środa, 8 marca 2017

[RECENZJA] "Pewna pani z telewizji" – Anna Mentlewicz




Przemysł rozrywkowy daje ogromne możliwości, prestiż, sławę, otwiera wyjątkową drogę do kariery, jednak bywa także szalenie zdradliwy, bezwzględny, naraża na nieustanny stres i wymaga wielu kompromisów. Bardzo łatwo spaść z samego szczytu, czy stracić stabilny grunt pod nogami — niestety wzloty wymagają znacznie większego zaangażowania — silnej osobowości, pewności siebie — po upadku bardzo trudno się podnieść. Praca w tak zwanym show-biznesie to ciągłe balansowanie na cienkiej linie, utrzymanie się na niej przez długi okres, graniczy z cudem…


Anna Mentlewicz — posiada bardzo bogaty biogram. Od 1983 roku związana z Telewizją Polską. Zaczynała w Toruniu jako dziennikarz Gdańskiego Ośrodka Telewizji Polskiej. W 1987 roku otrzymała tytuł Reportera Roku za reportaże emitowane w „Ekspresie Reporterów”. W 1988 roku w Warszawie została najpierw prezenterką, a potem autorką publicystycznego programu dla młodzieży „LUZ”. Była także redaktorem naczelnym miesięcznika „LUZ” wydawanego przez TVP. Stworzyła pierwszą, telewizyjną akcję społeczną przeznaczoną dla ludzi niepełnosprawnych „Wojna z trzema schodami”. Współtworzyła, a potem została szefem, programu „Rower Błażeja”. Była szefową Redakcji Programów dla Dzieci i Młodzieży w Programie Pierwszym TVP. Następnie rozpoczęła pracę w Redakcji Publicystyki, gdzie nadzorowała: „Kwadrans na kawę”, „Leksykon PRL”, „Celownik”, „Politykę przy kawie”, „Sprawę dla reportera”. Odpowiadała również za programy: „Lekka jazda Mazurka i Zalewskiego”, „Wywiad i Opinie” Krzysztofa Skowrońskiego oraz „Świat się kręci”. Od stycznia 2016 roku pracuje w Redakcji Rolnej TVP. Wydała kilka książek z zakresu popularyzacji zdrowia. Jej słuchowiska radiowe dotykają współczesnych, czasami bardzo bolesnych problemów. Dotychczas siedem tekstów autorki miało premiery w Teatrze Polskiego Radia. Regularnie pisze dialogi i scenariusze do seriali.



Stellę Larską, dziennikarkę telewizyjną, poznajemy w chwili, kiedy po śmierci kochanka — znanego reżysera — próbuje na nowo odbudować swoje życie. Chociaż jest niezaprzeczalną gwiazdą, cieszącą się sympatią i uznaniem, to jednak każdego dnia musi podejmować niełatwą walkę o zachowanie wypracowanej niezależności. Stella podchodzi do swojej pracy z pełnym poświęceniem i profesjonalizmem, jednak bardzo dba o swoją prywatność. Nie udziela wywiadów i trzyma się z dala od czerwonych dywanów. Tę autonomię i swego rodzaju intymność próbuje zaburzyć jej nowy szef oraz pewien enigmatyczny, toksyczny wielbiciel. U jej boku pojawia się także przystojny i uczynny lekarz, próbujący wtargnąć w jej zaburzony świat. Zdezorientowana dziennikarka walczy o swoją prywatność, pielęgnując w sobie smutek po stracie kochanka, jednak nowe okoliczności zupełnie odmienią jej pozornie poukładane życie. 

Anna Mentlewicz wykreowała bardzo ciekawe, realne tło psychologiczne, w którym sumiennie odsłania zagrożenia wynikające z pracy w przemyśle rozrywkowym. Stworzyła także intrygującą postać, nadając jej cechy, które wzbudzają u czytelnika współczucie, odrobinę niepokoju, a także sympatię. Fabuła nie opiera się jednak wyłącznie na ukazaniu zagrożeń wynikających z pracy w show-biznesie, w subtelny sposób odkrywa także kwestie związane z odrzuceniem, trudnymi relacjami, samotnością, zmaganiem z chorobą, przygnębieniem, czy wizją romansu  to właśnie sferze duchowej bohaterki, pisarka poświęciła najwięcej uwagi. Ogromnym atutem tej książki jest lekki styl autorki. Wyważony, prostolinijny, nasycony odrobiną humoru rytm powieści daje przyjemne wrażenia podczas lektury. Książkę czyta się bez poczucia zmęczenia, z lekkością i swobodą, strony mijają błyskawicznie — to doskonała lektura na ukojenie strudzonego umysłu, po dniu pełnym napięć i trudnych decyzji. Ponadto wyczuwalna jest doskonała znajomość pisarki opisywanego środowiska, dzięki czemu powieść ma bardzo realny nasuwający wyraziste skojarzenia — wymiar. 

Jednakże po lekturze czuję pewien niedosyt, drobne rozczarowanie. Pewna pani z telewizji jest bowiem powieścią o bardzo przewidywalnej fabule, mimo że rodzi pewne napięcie, nieustannie wzmaga ciekawość czytelnika, to jednak finał nie zaskakuje. Wynika to chyba z małej ilości wykreowanych postaci, przez co nietrudno wyczuć, jak potoczą się losy głównej bohaterki. Aczkolwiek jest jednej element, który pozostawia czytelnika z poczuciem zaintrygowania i chęci sięgnięcia po kontynuację. Mimo zastrzeżeń spędziłam z tą powieścią urocze chwile, zrelaksowałam się i odpoczęłam od książek o zawiłej, skomplikowanej treści. 

Jeśli macie ochotę na lekką, niezobowiązującą lekturę sięgnijcie po Pewną panią z telewizji Anny Mentlewicz, już niebawem dalsze losy ujmującej Stelli.


____________________________________________________________________
Kategoria: literatura współczesna / obyczajowa

Wydawnictwo: Melanż 
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-64378-38-6
Liczba stron: 400
Moja ocena: 6,5/10 



Za udostępnienie egzemplarza do recenzji 
serdecznie dziękuję Autorce


23 komentarze:

  1. Niezobowiązująca lektura? Idealna na wiosnę ;) a tematyka jakże odmienna od tego, co zazwyczaj mnie zajmuje. Jak zawsze rzetelnie i okraszone pięknymi zdjęciami.swietnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też miałam okazję oderwać się od książek, które zazwyczaj bardziej angażują moją uwagę - ciekawa odskocznia, szkoda tylko, że zabrakło elementu zaskoczenia, ale spędziłam miły czas z Pewną panią z telewizji ;) Dziękuję za miłe słowa Kochana <3

      Usuń
  2. Och, lubię takie książki. Wydaje się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem przeczytaj, będzie lekko i przyjemnie :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Czytałam :) Podobnie jak Ty uważam, że dużym atutem powieści jest lekkość. A co do finału - dużo wcześniej odkryłam kto pisał anonimy, ale i tak niektóre detale na końcu mnie zaskoczyły i zaintrygowały - już czekam na kontynuację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja spodziewałam się niemal od początku podobnego rozwiązania, ale na szczęście znalazłam element, który przyciąga mnie do sięgnięcia kontynuację, też jestem ciekawa dalszych losów Stelli - swoją drogą ciekawe imię dla głównej bohaterki :) A styl autorki, naprawdę cudowny - czyta się z przyjemnością :D

      Usuń
    2. Czyżby przyciągało Cię wyznanie Wandy? :)
      Moja mama ma sąsiadkę Stellę, więc dla mnie to nie jest wyjątkowe.
      Duża przyjemnością :)

      Usuń
    3. Tak! ;) Teraz jestem ciekawa, co dalej zrobi Stella, jest dosyć asertywną i stanowczą postacią ;) ale jest też w niej głęboko skrywana tęsknota ;).
      A ja nie spotkałam się jeszcze z nikim o imieniu Stella ;)
      To czekamy! :D
      Pozdrawiam, miłego dnia! :)

      Usuń
  4. ciekawa propozycja, ja zostawiam sobie taką literaturę na wakacyjne, letnie dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł :) Przeczytasz w jeden wolny dzień, odpoczywając na leżaku ;) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Ciekawe psychologiczne tło, intrygująca postać, lekkość pióra, bardzo przemawiają za sięgnięciem po książkę. Może zakończenie nie do końca spełnia oczekiwania, ale sądzę, że i tak warto się przekonać. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto, można złapać oddech przy tej książce, chociaż porusza poważne tematy, ale w lekki, przystępny sposób. :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Okładka przypomina mi inną powieść, ale o tym już wspomniałam Tobie wcześniej :) A co do przewidywalnej fabuły - niekiedy zupełnie mi to nie przeszkadza (wszystko zależy od czynników tj.: styl autora, historia sama w sobie, bohaterowie). Po ową książkę być może sięgnę w wolnej chwili albo, kiedy będę potrzebowała lekkiej i niezobowiązującej lektury :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rozmawiałyśmy o tym, istotnie jest bardzo podobna, niemal identyczna ;) ale, jak pisałyśmy, zdarza się ;). W tej książce styl autorki, to główny atut, naprawdę książkę czyta się z niebywałą swobodą, bardzo lekko i przyjemnie, strony mijają błyskawicznie :). Toteż podczas jej lektury, umysł odpoczywa :). Chętnie sięgnę po kontynuację ;). Ciekawa jestem, jak oceniłabyś tę powieść, może kiedyś podzielisz się swoimi spostrzeżeniami? Możliwe, że dojrzysz w tej historii coś, co być może mi umknęło?

      Pozdrawiam ciepło Kasiu :).

      Usuń
  7. Chętnie przeczytam. Wszystko opisane w recenzji przyciąga mnie do tej lektury i zarazem interesuje. Byłam ciekawa opinii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się przekonać, a nie zniechęcić do lektury :) Pozdrawiam serdecznie :).

      Usuń
  8. Z Twojej recenzji widać, że raczej to nie moje klimaty - nie przepadam za przewidywalnością, a jeszcze telewizja i w ogóle, show-biznes, ech, to już w ogóle, podziękuje za tę powieść...

    Pozdrawiam!
    LeonZabookowiec.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, po co sięgać po książkę, która w ogóle nie przyciąga uwagi! :)
      Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  9. W ogóle mnie nie kusi ta lektura, wolę powieści bardziej angażujące czytelnika i mniej przewidywalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale Ewelinko! :) Ja przeczytałam, na końcu byłam rozczarowana, ciągle miałam nadzieję, ze autorka jednak mnie zaskoczy, niestety nie udało się... Niemniej jednak styl rekompensuje, książkę czyta się jednym tchem i mimo wszystko kusi, aby sięgnąć po kontynuację, jest jeden wątek, który mnie zaintrygował i jestem ciekawa, jak potoczą się losy bohaterki ;) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  10. Czasami lubię przeczytać sobie przewidywalną książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku :)
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Z góry uprzejmie dziękuję :)