piątek, 15 stycznia 2016

"Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań" - zebrała Stephanie Perkins


Kategoria: literatura młodzieżowa 
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-7515-381-1
Liczba stron: 432

Moja ocena: 7/10
„[…] czasem trudno odróżnić magię od zwykłych złudzeń”.


Magia Świąt Bożego Narodzenia działa w szalenie wyjątkowy sposób na większość ludzi. Wyzwala swoistą euforię i wprowadza nas w cudowny i błogi nastrój, czujemy się szczęśliwsi, spokojniejsi, bardziej zrelaksowani — zaczynamy dostrzegać i doceniać bliskich, kochamy jakby mocniej. Oczywiście są wśród nas wyjątki — ludzie, dla których święta są przykrym bądź nudnym doświadczeniem — to bardzo smutne, a nawet bolesne, szczęśliwie są w zdecydowanej mniejszości…



„Podaruj mi miłość” to zbiór dwunastu świątecznych opowiadań zebranych przez Stephanie Perkins —  każde z nich jest odrębną historią napisaną przez innego autora. Znajdziecie tu opowieści wykreowane przez takich twórców jak Rainbow Rowell, Kiersten White, Ally Carter czy tak popularną w ostatnim czasie, Gayle Forman. 12 oddzielnych historii wypełnionych różnorodnymi bohaterami i zdarzeniami, mniej bądź bardziej realnymi, czasem szalenie baśniowymi  nasyconymi magią i niezwykłym klimatem, w których piękno świąt wyzwala rozmaite emocje, ich cechą wspólną jest wszechobecna, upragniona MIŁOŚĆ, bez której tak trudno byłoby nam żyć. 


Przyznam, że tę książkę celowo wybrałam, jako świąteczną lekturę, miała spotęgować magię świąt, oczarować mnie, dać mi ukojenie i uczucie spokoju oraz totalnie zachwycić. Chciałam rozkochać się w tej publikacji, aby wracać do niej myślami, kiedy miną święta i przyjdzie moment, w którym wypada powrócić do rzeczywistości. Niestety ta książka z pewnością mnie w pełni nie oczarowała, jednak niewątpliwie była kojącą lekturą, stanowiła niezłą alternatywę podczas świątecznych, leniwych i długich wieczorów…

Święta to taki czas, w którym większość z nas pragnie się zrelaksować, odpocząć i nie obciążać psychiki wymagającymi, czy trudnymi zagadnieniami. Nie ulega wątpliwości, że owa publikacja spełnia takową funkcję, gdyż całkowicie odpręża, potęguje uczucie szczęścia i absolutnie nie obciąża strudzonego umysłu, jednak historie w niej zawarte są na różnym poziomie. Jedne czarują w swoisty sposób — pogłębiają magię świąt, dają uczucie wytchnienia, nie zmuszając do nadmiernego myślenia — inne zwyczajnie nie wzbudzają podziwu, nie wywołują większych emocji, są nasycone nadmierną słodyczą, przez co bywają banalne i mało błyskotliwe, wobec tego już dawno o nich zapomniałam. Przyznam się, że pokładałam wielkie oczekiwania względem opowiadania R. Rowell, do której to mam sentyment z uwagi na jej powieść „Eleonora & Park”, która swego czasu zwyczajnie mnie urzekła. Jednak autorka tym razem zupełnie mnie rozczarowała bowiem wykreowana przez nią historia, jest według mnie nadto trywialna, tym samym pozbawiona głębi, chyba każdy mógłby napisać taką opowieść. Ponadto opowiadanie Rainbow Rowell otwiera ten zbiór, dlatego już na początku poczułam się odrobinę oszukana. Z kolejnymi opowiadaniami było różnie, jedne mnie intrygowały, odrobinę fascynowały magią świąt, swoim baśniowym klimatem, inne zwyczajnie nudziły — ostatecznie nie żałuję, że sięgnęłam po tę publikację, jednak cieszę się, że czytałam ją w święta, w innym wypadku pewnie odczuwałabym większe rozczarowanie.

Słowem przy tej antologii z pewnością można odpocząć i wyciszyć strudzony umysł, z niektórych opowiadań płynie nawet błyskotliwy morał, który skłania do refleksji nad naszym życiem i otaczającą nas rzeczywistością, która nie zawsze jawi się w różowych barwach bowiem dookoła nas żyją ludzie, którzy bywają samotni i zagubieni, a jednak w ten niezwykły świąteczny czas potrafią cieszyć się z drobnych przyjemności, doceniając każdy najmniejszy gest zwykłej ludzkiej życzliwości. Ponadto książka traktuje o odwiecznym pragnieniu miłości, życiu w szczęściu i spełnieniu każda z historii jest nią mocno nacechowana, pewnie dlatego chwilami niektóre opowiadania dają uczucie nadmiernej słodyczy. Jednakowoż należy pamiętać, że wszystkie autorki są specjalistkami od literatury młodzieżowej, dlatego „Podaruj mi miłość” niewątpliwie porwie serce niejednej nastolatki — z pewnością, kiedyś podsunę ją mojej dorastającej córce. Notabene tę publikację dostałam w prezencie właśnie od niej…

Na chwilę uwagi zasługuje również sposób wydania tej antologii. Wydawnictwo Otwarte spisało się na medal publikując niniejszy zbiór opowiadań w twardej, pełnej blasku i niebywałego uroku szacie graficznej, obcowanie z tak wydaną książką, to prawdziwa przyjemność.



24 komentarze:

  1. Ja się zawiodłam, zupełnie nie przemawiały do mnie te opowiadania. Podobały mi się tylko 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zupełnie, ale jednak... całe szczęście czytałam ją w czasie świąt, a wtedy mało co jest w stanie mi je zepsuć ;)) Generalnie nie żałuję, z pewnością polecę ją mojej dorastającej córci, dla niej niebawem może to być przyjemna lektura, dla mnie chwilami było banalnie i za słodko :) Ostatecznie w okresie świąt można przeczytać, nie obciąża umysłu, czyta się szybko i lekko ;)) Ale rozumiem Twoje rozczarowanie :)

      Usuń
  2. :) Nie moja bajka, ale muszę przyznać, że okładka jest bardzo ładna i widziałem ją na tylu zdjęciach ... Mam wrażenie, że książkę mam na półce :) Ale z drugiej strony czasem warto przeczytać coś przesłodzonego, np. z okazji świąt :) Miłego weekendu Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem Tomku, to też nie do końca moja bajka, ale znalazłam kilka ciekawych opowiadań, z których można wyciągnąć ciekawe wnioski :) Niewątpliwie jest to idealna lektura dla nastolatek i romantycznych duszyczek ;)). No i jak słusznie zauważyłeś świetnie nadaje się na świąteczny czas, kiedy magia świąt wprawia nas w dobry nastrój, wtedy nawet słodkie książki smakują inaczej, bywa że nawet odrobinę lepiej :). Dziękuję Tomku, Tobie również życzę przyjemnego weekendu :)

      Usuń
  3. Jedno trzeba przyznać,wydanie jest piękne. Podobnie jak Twoje zdjęcia ☺
    Natomiast same opowiadania przeczytam za rok. Teraz juz nie ma tej magii ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wydanie jest piękne i dzięki temu przyjemnie obcuje się z tą książką, chociaż treść bywa wątpliwa i bardzo słodka, jednak nie skreślam jej, wiem, że podoba się wielu młodym dziewczynom i w pełni rozumiem ich zachwyt, ja jestem odrobinę za stara na takie historie, niemniej jednak znalazłam w niej kila ciekawych opowiadań :). I zgadzam się, bez magii ta książka smakowałaby gorzej :) Dziękuję Angeliko za miłe słowa... zdjęcia już przeterminowane, dawno po świętach... ;))

      Usuń
  4. Książkę dostałam od mojej przyszłej teściowej na święta. Wydana jest przepięknie, ale jeszcze nie miałam okazji się za nią zabrać, choć z pewnością to zrobię. Recenzja bardzo przyjemna. :) Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, szata graficzna jest piękna, aż miło na nią spoglądać, czy trzymać w ręku :). Zostaw ją sobie na święta, w okresie świąt smakuje znacznie lepiej, myślę, że gdybym przeczytała ją w innym czasie, oceniłabym ją znacznie niżej ;)) a tak spełniła swoją rolę i podkreśliła magię najpiękniejszych świąt w roku :). Dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam :).

      Usuń
  5. Uwielbiam takie świąteczne książki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem koniecznie przeczytaj, ale najlepiej w okresie świątecznym :) Pozdrawiam Kasiu :)

      Usuń
  6. Myślę, że mogłabym się odnaleźć w tych opowiadaniach. Lubię przede wszystkim krótkie formy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa Twojego zdania Wiolu :)

      Usuń
  7. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale muszę się zgodzić z tym, że została cudownie wydana. Bardzo chciałabym po nią sięgnąć w następne święta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I myślę, że to dobry pomysł, aby sięgnąć po nią w święta :) To bardzo słodkie i ciepłe historie, często bardzo banalne, ale w święta mają swój urok, nie obciążają strudzonego umysłu, pozwalając na chwilę oddechu :)

      Usuń
  8. Niestety w te święta byłam dosłownie przygnieciona ogromną ilością nauki i nie zdążyłam jej przeczytać... Z pewnością nadrobię to w przyszłym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie całe szczęście się udało, dlatego myślę, że jest to książka, którą powinno się czytać właśnie w święta :) To dobry pomysł, aby poczekać z jej lekturą na kolejne świąteczne chwile :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Miałam ją w planach, ale nie wyszło. Może za rok się uda. Przyznam jeszcze, to co większość, wydanie jest piękne, cudne i boskie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest cudne, treść, to już kwestia gustu :) Jednym się podoba, innym wręcz przeciwnie :) Bardzo jestem ciekawa, jak Ty być ją odebrała :)

      Usuń
  10. Mnie ta antologia bardzo przypadła do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :). Mnie niestety nie wszystkie opowiadania urzekły, ale doceniam jej wartość :).

      Usuń
  11. Mam w planach zweryfikowanie tego zbiorku opowiadań, bo do romantycznych duszyczek należę. :) Póki co został on sprezentowany gimnazjalistce z okazji klasowych mikołajków, bo tak jak wspomniałaś Aguś, oprawa graficzna jest naprawdę ciesząca oczka i na świąteczny prezent nadawała się idealnie. :)
    Zastanawiam się, czy w jakimkolwiek zbiorze opowiadań 100% tekstów przypadnie do gustu... Hmm, chyba jeszcze się z tym nie spotkałam, więc na pewno nie liczę, że będę tą książką usatysfakcjonowana na 102. ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa jak go ocenisz Kochana, ja miałam mieszane odczucia, jednak ostatecznie w okresie świątecznym była to dla mnie całkiem przyjemna lektura, zupełnie niezobowiązująca ;)) Niektóre opowiadania bardzo trywialne, ale tak jak wspomniałaś, rzadko w przypadku zbiorów osiągnąć 100% zadowolenia :)) Dla gimnazjalistki bardzo trafiony prezent, powinna być oczarowana :)) Również pozdrawiam :*

      Usuń
  12. Mam tę książkę na półce, bo dostałam w prezencie jeszcze przed Bożym Narodzeniem, ale tak się złożyło, że jeszcze nie zaczęłam jej czytać... Trochę zmartwiłaś mnie tym, że otwierające zbiór opowiadanie Rainbow Rowell rozczarowuje już na wstępie. Wielka szkoda, bo akurat w tej autorce pokładałam największe nadzieje. Czytam teraz jej najnowszą książkę pt. "Linia serc" i niestety też nie zachwyca. Wydaje mi się, że jest ona dobra w kreowaniu historii dotyczących młodzieży, natomiast kiedy pisze o dorosłych, magia jej stylu całkowicie zanika. Nie masz takiego wrażenia? PS. Śliczny stroik świąteczny. Te kandyzowane plasterki pomarańczy robią wprost niesamowity klimat. Aż chce się, żeby święta znów wróciły... :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opowiadania to nie do końca mija bajka...

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku :)
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Z góry uprzejmie dziękuję :)