Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W. Bruce Cameron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W. Bruce Cameron. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 marca 2017

[RECENZJA] "Był sobie pies" – W. Bruce Cameron


„Sensem całego mojego życia było kochać go, być z nim i go uszczęśliwiać”.

Psy darzą ludzi uczuciem bezwarunkowym! Więź, która rodzi się między psem a człowiekiem, jest jedną z bardziej niezwykłych, dlatego warto o nią dbać. Bez wątpienia każdy doceniony pupil odwdzięczy się w dwójnasób, odda swoje psie serce, nie żądając nic w zamian. Miłość bijąca z psich oczu, gestów jest wartością bezcenną. Jednak należy pamiętać, że to my, ludzie kształtujemy psią osobowość, pies w naszym domu to nie zabawka, to żywa istota, która czuje, przywiązuje się, wymaga od nas olbrzymiej cierpliwości i odpowiedzialności... 

Był sobie pies W. Bruce'a Camerona to powieść, którą odebrałam emocjami, zresztą jak każdą inną książkę, która ukazuje niezwykłe wnętrze czworonogich pupili. Jednak w tym przypadku autor posłużył się niebanalną, pierwszoosobową narracją, nadając psim bohaterom cechy ludzkie. Udzielił im głosu, dzięki któremu czytelnik ma niepowtarzalną okazję przenieść się do pomerdanego świata, do wyjątkowej włochatej psychiki. Odebrać świat psimi bodźcami, umysłem, który nie zawsze potrafi ogarnąć skomplikowany ludzki świat, pełen niezrozumiałych emocji i zachowań.

Wyjątkowość tej publikacji kryje się w oryginalnym pomyśle na fabułę, która ukazuje duszę jednego psa, odradzającego się w kolejnych psich wcieleniach. I tak, w pierwszej kolejności poznajemy psa Toby'ego, urodzonego przy nieoswojonej matce. Szczeniak zaczyna stawiać pierwsze kroki na wolności, w której człowiek postrzegany jest, jako potencjalny wróg. Jednak z czasem trafia do schroniska, w którym po raz pierwszy poznaje namiastkę ludzkiej natury. To doświadczenie okazuje się pomocne, kiedy Toby odradza się w ciele golden retrievera i z czasem trafia do domu, w którym otrzymuje imię Bailey. Tam nawiązuje nadzwyczajną więź z chłopcem imieniem Ethan. To właśnie ta psia osobowość dominuje resztę powieści, w której Bailey najpierw podąża u boku ukochanego chłopca, zdobywając nowe umiejętności, uczestnicząc w różnorodnych przygodach, nabywając doświadczeń, które w przyszłych wcieleniach stają się atutem, stanowiącym o jego nieprzeciętności. Kolejne uosobienie to owczarek niemiecki — suczka Elli, pracująca, jako pies topiący w policji. Jej historia poruszyła mnie do łez, oczarowała niebywałą psią osobowością oraz płynącą z niej mądrością. Na koniec poznajemy labradora retrievera o śmiesznym imieniu Koleżka, dzięki tej opowieści będę uważniej się przyglądała samotnie wędrującym  psom w mojej okolicy…
„Psy nie mogą decydować o tym, gdzie mieszkają; o moim losie decydowali ludzie”.

Opowieść nasycona jest różnorodnymi emocjami, które wywołują falę uczuć. Chwilami szalenie zabawnych, prowokujących głośny śmiech, momentami refleksyjnych, uzmysławiających wyjątkowość naszych czworonożnych przyjaciół. Bywa też bardzo smutno i wzruszająco, czego skutkiem jest potok płynących z oczu łez. To szalenie uczuciowa, pogodna i chwytająca za serce powieść, pełna przygód i zabawnych sytuacji, po którą obowiązkowo powinien sięgnąć każdy zwolennik psiej natury. Niewątpliwie na kartach odnajdziecie nie tylko cząstkę siebie, ale przede wszystkim bogactwo cech swojego psiego towarzysza. Tę powieść można czytać na głos swoim dzieciom, dzielić się nią ze swoimi bliskimi lub oddawać się lekturze w ciszy, przeżywając wraz z bohaterami ich radości i smutki.

Był sobie pies to powieść, po którą warto sięgnąć bowiem autor, ukrył w niej wiele mądrości, otwierających umysł człowieka, pozwalających spojrzeć na otaczający nas świat psimi oczyma. Wykreowana przez twórcę, szalenie trafna psia rzeczywistość uświadamia, ułatwia dostrzec błędy, które popełniamy — często nieświadomie — a których skutkiem jest ogromny chaos powstający w głowach naszych czworonogów. Ponadto niniejsza książka posiada cenny dar, który niewykluczone, pomoże złagodzić ból po stracie ukochanego pupila, jako że pozostawia iskierkę nadziei, iż piękne wnętrze towarzyszącego nam przez lata przyjaciela, odrodzi się w kolejnym wcieleniu… Gorąco polecam!

„[…] porażka nie wchodzi w grę, jeśli jedyne, co potrzeba do osiągnięcia sukcesu, to włożenie w coś więcej wysiłku”.

____________________________________________________________________
Kategoria: literatura współczesna / obyczajowo-przygodowa

Wydawnictwo: Kobiece
Rok wydania: 2017
ISBN 978-83-65506-98-6
Liczba stron: 392
Moja ocena: 8,5/10 

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji 
serdecznie dziękuję:



Książka została zekranizowana!
W tym roku film ukazał się na ekranach polskich kin!