środa, 25 marca 2015

Lardżelka - W. Szymanowska

Kategoria: literatura współczesna
Wydawnictwo: Białe Pióro
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 126


"Lardżelka" Wanda Szymanowska  


Problem nadwagi i otyłości we współczesnym świecie dotyka coraz większej grupy ludzi. W zasadzie śmiało można powiedzieć, że otyłość staje się chorobą cywilizacyjną, która występuje nie tylko wśród osób dorosłych, niestety dotyka także dzieci i młodzież. Złe nawyki żywieniowe, intensywny tryb życia, w którym brak czasu na systematyczne i prawidłowe odżywianie, oraz łatwy dostęp do niezdrowej i szybkiej żywności, która prócz kalorii nie dostarcza wartości odżywczych w obecnych czasach jest czynnikiem sprzyjającym nadwadze.
„Co mi wolno jeść, a czego nie wolno? Może suchy chleb i suchą kiełbasę? Brzmi bardzo dietetycznie, więc może dobrze”. Str. 7
„Lardżelka” autorstwa Wandy Szymanowskiej to książka, która w bardzo rzetelny,  lekki i przystępny sposób ukazuje dylematy osób zmagających się z otyłością, ich codzienne zmagania i nieprzyjemności związane z brakiem akceptacji przez społeczeństwo, trudności w poszukiwaniu odpowiedniego partnera oraz problemy związane z radzeniem sobie w ciężkich sytuacjach życiowych.  Książka jest swego rodzaju przewodnikiem, jak w prawidłowy, zdrowy i efektywny sposób walczyć z nadwagą.  Jak wystrzegać się potencjalnych błędów w procesie odchudzania? Jak nie dać się zwieść i nie sięgać po cudowne suplementy diety, które rzekomo sprawią, iż schudniemy szybko i bez większych wyrzeczeń? Myślę, że ta niewielkich rozmiarów książka w prosty i ciekawy sposób rozwieje Wasze wątpliwości. 
„Ewa wróciła z do pracy po urlopie macierzyńskim. Jasny gwint! Jak ona to zrobiła? Wyglądała w ciąży jak klops, a wczoraj pojawiła się smukła i chudziutka jak gałązeczka. […] Tabletki brała! Kupiła je w Internecie. […] Podobno te tabletki są szkodliwe dla zdrowia, ale kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa”. Str. 10
Nie obawiajcie się, gdyż nie jest to kolejny nudny, klasyczny poradnik zdrowego odżywiania i skutecznego odchudzania, jakich aktualnie wiele znajdziemy na polskim rynku wydawniczym. Książka jest napisana w formie krótkiej powieści obyczajowej, w której główna bohaterka opowiada o swoich przykrych perypetiach życiowych związanych z otyłością, które w konsekwencji mobilizują ją do walki o własne szczęście i zdrowie nie tylko te fizyczne, ale także psychiczne.

Główną bohaterką tej książki jest Zosia, bardzo życzliwa, wrażliwa i inteligentna kobieta, która od dziecka zmaga się z nadwagą. Zosię poznajemy w chwili przygotowań do wymarzonego, długo planowanego balu sylwestrowego, na który wybiera się wraz z narzeczonym. Niestety, w momencie wyjścia zamiast upragnionego, miłego komplementu z ust narzeczonego, Zosia słyszy nieprzyjemną i przykrą ripostę na temat swojej nadwagi. Zasmucona i obrażona postanawia pozostać w domu. Po kilku dniach decyduje się na całkowitą zmianę swojego dotychczasowego stylu życia, rozpoczyna samotną walkę z otyłością, stosuje wszelkie dostępne metody szybkiego zrzucania wagi, które niestety nie przynoszą szybkiego i tak bardzo upragnionego efektu. Tytułowa Lardżelka to ośrodek, w którym odbywają się turnusy odchudzające, pensjonariusze ośrodka pod okiem specjalistów podejmują ciężką i długotrwałą walkę z nadwagą. Pewnego dnia w ośrodku pojawia się również główna bohatera. Czy Zosi uda się odmienić swoje życie, przewartościować priorytety i odnaleźć szczęście? Tego dowiedzcie się sami sięgając po tę bardzo ciepłą i przyjemną opowieść.
„Mechanizm tycia i chudnięcia jest potwornie złośliwie skonstruowany. Tyje się bardzo szybko, bez wysiłku, beztrosko, przyjemnie, niezauważalnie. Chudniecie natomiast, musi być długodystansowe, katorżnicze, pełne wyrzeczeń, spływające potem, okupione zawrotami głowy, zasłabnięciami i licznymi zwątpieniami". str. 70 
Reasumując, „Lardżelka” autorstwa Wandy Szymanowskiej to krótka książeczka, która porusza bardzo ważny i aktualny problem związany z nadwagą, wynikającą z zagrożeń, jakie oferuje nam teraźniejszy model życia. Ponadto autorka odzwierciedla status osoby otyłej w naszym społeczeństwie, w doskonały sposób obnaża nasz brak tolerancji i powierzchowność w ocenie osób zmagających się z nadwagą. Nieważne jest nasze wnętrze liczy się tylko to, jak wyglądamy. To bardzo przykre i krzywdzące, że mimo wykształcenia i odpowiednich kwalifikacji osoby otyłe bardzo często są formalnie dyskryminowane. Mimo poważnego i przykrego tematu, książka ma bardzo ujmujący i optymistyczny charakter, czyta się ją z lekkością, zaciekawieniem i przyjemnością. Myślę, że niejeden czytelnik będzie mógł mocno identyfikować się z Zosią, bądź rozpozna w niej kogoś ze swoich bliskich, czy przyjaciół. W moim odczuciu ludzie w rozmiarze XXL, są niezwykle sympatyczni, uśmiechnięci, często charakteryzuje ich dożo większe poczucie humoru, dystans do samego siebie i otaczającego nas świata. Chociaż każdego dnia, pewnie wewnątrz zmagają się ze swoimi demonami. Osobiście bardzo polubiłam główną bohaterkę i chętnie widziałbym ją w gronie moich przyjaciół. 

Uważam, że tę krótką książeczkę powinien przeczytać dosłownie każdy, bez w względu na wiek, płeć czy wygląd. Na końcu książki znajdziecie także kilka ciekawych porad oraz przepisów na zdrowe i mało kaloryczne posiłki, ja z pewnością skorzystam, przecież jest wiosna.

„(…) ssanie oznacza chudnięcie”





Za możliwość przeczytania „Lardżelki” dziękuję autorce książki 
Pani Wandzie Szymanowskiej.


Zdjęcie zostało mi udostępnione przez autorkę,
która wyraziła zgodę na jego zamieszczenie,
za co również bardzo dziękuję. 




Wanda Szymanowska - z zawodu filolożka polska i nauczycielka. Wielbicielka literatury w każdej postaci. Gorąca zwolenniczka egzotycznych podróży, muzyki i dobrej kuchni. 

Autorka ciekawych opowiadań o młodzieży. Zadebiutowała, niezwykle ciepło przyjętą powieścią "Zielone kalosze". (Nota od wydawcy). 






Moja ocena: 7,5/10 



9 komentarzy:

  1. Połknęłam jak szybki posiłek :) Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również... i bardzo mi smakowało... ;)

      Usuń
  2. Brak tolerancji jest niestety bardzo widoczny. Dobrze, że takie książki powstają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, chociaż dla mnie zupełnie niezrozumiały. Ale książka ma swoją niezwykłą moc, bardzo motywuje do działania :)

      Usuń
  3. Ja mam problem z lekką nadwagą, więc chętnie zapoznam się z ta książeczką ;) Ale to dopiero za jakiś czas, bo obecnie mam inne plany czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A któż nie ma... zwłaszcza po zimie... ;) Polecam, książka daje motywację :)

      Usuń
  4. Ja dziś dostałam książkę :) JUż nie mogę doczekać się kiedy zacznę ją czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Temat ważny, ale w tej chwili niekoniecznie dla mnie. Choć trzeba przyznać, że moje nawyki żywieniowe wołają o pomstę do nieba. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam się, że moje także... o,o.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku :)
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Z góry uprzejmie dziękuję :)