środa, 24 lutego 2016

Stosik #2 - luty 2016 - BOOK HAUL + egzemplarze recenzenckie!



Dzisiaj zapraszam na dosyć obszerny, ale chyba przyjemny wpis, czyli moje ostatnie zdobycze książkowe tego miesiąca! Każdy książkoholik kocha te chwile, kiedy na półkę trafiają nowe książki! Tym razem podczas zakupów zupełnie nie sugerowałam się recenzjami i opiniami innych czytelników, wybrałam książki, które zwyczajnie chciałam mieć... ;). 


Na początek Matrs.pl


SHANTARAM - Gregory David Roberts - moja dawna recenzja <klik>

„Shantaram to czytelniczy Święty Graal. To nagroda za setki i tysiące przeczytanych rzeczy średnich. To osiemset stron czytelniczego raju, zasysającej i hipnotyzującej lektury, w trakcie której jedyne co nam przeszkadza, to świadomość, że musi się skończyć.

„Shantaram” znaczy „boży pokój”. To imię nadali bohaterowi książki jego hinduscy przyjaciele, zamykając w nim całą historię opowiedzianą w tej książce: historię odnalezienia prawdy o sobiew Indiach. Ale droga do „bożego pokoju” wiodła przez tak dramatyczne wydarzenia, że chwilami aż trudno uwierzyć, iż miały one miejsce naprawdę. Ciemne interesy, handel narkotykami i bronią, fałszerstwa, przemyt, gangsterskie porachunki – a zarazem romantyczna miłość, głębokie przyjaźnie, poszukiwanie mentora, poznawanie filozofii Wschodu. O tym właśnie jest Shantaram.

Jest to prawdziwa historia życia urodzonego w 1952 roku Australijczyka. „W australijskim charakterze zakorzenione jest szczere ciepło i gotowość do działania – i to w australijski sposób, gdzie odwaga i uczciwość nadal coś znaczą. Australijczycy są odważni i nie wahają się, by spróbować wszystkiego” – opowiada Roberts.



Porzucony przez żonę, znalazł pocieszenie w heroinie. Zaczął napadać na banki (ubrany zawsze w garnitur okradał tylko ubezpieczone firmy, przez co media zwały go rabusiem-dżentelmenem). Schwytany, został skazany na 20 lat w 1978 roku. W lipcu 1980 roku biały dzień uciekł z więzienia Pentridge Victoria's, stając się jednym z najbardziej poszukiwanych ludzi w Australii. Przedostał się do Indii. To miał być krótki przystanek w podróży z Nowej Zelandii do Niemiec. Został na dłużej. Ukrywał się w slumsach, gdzie leczył biedaków, był żołnierzem bombajskiej mafii, walczył z Armią Czerwoną w Afganistanie. Poznał Karlę – tajemniczą femme fatale, Amerykankę szwajcarskiego pochodzenia, która długo nie potrafiła odwzajemnić jego uczucia.


Powieść napisana jest w formie pamiętnika. „Niektóre historie z mojego życia opisane są tak, jak się wydarzyły, a inne to wymyślona narracja, jedynie zaczerpnięta z moich doświadczeń” – tłumaczy Roberts.

Jest to jedna z moich ukochanych powieści! Jakiś czas temu chciałam ją kupić i przeczytać, niestety książka była niedostępna w księgarniach, na Allegro osiągała szokującą cenę, pozostało mi wypożyczyć ją z biblioteki  całe szczęście była dostępna – wypożyczyłam, przeczytałam i pokochałam! Kiedy dostrzegłam, że ukazała się ponownie, tym razem nakładem Wydawnictwa Marginesy  w przepięknej szacie graficznej  nie zastanawiałam się nawet sekundy - kupiłam natychmiast! 

A już w czerwcu tego roku swoją premierę będzie miała kolejna powieść tego autora "Piąta góra"  książka także ukaże się nakładem Wydawnictwa Marginesy - czekam niecierpliwie!

***



"Dziewczyna o siedmiu imionach" –  Hyeonseo Lee 

Uciekłam z Korei Północnej.


To niebywała opowieść pozwalająca poznać życie pod jedną z najbardziej bezwzględnych i tajemniczych dyktatur świata, ale też historia kobiety, która walczy o wolność swojej rodziny.

Hyeonseo Lee, urodzona i wychowana w Korei Północnej, była jedną z milionów ludzi więzionych w granicach państwa, którym rządził brutalny komunistyczny reżim. Ponieważ mieszkała przy granicy z Chinami, miała nieco większy niż jej krajanie kontakt ze światem poza zamkniętym obszarem Samotnego Królestwa. Gdy w latach dziewięćdziesiątych XX wieku w Korei Północnej wybuchł głód, młoda dziewczyna zaczęła zastanawiać się nad tym, co widzi, zadawać pytania i powoli uświadamiać sobie, że przez całe życie poddawano ją głębokiej indoktrynacji. Niemożliwe było przecież, by takie represje, bieda i głód panowały w kraju, który – jak jej wmawiano – jest „najwspanialszy na świecie”.



Tuż przed wkroczeniem w dorosłość postanowiła uciec z Korei Północnej. Nie przypuszczała wtedy, że zanim ponownie zobaczy się ze swoją rodziną, minie dwanaście lat.
Nie zdołała zniknąć niezauważona, a to oznaczało, że gdyby wróciła, naraziłaby siebie i swoją rodzinę na więzienie, tortury, a być może nawet na śmierć w publicznej egzekucji. Hyeonseo została więc w Chinach. By móc tam przetrwać, musiała błyskawicznie opanować język. Dwanaście lat później powróciła na granicę północnokoreańską, by przewieźć matkę i brata na teren ambasady Korei Południowej w jednym z krajów ościennych. Nie wiedziała jeszcze, że czeka ich najbardziej mozolna, kosztowna i niebezpieczna podróż w życiu.

Ta niesamowita historia opisuje nie tylko ucieczkę Hyeonseo z mroku tyranii w świetlany, wolny świat, lecz także dojrzewanie, mozolny proces zdobywania wiedzy i ogromną determinację, z jaką odbudowała swoje życie – najpierw w Chinach, a potem w Korei Południowej. To historia silnej, odważnej i elokwentnej kobiety – świadectwo triumfu jej niezłomnego ducha.

Przeczytałam opis na okładce, dodatkowo książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka  uwielbiam taką literaturę! Kupiłam bez zastanowienia! 


***

"Ukochany syn" – Shilpi Somaya Gowda 



Poruszająca opowieść o losach młodego człowieka u progu dorosłego życia pióra autorki bestsellerowej „Sekretnej córki”.

Anil przyszedł na świat w zamożnej rodzinie z rolniczych rejonów Indii. Wszyscy oczekują, że jako najstarszy, ukochany syn przejmie po ojcu rolę głowy klanu oraz lokalnego sędziego, mądrze i z wyczuciem rozstrzygającego spory mieszkańców wioski. Anil dokonuje jednak innych wyborów. Jako pierwszy w swojej rodzinie skończy studia i zostanie lekarzem, pierwszy opuści też Indie, by pracować za oceanem. Tysiące kilometrów od rodzinnej wioski rozpoczyna nowe życie w pełnym pokus Dallas, poznaje smak alkoholu i miłości, odkrywa również mroczne strony swojej przybranej ojczyzny i na własnej skórze przekonuje się, ile niebezpiecznych sprzeczności ona skrywa. Praca w obleganym przez najbiedniejszych mieszkańców miasta szpitalu jest wyczerpująca i nie szczędzi mu rozczarowań, mimo to Anil nie zamierza się poddawać, zdecydowany w tym właśnie miejscu na świecie zbudować swoją przyszłość.
Tymczasem w Indiach przyjaciółka Anila z dzieciństwa Leena wychodzi za mąż i opuszcza ukochany dom, by zamieszkać z nową rodziną. Wkrótce pozna smak okrucieństwa i przekona się, że marzenie o miłości równie silnej jak ta, która połączyła jej rodziców, może na zawsze pozostać niespełnione. Źle dzieje się również w życiu Anila. Dramatyczne wydarzenie stawia pod znakiem zapytania jego wartość jako lekarza i przyjaciela. Nawet jego szczęśliwy dotychczas związek zaczyna się psuć. Podczas letniej wizyty w rodzinnej wiosce Anil odnawia znajomość z Leeną, która zdaje się go rozumieć lepiej niż ktokolwiek inny. Na drodze ich miłości stanie jednak pewna fatalna w skutkach decyzja sprzed lat.
Dwoje młodych ludzi będzie musiało wybierać pomiędzy wolnością a obowiązkiem, lojalnością a prawdziwym uczuciem.

Kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach wiedziałam, że chcę przeczytać! Właśnie takie książki uwielbiam czytać :).
***
Zakupy w Biedronce


"Dziewczyny, które zabiły Chloe" – Alex Marwood 

Letni poranek 1986 roku. Dwie jedenastolatki spotykają się tego dnia po raz pierwszy w życiu. Wieczorem obie zostają oskarżone o morderstwo. Ponad dwadzieścia lat później, dziennikarka Kirsty Lindsay, pracuje nad reportażem na temat seryjnego mordercy, grasującego w nadmorskim kurorcie. W trakcie zbierania materiałów spotyka przypadkiem sprzątaczkę Amber Gordon.

Kirsty i Amber spotykają się po raz pierwszy od tego strasznego dnia, który odmienił na zawsze ich losy. Są gotowe zrobić wszystko, by nie odkryto ich dawnej tożsamości, nie zrujnowano im życia, by chronić swoje rodziny. Jednak przeszłość postanawia się o nie upomnieć... Kobiety będą musiały zmierzyć się z dawnym koszmarem i dokonać trudnych wyborów.

Zaintrygował mnie opis na okładce  ta książka pojawiała się już w blogosferze, od jakiegoś czasu miałam na nią chęć :). 


***

"Poziom śmierci– Lee Child

Margrave to senne miasteczko w Georgii. Idealne. Zero problemów. Zero przemocy.

Jack Reacher zamierza spędzić tu leniwy weekend, ale ledwie przekracza granice miasta, zostaje aresztowany. Właśnie popełniono morderstwo, a Reacher jako jedyny obcy staje się głównym podejrzanym. Kilkadziesiąt godzin spędzonych w areszcie wśród najgorszych kryminalistów, to dopiero początek jego kłopotów.

Nie ma pojęcia, że wdepnął w aferę sięgającą Waszyngtonu, a w Margrave zrobi się naprawdę gorąco.

I tom za jedyne 6,99 – miło byłoby posiadać całą kolekcję w tym wydaniu! 

***
Egzemplarze recenzenckie 

Wydawnictwo Oficynka – "Persona non grata" Piotr Liana – serdecznie dziękuję! 


OPIS: 

Rodzice Bożydara Szczocarza zostali zamordowani przez nieznanego sprawcę. Zrozpaczony mężczyzna wyjeżdża przed Niedzielą Palmową do Kłobuczki koło Dukli, gdzie ściąga go list nieznanej ciotki Wichrzysławy, będącej w tej chwili jego jedyną krewną. Jego przyjazd zbiega się z lokalną aferą – morderstwem popełnionym na miejscowej prostytutce Marynie Hurman.
***
Wydawnictwo Kobiece – serdecznie dziękuję! 


"Sekrety francuskiej kuchareczki" Marie-Morgane Le Moël - PREMIERA 23.02.2016

Kiedy Marie, odważna francuska dziennikarka, wyjeżdża na inny kontynent jako zagraniczna korespondentka, zaczyna się jej wielka przygoda życia. W krótkim czasie musi się nauczyć, jak otrzymać zaproszenie na najważniejsze wydarzenia polityczno-kulturalne, jak wtrącić słówko na konferencji prasowej, kiedy wciąż przerywa ci namolny australijski pisarz, a także jak nawiązać nowe znajomości – zwłaszcza w sytuacji, kiedy Urząd Imigracyjny stanowczo sugeruje, że twój francusko-kanadyjski narzeczony musi wrócić do domu.

Na szczęście Marie ma przy sobie przepisy swojej ukochanej mamy. Stanowią one remedium na tęsknotę za domem, a także okazują się nieocenioną pomocą w nawiązywaniu kolejnych znajomości z aroganckimi Australijczykami… Czy Marie uda się zintegrować z australijską społecznością? Jak poradzi sobie w obcym kraju, na obcym kontynencie, wśród obcych sobie ludzi? I jaką rolę w tym wszystkim odegrają sekrety francuskiej kuchni?

Autorka wzbogaciła swoją opowieść licznymi przepisami na typowe francuskie dania. Z właściwą sobie swadą przekazała unikalne porady kulinarne i zdradziła mnóstwo tajemnic, których pilnie strzegą słynni francuscy szefowie kuchni! Jeśli masz ochotę na obłędną szarlotkę tarte tatin, rewelacyjne herbatniki madeleines, których smak rozsławił w literaturze sam Marcel Proust, oraz na wyborną prowansalską tartę o smaku lata i beztroskich wakacji, ta książka jest właśnie dla Ciebie!

Przeżyj jedyny w swoim rodzaju powrót Julii Child w nowym wcieleniu! Tajniki francuskiej kuchni stoją przed Tobą otworem.


"Wytańczyć marzenia" – Michaela De Prince – PREMIERA 26.02.2016 - jutro moja recenzja! 

W sierocińcu w Sierra Leone Michaela de Prince była znana jako dziewczynka nr 27. Samotne dziecko, prześladowane przez innych z powodu bielactwa, nie miało łatwego życia w kraju ogarniętym powojennym chaosem. Pewnego dnia ukochana nauczycielka Michaeli została brutalnie zamordowana. Dziewczynka przeszła wtedy bardzo trudne chwile. Przyszłą baletnicę uratowało znalezione zdjęcie pięknej primabaleriny. Pozwoliło ono Michaeli odciąć się od ponurej rzeczywistości i zacząć marzyć o lepszym życiu. W wieku 4 lat Michaela została zaadoptowana przez amerykańską rodzinę, dzięki której mogła rozpocząć naukę tańca w szkole baletowej Jacqueline Kennedy Onassis. Obecnie jest najmłodszą tancerką Dance Theatre w Harlemie, a jej kariera rozwija się w zawrotnym tempie.


***
Ponadto w tym miesiącu zaopatrzyłam się w czytnik e-booków – jestem tradycjonalistką i lubię książki w papierowej wersji, z szeleszczącymi kartkami i pięknym zapachem! Jednak czasem taki czytnik bywa niezbędny i nieoceniony – od czasu do czasu pojawiają się ciekawe propozycje współpracy recenzenckiej, które do tej pory odrzucałam, gdyż nie cierpię czytać książek na tablecie – mam nadzieję, że ten sprzęt okaże się bardzo przyjaznym i pomocnym urządzeniem.  :)


W związku z tym przyjęłam propozycję zrecenzowania dwóch e-booków. 


"SAMULKA" - Kinga Facon 
– książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Otwarte – PREMIERA 2 marca

Lektura tej książki już za mną, moja recenzja ukaże się w niedzielę tj. 28 lutego. 

OPIS: Szczęście może mieć niekiedy smak kurczaka z rożna i pączków.
Samulki to miasteczko, w jakim każdy chciałby żyć: radosne, zadbane, z parkiem, cukiernią i biblioteką. Pełne przyjaznych, głęboko wierzących ludzi, którzy spotykają się w przykościelnej kawiarence Pod Aniołami.

Do Samulek trzy lata temu przeprowadziła się Ewa – samotna trzydziestolatka, skłonna do autoironii i do łez, która w gorszych chwilach szuka pocieszenia w kawoterapii, ciastoterapii, floroterapii i spacerach z psem. A gdy to nie działa, rozmawia…
Z kim może rozmawiać zdeklarowana samotniczka, której nikt nigdy nie odwiedza i która też do nikogo nie chodzi? Dlaczego Ewa przeniosła się do Samulek? Czy dzięki nowym znajomym z kawiarenki odzyska radość życia i jaki udział będzie w tym miał tajemniczy Marcin… o ile on naprawdę istnieje?

„Samulka” to powieść dla tych, którzy czasami czują się zagubieni i smutni, ale ufają, że wiara, nadzieja i miłość nadają życiu sens.

***


"URZĘDNIK" 
– Sławek Michorzewski – książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Poligraf - książka dostępna w wersji e-book  książka w tradycyjnej formie ukaże się pod koniec 2016 roku. 

OPIS: Zakręcona, przewrotna i dynamiczna fabuła, bardzo suto okraszona absurdalnym żartem oraz humorem sytuacyjnym, taka właśnie jest komedia kryminalna pod tytułem "Urzędnik". "Urzędnik" jest kontynuacją powieści, pod tytułem "Wspulnicy", choć tak naprawdę wspólnym mianownikiem dla obu książek są postaci komisarza Kleofasa Bzichota oraz aspiranta Bożydara Dąbka. Jest to chyba najbardziej zwariowana i śmieszna powieść tego autora. 

Fragment książki:
– Dziewięć osiem złotych proszszszę. Razem z winem policzyłam – powiedziała, wkładając do siatki zakupy Sopla.

Sopel podał banknot stuzłotowy, poczekał cierpliwie na resztę. Otrzymane dwa złote spokojnie włożył do portfela. Poczekał jeszcze kilka sekund, wbijając przekrwione oczy w ekspedientkę. Zaskoczona nieco jego zachowaniem ekspedientka trzymała nadal lewą ręką za uszko reklamówki. Jak każdy sprzedawca z monopolowego niejedno widziała, więc mimo że pieniądze otrzymała, nadal była czujna niczym Żyd w Bagdadzie. Tymczasem Sopel włożył rękę do wewnętrznej kieszeni płaszcza, wyjął legitymację i przystawił pod nos kobiecie.

– Starszy komisarz skarbowy Marian Sopel. Nie wydała mi pani paragonu fiskalnego, mało tego, w ogóle nie nabiła pani moich zakupów na kasie fiskalnej. To przestępstwo…

– Jakich zakupów? – Kobieta wyciągniętym ramieniem, jak dźwig przełożyła siatkę z lady pod ladę i uśmiechnięta spojrzała w oczy Sopla. – Przecież pan niczego jeszcze nie kupował.

– Jak nie kupowałem? Popełniła pani przestęp…

– Pan jest pijany. Czuć od pana alkoholem! – ekspedientka przeszła do ataku. Wyjęła z kieszeni przyciasnych, opiętych na dupie jak balon jeansów telefon komórkowy i ostentacyjnie wybrała numer 112.

– Co pani robi?!

– Policję wzywam. Pijak będzie mi kontrol robił!…

– Oż ty kur… Ja już nie takich mądrych widziałem!

Jestem fanką twórczości Sławka Michorzewskiego - uwielbiam styl i poczucie humoru tego twórcy, przeczytałam już wszystkie książki autora ("Cyrk", Wspulnicy" oraz "Opowiadania bez puenty"). "Urzędnik" jest kontynuacją "Wspulników", przy których swego czasu bawiłam się wyśmienicie! 

 ***
Na zakończenie coś dla mojej córki – zaskoczyła mnie, kiedy przyszła i poprosiła o Trylogię Igrzysk śmierci ;). W ostatnim czasie, wraz z Ciocią obejrzała I cześć ekranizacji i tak ją oczarował ten film, że postanowiła przeczytać książki! Czemu nie, może i ja się skuszę? ;)



A w naszym domu czytają wszyscy - nawet Maksiu! ;) Pozdrawiam Was ciepło Drodzy Czytelnicy! 



I jak, wpadło Wam coś ciekawego w oko? 


48 komentarzy:

  1. Ile cudów! Też mam Sekrety kuchareczki, bardzo mi się podobała, recenzję juz opublikowałam. Podkradłabym Ci Ukochanego syna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobały "Sekrety..." miałam obawy, czy książka okaże się warta uwagi, skusiłam się ze względu na poprzednią książkę autorki, która mi się podobała ;)) Jak przeczytam, zerknę na Twoją recenzję! Pozdrawiam :).

      Usuń
  2. Maksiu, Maksiu jaki słodki! :D Ja także nabyłam w tym miesiącu "Dziewczyny, które zabiły Chloe" i jestem ciekawa tej pozycji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 <3 :). Ja tez jestem ciekawa tej książki, ale mając na uwadze mój totalny brak czasu na lekturę książek z własnej półki, pewnie szybko jej nie przeczytam :D Mam nadzieję, że Tobie uda się szybciej ;) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Wypatrywałam tego Michorzewskiego już od dawna! :) Ciekawa jestem, czy kontynuacja "Wspulników" okaże się równie zabawna. Będę niecierpliwie wyglądać Twojej opinii! :)
    Owocnego czytnikowania! :) I skuś się na "Igrzyska"! :D
    Gratulacje tak owocnych współprac. :) Oby było ich jak najwięcej! :)
    Gorąco pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, czy będzie równie zabawna :) Moja recenzja nie wcześniej jak w połowie marca,za dużo mam zaległości ;)
      Dziękuję Kochana! Mówisz, że mam się skusić? ;))
      Nie za dużo, bo zupełnie już tego nie ogarniam ;)) Ale dziękuję! <3
      Ściskam i również pozdrawiam! :*

      Usuń
  4. Zazdroszczę ogromnie "Dziewczyny o siedmiu imionach". Ostatnio czytałam inną książkę o Korei Północnej, więc i tę mam na oku. Przeczytałabym też z chęcią "Dziewczyny, które zabiły Chloe", głównie dlatego, że poleca ją King. xD A tak poza tym - Twojemu psu bardzo do twarzy (do mordki? pyszczka? xD) z książką. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zobaczyłam "Dziewczyny..." i przeczytałam opis, nie zastanawiałam się ani sekundy :) Zdradź tytuł przeczytanej książki o Korei Północnej, może i ja się skuszę :)).
      Haha, tak bardzo mu do mordki ;) Na chwilę odeszłam od książki i natychmiast mnie podsiadł ;)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    2. "Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit", bardzo dobra, polecam. ;)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia ! Piękne książki !Rozpływam się, ah :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowe nabytki zawsze cieszą oko :) Podoba mi się takie prezentowanie stosiku, od razu mozna poczytać czego dotyczy książka. Shantaram kupić? Naprawdę takie to dobre? Czekam na recenzję Samulki, sama się nie zdecydowałam ze względu na niezbyt zachecający blurb (nie lubię powieści nawiązujących do wiary i katolicyzmu). Jak zwykle piękne zdjęcia Agnieszko, ten malowniczy "maz" masz na ścianie, czy zrobiłaś go w programie graficznym?
    PS Marzy mi się Pocketbook :) Może napiszesz o nim parę słów, jak już potestujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Angeliko, zawsze w swoich stosika staram się zamieścić opis prezentowanej książki, tak aby zaciekawiony czytelnik daną publikacją nie musiał przechodzić na inną stronę w poszukiwaniu opisu, tracąc cenny czas :)

      Angeliko dla mnie lektura "Shantaram" była absolutnie genialną przygodą :), Kocham tę powieść, ale ja uwielbiam historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, poza tym G.D. Roberts doświadczył wielu niezwykłych przygód, które dla wielu z nas są czymś zupełnie niepojętym. Ponadto ukazał Indie od wielu stron, zarówno jej bogatą, jak i ubogą część, nie ubarwiając rzeczywistości :) No i oczarowała mnie jego podróż do małej, hinduskiej wioski, a w zasadzie jej mieszkańcy i to wyjątkowe miejsce na ziemi, w którym nikt i nic nie zakłóca naturalnego porządku :) Zresztą książka jest wielowątkowa i trudno opisać ją w kilku słowach, pewnie każdy czytelnik zachwyci się czymś zupełnie innym ;) Dla mnie to porywająca, fascynująca i niezwykła powieść :). Czy przypadłaby do Twojego gustu? Nie wiem, ale może warto spróbować, aby samej się przekonać, to nie może być stracony czas...
      Tak, Samulka i mnie do końca nie przekonała blurbem, ale postanowiłam zaryzykować i ostatecznie nie żałuję :). Mogę napisać, że nie jest przesycona wiarą i katolicyzmem, też nie lubię takich książek - podobał mi się wątek psychologiczny tej powieści, to on jest tematem przewodnim tej książki, ale o tym napiszę jutro :)
      Dziękuję, że zwróciłaś uwagę i doceniasz zdjęcia, tło to szklany obraz, nowy nabytek, który postanowiłam wykorzystać, chociaż dzisiaj światło było moim wrogiem ;)) na zewnątrz pochmurno i smutno... ;(.
      PS. Jak już przetestuję Pocketbooka, to spróbuję napisać o nim kilka słów... :)

      Usuń
  7. Najbardziej interesują mnie książki Wydawnictwa Kobiecego i w sumie również "Igrzyska śmierci" mimo, że rzadko sięgam po ten gatunek ;)
    Miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Ukochany syn" oraz "Dziewczyna o siedmiu imionach" znajdują się na mojej liście must read, teraz jestem tym bardziej ciekawa tych pozycji :) A Lee Childa uwielbiam, przeczytałam większość książek o Reacherze, prawdę mówiąc chyba trochę się w nim podkochuję :D

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w ogóle mnie to nie dziwi Ewelinko, że masz je na liście :). Lee Childa chciałabym całą kolekcję, ale kupić ją na raz, to za duży wydatek, boję się, że przegapię kolejne tomy ;). Ja podkochiwałam się w H. Hole, chociaż do drań i pijak, ale ma szczere i szlachetne serce, pod tym paskudnym płaszczykiem ukrywa się ciekawy facet ;).
      Buziaki :)

      Usuń
  9. Ha ha wszystko. :P tylko nie wiem ile czasu bym potrzebowała by to przeczytać. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas! To jego ostatnio pożądam wszystkimi zmysłami! Ale czego nie przeczytam teraz, przeczytam na emeryturze :P Książki to dla mnie dobra inwestycja ;).

      Usuń
  10. Zainteresowała mnie książka "Uciekłam z Korei Północnej". A "Samulka" już dawno za mną. Dzisiaj zamieszczę jej recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mną też! Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii Wiolu!

      Usuń
  11. Biedronka to nieocenione źródło tanich i fajnych książek! :D Czekam na Twoją recenzję Michaeli DePrince, jestem bardzo ciekawa. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, często się skuszę podczas zakupów ;) Ale zdecydowanie najczęściej kupuję na nieprzeczytane.pl -najniższe ceny ;) Polecam!

      Usuń
  12. Już kilka razy widziałam "Dziewczyny, które zabiły Chloe" strasznie intryguje mnie opis tej książki. Czekam na recenzję :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również bardzo intryguje opis tej książki, dlatego jak tylko zobaczyłam ją w Biedronce, natychmiast kupiłam :) Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  13. Igrzyska śmierci- dobry wybór! :D
    Reszty książek niestety nie znam.
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, z pewnością przeczyta moja córa, ale może i ja się skuszę :)
      Pozdrawiam, buziaki :)

      Usuń
  14. Ja na razie staram się ograniczać książkowe wydatki, bo najpierw chcę się uporać z tymi leżącymi już na półkach. Super zakupy, zwłaszcza czytnik, który na pewno Ci się przyda :) Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja każdego miesiąca się staram, niestety z różnym skutkiem ;)
      Dziękuję bardzo! Myślę, że przyda się o to bardzo :) Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  15. Piękne zakupy! :) A co do egzemplarzy recenzenckich... "Persona non grata" i u mnie :) Nie mogę się doczekać, kiedy po nią sięgnę. Miłego czytania :) Nie znam "IŚ", ale super, że córka czyta. I nawet piesek czyta... rewelacja!

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alicjo :)
      Fajnie, zatem będziemy czytały te same książki, super - porównamy wrażenia :). Ja po "Personę..." sięgam już dzisiaj :)
      Dziękuję bardzo, również życzę Ci przyjemnej lektury!
      Haha, widzisz - wszyscy zarazili się miłością do książek - oby tylko im za szybko nie wywietrzała z głowy ;))
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  16. "Shantaram" kłuje mnie w oczy za każdym razem, kiedy odwiedzam ulubioną internetową księgarnię. Książkę przedstawiłaś w taki sposób, że nie spocznę, póki nie przeczytam:)Kolejne dwie pozycje także przykuły moją uwagę. A Maksiu wręcz skradł moje serce, od tego stworzenia bije dobro i sympatia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem skuś się na "Shantaram" myślę, że nie pożałujesz, to naprawdę fascynująca lektura, ja uwielbiam tę powieść <3. Bardzo jestem ciekawa Twojego zdania na temat tej książki :). Moje serce też dawno skradł ten zbój, teraz za dużo sobie pozwala, wystarczyło, że na chwilę odeszłam od książki, a on natychmiast zajął moje miejsce ;).
      Pozdrawiam ciepło :).

      Usuń
  17. Bardzo czytelnie zaprezentowałaś swój stosik, aż chce się przeglądać :)
    Widzę, że Biedronkowe zakupy udane, a pozycję "Dziewczyny, które zabiły Chloe" sama mam od dawna na oku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Miłko! Staram się, aby te stosiki nie były wyłącznie informacją typu, kupiłam nowe książki, ale żeby każdy czytelnik mógł zapoznać się z prezentowaną pozycją, bez potrzeby szukania informacji na innych stronach na temat wybranego tytułu - to pozwala zaoszczędzić odrobinę tak cennego czasu :).
      Również pozdrawiam :).

      Usuń
    2. Piękny stosik kochana😊Sama bardzo chce przeczytać książkę "Samulka".

      Usuń
  18. Przy zakupie również staram się nie sugerować ocenami innych, po prostu wybieram to, co akurat mi się podoba :) "Shantaram" jest na mojej liście Must Read, podobnie jak "Samulka" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak często sugeruję się opiniami innych czytelników, ale tym razem postanowiłam zaufać własnej intuicji ;) Shantaram - bardzo polecam!

      Usuń
  19. Nie mój klimat niestety, ale mogę powiedzieć że odkąd mam czytnik Kindla czytam 2 razy więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Dlaczego dzięki czytnikowi dwa razy więcej,w czym tkwi tajemnica? ;)

      Usuń
  20. "Igrzysk śmierci " są wg mnie idealne dla osób w każdym wieku, więc jeśli lubisz dystopie powinny Ci się spodobać. Ze stosiku marzą mi się "Dziewczyny, które zabiły Chloe" i"Ukochany syn".

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny stosik :) A czytnik nie jest taki zły, choć nigdy nie zastąpi książki papierowej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Same cudowności trafiły na Twoją półkę :) Najbardziej zaintrygował mnie tytuł "Ukochany syn", więc to na recenzję tej książki będę najbardziej czekać :) A zdjęcia cudne jak zawsze :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dawno nikt nie zrobił mi tak wielkiej ochoty na przeczytanie książki, jak Ty swoimi rekomendacjami "Shantaram". :-) Książka jest dość droga, ale znalazłam już na Nieprzeczytane.pl najniższą cenę, czyli około 37 zł. Zamówię ją sobie na pewno na Dzień Kobiet. :-) Pozostałe Twoje nabytki też są zachwycające. Czekam z niecierpliwością na recenzje książek: "Wytańczyć marzenia", "Sekrety francuskiej kuchareczki" i "Ukochany syn". Gratuluję przy okazji zdecydowania się na czytnik. :-)) Zobaczysz, że w praktyce będzie on bardzo przydatny. :-) Jak fajnie, że zrobiłaś nowe zdjęcie Maksia... :-)) Czułam, że on też jest zapalonym czytelnikiem książek i miałam absolutną rację. Zdjęcie na kanapie jest wprost bombowe. I jak tu nie kochać tego psiaka? :-)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Maksiu mnie rozczulił na maksa :)! Co do książek - myślę, że "Dziewczyny, które zabiły Chloe" mogłoby przypaść mi do gustu :).

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowne zdobycze! ♥ Ja się właśnie zastanawiam nad kolejnym tomem Lee Childa - kupić stacjonarnie, czy może w prenumeracie :D I Dziewczyny, które zabiły Chloe tak mi się marzą, tyle się nasłuchałam i naczytałam, że kiedyś muszę ją kupić!

    OdpowiedzUsuń
  26. Shantaram posiadam jeszcze w pierwszym polskim wydaniu, chyba będę musiała sobie odświeżyć lekturę.
    Też posiadam Pocketbooka Lux, tyle że 2 i szarą - ten biały jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne zdobycze:) A Maksiu ma takie uduchowione spojrzenie;P

    OdpowiedzUsuń
  28. Też zakupiłam Childa! Muszę szybko się za nią zabrać, żeby się przekonać czy kupować następne częsci... Piękny stosik! Zwłaszcza "Dziewczyny, które..."- chodzą za mną już od dłuższego czasu :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku :)
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Z góry uprzejmie dziękuję :)