 |
Kategoria: literatura młodzieżowa
Tytuł oryginału: Don't Eat This Book
Wydawnictwo: JUPI
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
ISBN 978-83-64297-51-9
Liczba stron: 288
Moja ocena: 7/10
|
Rób z tą książką, co chcesz, tylko jej nie jedz!
Pamiętam, kiedy na rynku wydawniczym pojawiła się publikacja "Zniszcz
ten dziennik" Keri Smith, wtedy pomyślałam sobie, że to jakieś kuriozalne nieporozumienie bowiem jak można
wpaść na pomysł, aby poddawać tak dewastującym praktykom książkę i przede
wszystkim po co? Jakby tego było mało owa publikacja, uchodziła
za dzieło, które pobudza do kreatywności, wyzwala inspiracje, których wynikiem
jest prawdziwy proces tworzenia. Wtedy w mojej głowie kotłowała się tylko jedna
myśl, cóż za bzdura!
Jednakże, kiedy moja córka zapragnęła, aby posiadać wyżej wymieniony dziennik,
uznałam, że skoro o tym marzy, a jej koleżanki tak bardzo go sobie cenią i do
tego chwalą to, czemu nie? Kupiliśmy naszemu dziecku dzieło zatytułowane "Zniszcz
ten dziennik" i obserwowaliśmy, co z tego wyniknie. I
Wiecie, co? Nasza córka bawiła się wyśmienicie i każdego dnia demonstrowała nam
z ekscytacją i iskrą w oku kolejne wytwory i praktyki, jakim poddawała swój
dziennik! Aktualnie owa publikacja jest w opłakanym stanie i z przykrością
patrzę na to, co z niej zostało, ale trudno, przecież ostatecznie taka była
wizja jej twórców. A moje dziecko? Cóż bawiło się znakomicie i czerpało z
powyższego dziennika wiele radości, a na jej buzi gościł uśmiech. Czegóż więcej mogą pragnąć rodzice?
Dlatego, kiedy w nasze ręce trafiła kolejna tego typu publikacja, nie miałam
obaw, że moja córka poczuje radość, natychmiast złapała za mazaki, kredki oraz
ołówek i zaczęła namiętnie realizować kolejne zadania.
Wydawnictwo JUPI!, które specjalizuje się w wydawaniu książek
dla dzieci, wypuściło w tym roku na rynek, podobną tego typu publikację.
"Nie jedz tej książki", której autorami są David Sinden i Nikalas
Catlow jest propozycją, która początkowo
wydawała mi się zupełnie inna od wspomnianej wcześniej publikacji. Po jej pierwotnym
zlustrowaniu odniosłam wrażenie, że jej celem nie jest całkowita destrukcja.
Jednak po głębszym poznaniu znalazłam mnóstwo zadań, które ostatecznie doprowadzą
i tę książkę do częściowego zniszczenia. Niemniej jednak propozycja Wydawnictwa JUPI! podoba mi się bardziej od wspomnianego wcześniej dziennika, głównym atutem jest przyciągająca uwagę kolorowa i zabawna okładka, jak również więcej pobudzających wyobraźnię i śmiesznych zadań, które w końcowym efekcie stanowią znacznie ciekawszą propozycję.
"Nie jedz
tej książki" to swoisty zbiór zadań skierowany do młodego
czytelnika, ale może także stanowić świetną rozrywkę dla dorosłych, pod
warunkiem, że zasiądą do niej ze swoimi pociechami i wspólnie rozwiążą kilka
zadań, gdzie będą mogli kolorować, uzupełniać i wymyślać odpowiedzi na postawione tam
pytania. Taka forma spędzania wolnego czasu wyzwala wiele pozytywnych uczuć
oraz doświadczeń, pobudza wyobraźnię jednocześnie dając okazję do świetnej zabawy. W końcu nie
samymi książkami człowiek żyje. Młodzież w szkołach nie narzeka na nudę, mają bowiem mnóstwo
nauki i lektur do przeczytania, a owa publikacja może stanowić wspaniałą
rozrywkę, bardziej wartościową niż np.: gry komputerowe, toteż dlaczego im tego zabraniać?
Przecież niniejszy zbiór zadań daje dzieciakom możliwość oderwania się od codziennych
obowiązków, pozwala się odstresować w zabawny i przyjemny sposób, jednocześnie
pobudzając umysł młodego człowieka do kreatywnego działania. Zawiera mnóstwo
różnorodnych zadań, które wspomagają motorykę, są źródłem wielu pozytywnych
emocji i z pewnością motywują do wysiłku bowiem aby sprostać, niektórym
zadaniom należy np.: wyjść na dwór. Może dla dorosłego czytelnika niektóre
ćwiczenia mogę wydawać się odrobinę kontrowersyjne bowiem dziurawienie kartek,
ich wyrywanie, czy też zostawianie na nich śladów opon od roweru nie stanowi
dla dorosłego odbiorcy ciekawej i wartościowej rozrywki. Niemniej jednak uwierzcie mi
nasze dzieci postrzegają to zupełnie inaczej jednocześnie czerpiąc z takiej zabawy wiele uciechy i zadowolenia. Odrobina szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Mnie
chyba najbardziej przeraziło zadanie, w którym jedna z kartek ma posłużyć do
wydmuchania zawartości nosa, ale bez obaw Drogi Dorosły Czytelniku, w tym zbiorze zadań nasze pociechy znajdą również wiele znacznie kreatywniejszych zadań. Mogą
np.: zaprojektować budynek, w którym chciałyby mieszkać, założyć własny kraj,
wymyślić jego nazwę i prawa, zaprojektować własną flagę, czy też narysować
jakby wyglądali, jako kwiat czy też psiak oraz wiele innych interesujących i śmiesznych zadań. Dzieciaki
znajdą też wiele ćwiczeń, które są zwyczajnie zabawne i wywołują głośny śmiech.
Ostatecznie wolę, kiedy moje dziecko bawi się tego typu książką, niż gdyby miało
przesiadywać przez wiele godzin przed komputerem czy telewizorem.


Reasumując, "Nie jedz
tej książki" w mojej opinii stanowi idealną propozycję
na wakacje, nudę w podróży, na deszczowe i słoneczne dni, ale także, jako
ciekawe i wcale niegłupie oderwanie od codziennych, szkolnych obowiązków, aby
nasze pociechy nie spędzały wolnego czasu wyłącznie przed telewizorem, czy
komputerem. Ponadto, jeżeli Wasze dzieci lubią się wyżywać artystycznie, czyli
mazać, bazgrać, kolorować i rozwiązywać zadania oraz mają poczucie humoru, kochają dobrą zabawę i odrobinę szaleństwa to z tą książką bez wątpienia, nie
będą mogły narzekać na nudę. Nie jest to książka, którą należy traktować jako twór literacki, ale jako zbiór ciekawych i śmiesznych zadań, przy których nasze pociechy będą się dobrze bawić. Przyznam się Wam zupełnie szczerze, że sama nie mogę uwierzyć, iż tak wysoko oceniam tego typu propozycję. Jednakże wynika to wyłącznie z moich doświadczeń i tego, że kiedy patrzę na moją córkę, widzę jej radość i ogromny zapał do sięgania po niniejszy zbiór zadań, wobec tego moje postrzeganie i ocena takich publikacji jest zgoła odmienna od pierwotnej. Dlatego ja, jako mama dziesięciolatki z czystym
sumieniem polecam!
Za możliwość zaznajomienia się z publikacją "Nie jedz tej książki" autorstwa D. Sinden, N. Catlow
serdecznie dziękuję Wydawnictwu JUPI!