sobota, 11 lutego 2017

[RECENZJA] "Księga Diny" – Herbjørg Wassmo


„Jam jest Dina. Która budzi się od krzyków. Uwięzły w mojej głowie. Czasami pożerają moje ciało”.

Lektura Księgi Diny była dla mnie niezwykłym doświadczeniem bowiem autorka stworzyła dzieło, które w moim odczuciu mocno odbiega od sztampowych opowieści, wywołując u odbiorcy mnóstwo niejednolitych emocji, nieustannie skłaniając do refleksji. Wszystko za sprawą szalenie enigmatycznej, niepokornej i trudnej do wyraźnego zdefiniowania bohaterki, która wciąga czytelnika w osobliwy, wyjątkowo surowy klimat XIX wiecznej Norwegii, gdzie losy bohaterów zmieniają się w bardzo nieoczekiwany sposób.


Herbjørg Wassmo — wybitna norweska pisarka urodzona w 1942 roku. Zadebiutowała w 1976 roku zbiorem wierszy Skrzydlaty zespół, zasłynęła jednak jako powieściopisarka. Jest autorką wielu znakomitych powieści, w tym dwóch trylogii poświęconym dwóm bohaterkom: Torze i Dinie. Wielokrotnie nagradzana, między innymi otrzymała prestiżową Nagrodę Literacką Rady NordyckiejNagrodę KrytykówNagrodę Księgarzy oraz nagrodę im. Amalie Skram

O czym jest Księga Diny?, chciałoby się pominąć opis tej oryginalnej historii i natychmiast odesłać Was do lektury, jednakowoż mam świadomość, że to jedna z tych książek, która może skraść Wasze serca, jak moje, a może też wywołać odwrotny skutek, rodząc pewien niedosyt, czy rozczarowanie. Jest to bowiem opowieść o kobiecie, która budzi sprzeczne emocje i którą trudno zrozumieć i jednoznacznie określić. Chociaż jej zachowanie uzasadniają trudne doświadczenia i gdy autorka kreśli jej sylwetkę z dzieciństwa, czytelnikowi pęka serce z żalu to, jednak kiedy ukazuje ją, jako świadomą kobietę, chwilami jej bezduszność i upór bywają irytujące i niezrozumiałe.
„Ten, kto potrafi zagrać wszystkie nuty, niekoniecznie umie poruszyć ludzkie serca. Muzyka ma duszę, tak samo jak ludzie. Dusza też musi zabrzmieć…” (str. 48).
Autorka na kartach skrupulatnie kreuje portret Diny, malując przed oczami odbiorcy kobietę silną, niezależną, stanowczą, upartą i utalentowaną jednocześnie mocno skrzywdzoną, u której trauma z dzieciństwa dokonała swoistego spustoszenia jej duszy, osobliwego zdziczenia umysłu. Dina żyje zawieszona między dwoma światami, tym realnym, w którym zmaga się z kolejami losu i tym, w którym królestwo umarłych przybiera rzeczywistą postać.
„Nikt nie jest nieszczęśliwy dlatego, że musiał umrzeć. To żywi są nieszczęśliwi”. (str. 227)
Dina utrzymuje stały kontakt z duchem swojej tragicznie zmarłej matki, która nieustannie wywiera mocny wpływ na jej życie, powołując kolejne osoby z grona Diny do życia pozagrobowego. Nawiedzana przez duchy nieboszczyków bez lęku żyje obok nich. Pragnie miłości i akceptacji, której nie zaznała w okresie dzieciństwa, sama jednak nie potrafi kochać racjonalnie bowiem nieprzerwanie, jest więźniem własnej, bardzo przykrej i tragicznej w skutkach przeszłości. Staje się kobietą budzącą niecodzienne lęki, żyjącą według indywidualnych zasad, której trudno się przeciwstawić, wykorzystuje ludzi dla zaspokojenia własnych potrzeb. Dina to bohaterka, którą jednocześnie się kocha i nienawidzi, która wzbudza litość i żal, a także brak zrozumienia i niechęć. To jedna z bardziej nieoczywistych postaci literackich, o jakich kiedykolwiek czytałam. 

Ciągle nie potrafię określić, jaka naprawdę jest Dina, dobra, czy zła, i czy ją lubię, czy raczej czuję do niej niechęć? Chwilami jej współczułam, po czym przestawałam ją rozumieć, niektóre jej decyzje wydawały się zupełnie nie do przyjęcia, a jednak bywały chwile, w których wzbudzała mój podziw. Dina w dorosłym życiu ma syna, jednak sama nienauczona miłości, nie potrafi jej okazać
jedynemu dziecku, takie zachowanie rodzi wiele dwuznacznych myśli. Jednak to Dina i jej nieokreślony wewnętrzny świat skradł moje serce, sprawiając, że nieustannie rozmyślam o tej niezwykłej, szalenie dziwnej, osobliwej historii, ciągle nie wiedząc, co czuję do głównej bohaterki. 

Oczarował mnie także kunsztowny styl pisarki, powieść napisana jest pięknym językiem, budzącym zachwyt. Każdy rozdział poprzedzają cytaty z Biblii, które bywają tak trudne do zinterpretowania, jak sama postać Diny. Jednak można je spokojnie pomijać bowiem w pewnym momencie, mogą wywoływać w głowie czytelnika swoisty chaos i zmęczenie.
„Jam jest Dina. Żywi także kogoś potrzebują. Jak zwierzęta. Potrzebują kogoś, kto ich pogłaszcze po boku, kto do nich przemówi”.
Księga Diny to niekonwencjonalna, trudna i zaskakująca powieść, którą polecam miłośnikom literatury skandynawskiej, w której zimny, chwilami mroczny klimat jest stałym elementem wszystkich wydarzeń, w których bohaterowie budzą niepokój, w których namiętność przybiera niespotykaną, dziką postać i w których walory estetyczne, wysublimowany język są wartością kluczową. Herbjørg Wassmo potrafi czarować słowami, to jedna z tych powieści, która najlepiej smakuje, kiedy czyta się ją powoli, chłonąc każde słowo. Ta książka na długo pozostanie w mojej pamięci! Zdecydujcie sami, czy macie odwagę poznać historię Diny?
„Dina […]. Istniała po to, aby posiadać i nie być w niczyim posiadaniu”. (str. 126).

Dodam, iż Księga Diny stanowi wstęp do Trylogii Diny, kolejny tom do Syn szczęścia, który aktualnie czytam, oraz ostania część cyklu Dziedzictwo Karny, które ukaże się w drugim półroczu bieżącego roku. 

Pierwszy tom został zekranizowany w 2002 roku, miałam przyjemność obejrzeć także film. Mając na uwadze, że został nakręcony już piętnaście lat temu, mimo wszystko pozostawił we mnie pewien niedosyt bowiem niektóre wątki, zostały przedstawione nieco inaczej, pominięto także wybrane postaci, niektórym umniejszono rolę, czy znaczenie. Reasumując, stwierdzam, że książka jest znacznie lepsza od filmu, daje większą możliwość wtargnięcia w skomplikowaną psychikę głównej bohaterki, tym samym powieść wywołuje głębsze emocje. Jednak obrazy z filmu, bardzo mocno oddawały moje wyobrażenia z lektury, zarówno postać Diny, jak i sceneria były dosyć spójnie z tym, co podpowiedziała mi moja wyobraźnia. 

__________________________________________________________________________________
Kategoria:
 literatura współczesna 
Wydawnictwo: Smak Słowa 

Seria: Arcydzieła Literatury Norweskiej 
Cykl: Trylogia Diny 
Tłumaczenie: Ewa Partyga 
Rok wydania: 2015
ISBN 978-83-62122-66-0
Liczba stron: 580
Moja ocena: 8,5/10 

20 komentarzy:

  1. Przeszłość, surowy klimat i Skandynawia? Nic mi więcej do szczęścia nie trzeba, zapisuję sobie książkę do listy MUST READ :))
    Pozdrawiam!
    I Feel Only Apathy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i jestem ciekawa, czy spodoba Ci się tak samo jak mi ;) Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Długo zastanawiałam się nad tą serią, czy sięgnąć? Ostatecznie zrezygnowałam, chyba był to błąd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz ciągle go naprawić i przeczytać tę serię Klaudia, to specyficzna książka, ale cieszę się, że po nią sięgnęłam :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) To świetna powieść, chociaż pewnie nie dla każdego;)

      Usuń
  4. Postać Diny to majstersztyk literacki. Jak ona mnie wkurzała!A jak bardzo było mi jej żal! Świetna kreacja.Powieść dość ciężka,moim zdaniem rewacyjna. I na pewno nie spodoba się każdemu. Zaraz po przeczytaniu wzięłam się za oglądania ☺Film potraktowałam jako uzupełnienie, wizualizację bohaterów i pewnych zdarzeń. Książka oczywiście jest lepsza ale film też niezły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, to najbardziej nieoczywista postać literacka, jaką miałam możliwość poznać, miałam tak mieszane uczucia względem niej, że nadal nie wiem, czy ją lubię, czy nie, ale z pewnością to za jej zasługą ta powieść mnie zaczarowała... Też mnie wkurzała, a potem było mi jej żal, wiele różnorodnych emocji towarzyszyło mi podczas lektury tej książki ;) Ja miałam podobne podejście do filmu,podobał mi się, ale książka zdecydowanie lepsza :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Dobrze, że książka jest lepsza od filmu. W takim razie najpierw zapoznam się z papierową wersję ,,Księga Diny'', a potem pomyślę o ekranizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że chcesz ją przeczytać i jestem ogromnie ciekawa, jakie wrażenie zrobi na Tobie Dina :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Zanim obejrzę wolę przeczytać :)
    Bardzo lubię literaturę skandynawską. Opis jest zachęcający, więc przy najbliższej wizycie w księgarni poszukam pierwszej części.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także wolę w pierwszej kolejności przeczytać książkę, a potem porównać ją z ekranizacją :). Cieszę się, że Cię zaciekawiłam i jestem ogromnie ciekawa, czy i Tobie przypadnie do gustu :) Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  7. Mam jeszcze w domu wcześniej wydane powieści tej autorki, więc muszę najpierw je przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo chciałabym przeczytać inne dzieła autorki, muszę przyznać, że potrafi pięknie kreować rzeczywistość :)

      Usuń
  8. Większość książek z literatury skandynawskiej rozczarowuje mnie językiem, ale Twoja recenzja brzmi tak świetnie, że chyba rozejrzę się za tą pozycją. :D

    Pozdrawiam,
    Koneko z recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku język to jej podstawowy atut, dla mnie ta książka jest pięknie napisana. Jestem zaskoczona, że tak surowo oceniasz literaturę skandynawską, ja mam bardzo pozytywne skojarzenia :) Ostatnio przeczytana, która zachwyciła mnie stylem i historią to książka "Płyń z tonącymi" Larsa Myttinga, bardzo polecam, choć to książka, która nie przepadnie wszystkim czytelnikom do gustu ;). Wszystko zależy, jaką literaturę preferujesz :)
      Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Nic na siłę, ta książka z pewnością nie przypadnie wszystkim czytelnikom do gustu, to trudna lektura, bardzo specyficzna ;) mnie zaczarowała ;) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  10. Bardzo się cieszę, że trafiłam na wyczerpujący opis tej książki, teraz już wiem, że powinna mnie zainteresować, rozejrzę się za nią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Cię przekonać, chętnie przeczytam Twoją opinię na jej temat! :) Pozdrawiam! :)

      Usuń

Drogi Czytelniku :)
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Z góry uprzejmie dziękuję :)