

"Przyjaźń jest jak słońce, jego istnienie jest niepodważalne, a jego blaskiem najlepiej jest się po prostu cieszyć, a nie na nie patrzeć". 

Moja ocena: 10/10 


Gotowa na nową powieść...


Po przeczytaniu bardzo poruszającej powieści
 pora na książkę z dreszczykiem...

 Liczę na wartką akcję i duże napięcie... 




Pozdrawiam... :)
Wszystkim molom książkowym życzę pasjonującej nocy
z ciekawą książką...