Już na wstępie muszę zaznaczyć, że
rzadko sięgam po literaturę grozy, choć dawno temu byłam jej zwolenniczką. Jednakowoż skuszona intrygującym opisem, pochlebnymi recenzjami, a także
informacją, że książka posiada również elementy z gatunku thrillera i obyczajówki,
postanowiłam zapoznać się z literackim debiutem Artura Urbanowicza. Lektura Gałęzistych okazała się dla mnie interesującym doświadczeniem, chociaż bywały
momenty, w których pomyślałam, że chyba jestem nadto "dojrzała" na tego rodzaju historie. Ostatecznie jednak autorowi udało się wybrnąć, przenikliwie
uzasadniając kilka nieprawdopodobnych zdarzeń, które wywołały moją ogromną konsternację. Końcowe wnioski po
lekturze? Zaskakujące!
Artur Urbanowicz — ur. W 1990 roku — pracownik firmy informatycznej, matematyk
i wykładowca na Uniwersytecie Gdańskim. Uzależniony od pisania w każdej formie.
Od najmłodszych lat zafascynowany gatunkiem horroru pod każdą jego postacią i
zakochany w swoim rodzinnym regionie – Suwalszczyźnie. Chorobliwy
perfekcjonista. W swoich tekstach wierny pięciu podstawowym zasadom – mają się
lekko czytać, wciągać, manipulować, grać z czytelnikiem i posiadać zaskakujące
zakończenie. (nota od wydawcy)
Główni bohaterowie to Tomek i Karolina, bardzo niekonwencjonalna para, która
przyciąga się na zasadzie przeciwieństw. Różnią się tak bardzo, że trudno
doszukać się cech wspólnych, zaczynając od temperamentu, poprzez formę
spędzania wolnego czasu, aż po światopogląd. Karolina, studentka psychologii,
głęboko wierząca i praktykująca katoliczka, dla której fundamentalne zasady
katechizmu stanowią ważną część życia. Stroni od alkoholu, nie przepada za
imprezami, jest otwarta na ludzi i ich potrzeby, empatyczna, troskliwa,
uprzejma i zawsze chętna do pomocy. Tomek to urodzony analityk, ateista
umiejący gruntownie uzasadnić swoje podejście do kwestii wiary, furiat
niestroniący od imprez. Chłopak choruje na cukrzycę, jednak często zapomina o
swojej kłopotliwej przypadłości, przez co nierzadko wpada w tarapaty — to bardziej
Karolina stoi na straży jego dobrego samopoczucia. Ta para jest niczym wulkan,
którego wybuch jest nieunikniony. Wielokrotnie popadają w różnorodne konflikty, przez
co ich związek staje się zagrożony rychłym rozstaniem. Karolina chcąc ratować
ich wspólną przyszłość, wpada na pomysł, aby w ramach terapii wyjechać podczas
przerwy świątecznej w ustronne miejsce, z dala od codziennego zgiełku, uczelni,
rodziny i przyjaciół. Tomek, choć niechętnie, ostatecznie przystaje na jej
propozycję. Tak, z niemałymi przygodami trafiają do tajemniczej wioski Białodęby,
gdzieś na Suwalszczyźnie, gdzie mieści się nie tylko rezerwat przyrody, ale i
zabytkowe cmentarzysko Jaćwingów. Dookoła nich rozpościerają się gęste lasy,
ludzie żyją w zgodzie z naturą, jakby oderwani od rzeczywistości. Tymczasem dom, w którym
wynajmują pokój, zaczyna wzbudzać w nich niepokojące lęki, a nad całą okolicą
rozciąga się osobliwie mroczna atmosfera. Czy w tak zagadkowym, absurdalnym
otoczeniu uda im się naprawić związek, czy może doświadczą raczej czegoś w
rodzaju katharsis?
W mojej opinii autorowi udało się wykreować efektowne sylwetki bohaterów, którzy rodzą niejednolite emocje, chwilami złoszczą, irytują, ale wzbudzają także
sympatię, zaskakując swoją postawą. Klimat powieści posiada mroczną, gęstą,
psychodeliczną atmosferę, która rozpala u czytelnika kuriozalne poczucie lęku.
Już po lekturze prologu czułam napięcie i dziwną świadomość zagrożenia, a gęsty
las, już zawsze będzie mi się kojarzył z tym tytułem i
tajemniczą grupą ludzi, która przywodzi na myśl najbardziej niezrównoważone
wspólnoty, mamiące ludzką psychikę urojonymi poglądami. Czytałam tę książkę
nocami, przez co każdy nieoczekiwany szmer potęgował moją wyobraźnię, wzbudzając coraz większy niepokój. Twórcy doskonale udało się uzyskać zamierzony rezultat, czyli przestraszyć i
zaburzyć spokój czytelnika.
Artur Urbanowicz wplótł w fabułę także odważne przemyślenia na tematy związane
z dogmatami wiary, kwestią istnienia Boga, zarówno z naukowego, jak i duchowego
punktu widzenia. Podobało mi się, że książka niesie w sobie ciekawe rozważania
na tematy ważne, rodzące wiele wątpliwości, sporów, przez co fabuła nie jest jednolita,
skoncentrowana wyłącznie na nasileniu poczucia zagrożenia. Dzięki
temu powieść skłania do refleksji, motywując do zgłębienia niełatwych zagadnień.
Ponadto dostrzegam ciekawą narrację, która pozwala czytelnikowi obserwować
zdarzenia nie tylko z perspektywy narratora, ale także poznać myśli bohaterów —
to one czasem wywoływały u mnie skrajne emocje.
Moje zastrzeżenia kieruję w
stronę licznych inwektyw i bardzo kolokwialnego sposobu porozumiewania się
głównych bohaterów. Nie jestem nadwrażliwa, doskonale też zdaję sobie sprawę,
że młodzież w obecnych czasach prowadzi podobny dialog i że gatunek grozy daje
pozwolenie na ostry, wyrazisty styl, jednak uważam, że można było uniknąć tak
dużego nasycenia fabuły ulicznym językiem. Zwłaszcza że autor potrafi doskonale
operować poprawną polszczyzną, o czym świadczą liczne opisy, odwołania do
miejscowych legend, które podane są w bardzo atrakcyjnym, smacznym stylu i
niewątpliwie zachęcają do bliższego poznania Suwalszczyzny.
Mimo obszerności, licznych opisów, a także spokojnie rozwijającej się akcji powieść czyta się lekko, z
nieustającym zaciekawieniem, niepokojem i rosnącym napięciem. Natomiast
zakończenie daje pożądany efekt bowiem zupełnie zaskakuje, pozostawiając
czytelnika z uczuciem niedowierzania. To jedna z tych książek, do której należy
podejść z dystansem, nie doszukując się pełnego realizmu, wówczas lektura powinna
dać poczucie pełnej satysfakcji. Mimo zastrzeżeń czuję się zaintrygowana twórczością autora, dlatego trzymam kciuki za jego rozwój oraz kolejne, zaskakujące tytuły.
Jeżeli nie odstrasza Was ostry język, odważna
scena erotyczna, która nie pozostawia miejsca dla wyobraźni, a także
psychodeliczna atmosfera powieści, koniecznie sięgnijcie po debiut literacki
Artura Urbanowicza, a po Waszych plecach niewątpliwie popłynie lodowaty
dreszcz, natomiast ciemny las już zawsze będzie budził w Was osobliwy lęk i
nasuwał złe skojarzenia. Oby nigdy nie zagubić się w nim nocą! Odważycie się?
____________________________________________________________________
Kategoria: literatura grozy / thriller paranormalny
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2016
ISBN 978-83-8083-016-5
Liczba stron: 460
Moja ocena: 7,5/10
Za udostępnienie egzemplarza do recenzji
serdecznie dziękuję Autorowi